more_horiz
Wiadomości

Adam Małysz narzeka na sztab: nie dociera to do nich. Tajner odpowiada

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2022 09:42
Adam Małysz nie przebiera w słowach na temat sztabu polskiej reprezentacji. - Jesteśmy kolegami, ale jestem też ich szefem i muszę wyrazić swoją opinię - stwierdził w rozmowie z portalem Onet Sport. Apoloniusz Tajner, prezes PZN także skomentował obecną sytuację.
Adam Małysz nie przebiera w słowach na temat polskiego sztabu
Adam Małysz nie przebiera w słowach na temat polskiego sztabuFoto: PAP/Grzegorz Momot

Portal PolskieRadio24.pl przygotował serwis specjalny. Relacje na żywo z konkursów, analizy, wywiady, klasyfikacja generalna Pucharu Świata w skokach narciarskich w sezonie 2021/2022 - zapraszamy na stronę skokinarciarskie​.polskieradio24.pl

Polski Związek Narciarski (PZN) w poniedziałek wieczorem poinformował, że Stoch został wycofany z imprezy, którą w przeszłości trzykrotnie wygrał. Wcześniej odpadł w kwalifikacjach do trzeciego konkursu TCS w Innsbrucku.

- Trenerzy cały czas podejmowali próby, żeby pomóc Kamilowi w czasie Turnieju, zresztą ja sam byłem pozytywnie nastawiony, bo mówili, że w Garmisch-Partenkirchen udało się poprawić jego pozycję najazdową i już wszystko powinno grać. Kamil miał też trochę pecha, bo w treningach miał najgorsze warunki, skoki były krótkie, a później chciał się poprawić, skoczyć lepiej w kwalifikacjach i zepsuł, a warunki miał dobre. I znów pojawił się problem, co zrobić - tłumaczył Małysz na antenie TVN24.

Jak przyznał były świetny zawodnik, a teraz dyrektor PZN ds. skoków i kombinacji norweskiej, on sam był za tym, żeby Stoch odpoczął i zresetował się, czyli został wycofany z dalszej części rywalizacji w TCS, ale taka decyzja zapadła wspólnie, po naradzie z udziałem sztabu szkoleniowego kadry i samego zawodnika.

Konflikt na horyzoncie?

Adam Małysz w coraz mocniejszych słowach wypowiada się na temat sztabu polskiej reprezentacji.

Przyjechałem do Innsbrucka, ale nie widzę dużej sympatii. Nie widzę też jednak wkurzenia na mnie z ich strony. Od początku powiedziałem im, że jesteśmy kolegami, ale jestem też ich szefem i muszę wyrazić swoją opinię. Jeżeli mówię po kilka razy, żeby przemyśleli pewne sprawy, ale nie dociera to do nich, to wtedy jedynym przekazem jest rozmowa z mediami. Nie wstydzę się tego i nie wycofuję się z żadnej swojej wypowiedzi. - powiedział w rozmowie z portalem Onet Sport.

Słowa te skomentował prezes PZN Apoloniusz Tajner.

- Ostateczna decyzja zawsze należy do trenera głównego. To on każdego dnia jest z zawodnikami. PZN poszukuje trenera odpowiedniego dla grupy, potem go powołuje i może go odwołać, ale nie może mu się wtrącać do pracy - przyznał Tajner .

Zapewnił, że nie ma mowy o żadnym konflikcie.

- Tutaj relacje są dobre. Wspieramy sztab w tym, co robi - dodał.

Bezpieczeństwo skoczków priorytetem

Konkursy w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen udało się rozegrać bez większych problemów, jednak w Innsbrucku skoczkom przeszkodził wiatr. Po dłuższych naradach Sandro Pertile, dyrektor PŚ w skokach narciarskich poinformował, że w Bischofshofen odbędą się dwa konkursy, które poprzedzą kwalifikacje. 

Adam Małysz przyznał, że to dobra decyzja ze względu na bezpieczeństwo zawodników. - Z powodu zbyt silnego wiatru konkurs w Innsbrucku został odwołany. Nie było szans na bezpieczne skoki. Zawody zostały przeniesione do Bischofshofen i mają odbyć się w środę - napisał Adam Małysz na swoim Facebooku. 

Plan zawodów w Bischofshofen

Ostatecznie do obydwu zaplanowanych konkursów na skoczni narciarskiej im. Paula Ausserleitnera odbędą się kwalifikacje. Pierwszy konkurs w środę o 16.30.

Dzień później seria kwalifikacyjna zostanie przeprowadzona od 14.30. Konkurs, po którym poznamy triumfatora Turnieju Czterech Skoczni, ma się rozpocząć o 17.30. 

Oba konkursy zostaną przeprowadzone znanym z TCS - systemem KO. Zawodnicy będą podzieleni na 25 par na podstawie wyników z kwalifikacji. 

Program konkursów w Bischofshofen: 

Środa, 5 stycznia:

11.30 - trening 
13.00 - kwalifikacje WYNIKI
16.30 - konkurs

Czwartek, 6 stycznia:

14.30 - kwalifikacje
17.30 - konkurs

Klasyfikacja TCS (po 2 konkursach):
1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 593,2 pkt
2. Marius Lindvik (Norwegia) 580,0
3. Lovro Kos (Słowenia) 575,5
4. Markus Eisenbichler (Niemcy) 572,1
5. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 563,4
6. Karl Geiger (Niemcy) 560,9
7. Robert Johansson (Norwegia) 559,8
8. Stephan Leye (Niemcy) 530,5
9. Jan Hoerl (Austria) 527,3
10. Daniel Huber (Austria) 526,1
...
22. Piotr Żyła (Polska) 378,5
25. Jakub Wolny (Polska) 370,5
32. Dawid Kubacki (Polska) 343,5
39. Paweł Wąsek (Polska) 241,8
45. Kamil Stoch (Polska) 214,5
50. Andrzej Stękała (Polska) 118,0

Klasyfikacja PŚ (po 11 zawodach):
1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 696 pkt
2. Karl Geiger (Niemcy) 675
3. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 473
4. Marius Lindvik (Norwegia) 437
5. Markus Eisenbichler (Niemcy) 407
6. Anze Lanisek (Słowenia) 385
7. Stefan Kraft (Austria) 380
8. Killian Peier (Szwajcaria) 330
9. Jan Hoerl (Austria) 299
10. Robert Johansson (Norwegia) 293
...
13. Kamil Stoch (Polska) 216
27. Piotr Żyła (Polska) 105
37. Dawid Kubacki (Polska) 23
41. Jakub Wolny (Polska) 16
42. Paweł Wąsek (Polska) 13
45. Aleksander Zniszczoł (Polska) 5
52. Andrzej Stękała (Polska) 1

Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Niemcy 2041 pkt
2. Norwegia 1674
3. Austria 1609
4. Słowenia 1465
5. Japonia 1381
6. Polska 629

Czytaj także:

/red

Zobacz także

Zobacz także