more_horiz
Wiadomości

10 x Ironman: Karaś się wycofał, Vanthuyne wygrał, Kostera trzeci na mecie

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2022 16:30
W niedzielę 14 sierpnia rozpoczęła się rywalizacja w dziesięciokrotnym Ironman. Adrian Kostera zameldował się na mecie jako trzeci, Tomasz Lus jeszcze walczy. Wcześniej z rywalizacji wycofał się Robert Karaś, który celował w rekord, prowadził, ale po decyzji lekarzy musiał wycofać się z morderczego wyścigu. 
Adrian Kostera na trasie dziesięciokrotnego Ironman
Adrian Kostera na trasie dziesięciokrotnego Ironman Foto: FB/Adrian Kostera - Ultra Triathlete/screen

Dziesięciokrotny Ironman to dystans 38 km w basenie, 1800 km na rowerze i 422 km biegiem!

Mistrzostwa IUTA World Championship rozpoczęły się w niedzielę 14 sierpnia w szwajcarskim Buchs. Na starcie stanęło 40 zawodników, wśród nich był Robert Karaś, a także dwóch innych reprezentantów Polski - Adrian Kostera i Tomasz Lus.

Limit na pokonanie całego dystansu w ciągłej rywalizacji wynosi 14 dni, ale najlepsi dotarli do mety po niespełna 190 godzinach (tyle dotąd wynosił rekord świata, ustanowiony przez Niemca Richarda Junga w 2018 roku, również w szwajcarskim Buchs).

Niemiecki triathlonista bronił zresztą swojego wyniku, a jednym z najgroźniejszych przeciwników był na początku Robert Karaś.

Rywalizację zawodnicy rozpoczęli od pływania. Robert Karaś dystans 38 km w basenie pokonał najszybciej - 9 godzin i 44 minuty i ruszył na trasę rowerową. Część kolarską także zakończył jako pierwszy (zajęło mu to 68 godzin 44 minuty i 40 sekund) z roweru zszedł w nocy ze środy na czwartek 18 sierpnia o godzinie 00.40. Po trzech godzinach snu 18 sierpnia ruszył na trasę biegu. Wyścig dla Polaka skończył się jednak 18 sierpnia przed godziną 18.00 po 65 km biegu. 

"Przykro nam poinformować o przerwaniu wyścigu Roberta. Po 38km pływania, 1800 km na rowerze i 65 km biegu lekarze zakazali kontynuowania wyścigu w obawie o życie! Był na granicy, a to wiąże się z ryzykiem… Ból po operacji, którą odbył tylko 3 tyg. temu okazał się nie do zniesienia nawet dla Niego!" - poinformował team.

Potem Karaś skomentował swoją decyzję i komentarze, które pojawiły się w mediach. 

Opublikował nagranie, w którym zdementował informacje, które podały niektóre media, że ma problemy z kręgosłupem i "jest z nim bardzo źle, że jest wyczerpany".

"Małe sprostowanie ja się czuję dobrze. Trzy tygodnie temu miałem urologiczną operację, to się uaktywniło podczas jazdy rowerem i potem podczas biegu. Trzeba zrobić jeszcze jedną" - powiedział Polak i dodał, że bardzo dziękuje za wsparcie. 

Adrian Kostera walczył o zwycięstwo

Gdy Karaś decydował o zejściu z trasy dziesięciokrotnego Ironman, drugi z Polaków, Adrian Kostera zajmował 3 miejsce. Polak, tak jak wicelider Belg Kennethi Vanthuyne pokonywał jeszcze etap rowerowy.

Kennethi Vanthuyne miał jeszcze do przejechania około 171 km. Kostera z kolei 225 km. Ostatni z naszych reprezentantów Tomasz Lus był 12. (przed nim 927 km).

Warto dodać, że Kostera w międzyczasie miał awarię - pomogły mu osoby teamu Roberta Karasia. "Wielki szacun za pomoc rywalowi. Prościej byłoby z pewnością zignorować całą sytuację i tylko czerpać z niej profity, a jednak tak się nie stało. Wygrało sportowe zachowanie. Dzięki" - napisał zespół Adriana Kostery na profilu na Facebooku. 

Polak na podium

Jako pierwsi na mecie morderczego wyścigu  - 38 km pływania, 1800 etap rowerowy i 422 km trasy biegowej - 350 okrążeń (każde po 1200 m) - zameldowali się już trzej pierwsi zawodnicy. Wygrał Belg Kennethi Vanthuyne, drugi był Niemiec Richard Jung, a trzeci Polak Adrian Kostera, który na trasie zmagał się z wieloma problemami. Między innymi, w niedzielę, po tygodniu rywalizacji prosił o wsparcie fanów, potrzebował butów (w niedzielę nie można było ich kupić, a Polak potrzebował nowych. Na szczęście znaleźli się wspaniali kibice, którzy wsparli Polaka. Poniżej przebieg zmagań na trasie dziesięciokrotnego Ironman.

AKTUALIZACJA

W poniedziałek 22 sierpnia o 16.30 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Na mecie zameldował się też Adrian Kostera - czas Polaka 189 godzin 55 minut 20 sekund.

Basen 19:22:04 - 38 km
Rower 87:34:56- 1800 km
Bieg 82:41:04- 422 km

Wciąż na trasie walczy Tomasz Lus, ma jeszcze do pokonanie 54 rundy po 1,2 km biegu.

W poniedziałek 22 sierpnia o 14.30 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Richard Jung na mecie - jego czas to 187 godzin 49 minut i 24 sekundy:

Basen 13:16:36
Rower 94:17:20
Bieg 79:59:15

Adrian Kostera ma do końca jeszcze 9 rund, czyli niespełna 11 km.

Przed Tomaszem Lusem jeszcze 358 km biegu.

W poniedziałek 22 sierpnia o 13.20 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Kennethi Vanthuyne wygrał, spędził na trasie 182 godziny 43 minuty i 43 sekundy:

Basen 12:42:02
Rower 94:29:16
Bieg 75:11:32

Adrian Kostera jest jeszcze na trasie biegu, zostało mu 15 rund.

drugi jest Richard Jung, Niemiec ma jeszcze 3 rundy do końca biegu.
a 

W poniedziałek 22 sierpnia o 07.30 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Niezmiennie prowadzi Kennethi Vanthuyne, zaliczył 340 okrążeń. 

Adrian Kostera jest trzeci, za nim 302 okrążenia. Drugi w tej chwili jest Niemiec Richard Jung, który pokonał 311 okrążeń. 

Kostera miał ciężką noc, w nagraniu zamieszczonym na FB wyjaśnia jak bardzo walczy, szczególnie dokucza mu ból stóp. Polak w nocy podjął trudne decyzje. Stracił drugie miejsce i rekordu nie pobije, ale walczy by dokończyć dzieła... dojść na metę dziesięciokrotnego Ironman. -  Będę sobie szedł, nawet na rękach - mówi.


Gdyby ktoś się zastanawiał, po co taki wyczyn Kosterze, odpowiedź poniżej. Sztab Polaka opisał ją w momencie, gdy Kostera miał 100 km do mety.

"Adrian nie ma przeszłości sportowej. Co więcej do 30 roku życia palił i mimo iż wielokrotnie próbował nigdy nie dał rady rzucić. Tak, gość który potrafił się zmusić do wytrzymania 76 godzin bez snu wyścigu nie potrafił powiedzieć „nie” nałogowi, który nim sterował. To właśnie wtedy gdy sobie to uświadomił postanowił coś zmienić i… rzucił z dnia na dzień. Potrzebował jednak czegoś co sprawi, że powrót do palenia nie będzie mieć sensu i tak padło na ultra" - czytamy.


Tomasz Lus zakończył część rowerowa. Polak jest już na trasie biegu. Zaliczył już 20 rund, czyli 24 km. jest 11.


Tabela Tabela

W niedzielę 21 sierpnia o 12.30 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Prowadzi Kennethi Vanthuyne, zaliczył 251 okrążeń. 

Adrian Kostera jest 2. Polak przebiegł dotąd 234 okrążenia. Trzeci jest Niemiec Richard Jung, który pokonał 230 okrążeń. 

Polak ma od wczoraj problemy z obuwiem. Wcześniej jego team informował, że musiał biec w ... klapkach. W  niedzielę na FB zawodnika pojawił się taki apel:

"Jeśli ktoś mieszka w okolicy Buchs i mógłby pożyczyć na czas zawodów butów biegowych o numerze 47 to Adrian zrobi resztę. Mamy problem z puchnącą stopą. Większe buty byłyby nieocenione, ale wszystkie sklepy są już niestety zamknięte, bo dziś niedziela.
Bylibyśmy bardzo wdzięczni. Adrian bierze właśnie udział w mistrzostwach świata w Deca Ultra Triathlon (3,8 km, 1800 km, 422 km) i ma szansę wygrać ustanawiając przy okazji nowy rekord świata. Potrzebuje tylko butów. Odkupimy" - czytamy.

Diw godziny później Kostera biegł już w nowych butach. "Buty zostały znalecione". Polak walczy.

Drugi z Polaków. Tomasz Lus spadł z 11. na 13. miejsce. Lus wciąż walczy na trasie kolarskiej, ma do przejechania jeszcze 18 rund (runda to 9 km).

a a

W sobotę 20 sierpnia o 16.00 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Prowadzi Kennethi Vanthuyne, zaliczył 162 okrążenia. 

Adrian Kostera awansował na 2. pozycję Polak przebiegł dotąd 144 okrążenia. Trzeci jest Niemiec Richard Jung, który pokonał 143 okrążenia. 

Drugi z Polaków. Tomasz Lus jest 11. Wciąż walczy na trasie kolarskiej, ma do przejechania jeszcze 47 rund (runda to 9 km).

a 

W sobotę 20 sierpnia o 11.10 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Adrian Kostera wciąż trzeci. Polak przebiegł dotąd 121 okrążeń. 

Prowadzi Kennethi Vanthuyne, zaliczył 141 okrążeń. Drugi jest Niemiec Richard Jung, który pokonał 124 okrążenia. 

Drugi z Polaków. Tomasz Lus jest 11. Wciąż walczy na trasie kolarskiej, ma do przejechania jeszcze 55 rund (runda to 9 km).

Na FB Kostery pojawił się taki wpis.

"Z racji tego, że ulewy z dni poprzednich zdewastowały trochę stopy Adrianowi to ulgą w bólu okazało się rozwiązanie dość niekonwencjonalne, a mianowicie zwykle klapki. Okazało się, że wymuszają one taki sposób lądowania stopy i oferują na tyle dużo luzu, że komfort biegu jest w nich zdecydowanie wyższy niż w tradycyjnych butach biegowych. Tak przynajmniej twierdzi Adrian, który sobie tak wesoło kopytkuje … wróć! klapkuje już od ponad 60 kilometrów utrzymując mimo takich dziwnych rozwiązań sprzętowych mniej więcej stały dystans do zawodników z pierwszego i drugiego miejsca" - czytamy. Determinacja zawodnika jest zatem ogromna. Trzymamy kciuki.

a 

W piątek 19 sierpnia o 23.10 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Według informacji napływających z trasy Ironman większość dnia zawodnicy zmagali się z trudnymi warunkami, bo lało. Zajmujący wcześniej drugą pozycję Adrian Kostera przebiegł dotąd 80 okrążeń, ale spadł na trzecie miejsce. Polaka wyprzedził Niemiec Richard Jung, który pokonał 81 okrążeń. 

Prowadzi Kennethi Vanthuyne, zaliczył 102 okrążenia. 

Drugi z Polaków. Tomasz Lus jest 11. Wciąż walczy na trasie kolarskiej, ma do przejechania jeszcze 68 rund (runda to 9 km).

a 

W piątek 19 sierpnia o 12.30 sytuacja na trasie wyglądała następująco.

Prowadzi Kennethi Vanthuyne zaliczył 47 okrążeń. Drugi jest Adrian Kostera - 34 okrążenia i trzeci Niemiec Richard Jung - 33 okrążenia. 

Drugi z Polaków. Tomasz Lus jest 11. Wciąż walczy na trasie kolarskiej, ma do przejechania jeszcze 80 rund po 9 km.

a 

/red/


Zobacz także

Zobacz także