more_horiz
Wiadomości

MŚ siatkarek 2022: Polska - Turcja. Biało-Czerwone przegrywają po tie-breaku

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2022 06:00
Reprezentacja Polski przegrała z Turcją w ostatnim meczu pierwszej fazy grupowej siatkarskich mistrzostw świata 2:3 (25:22, 23:25, 22:25, 25:18, 12:15). Biało-Czerwone mimo porażki awansowały do dalszej fazy turnieju.
Mecz Polska - Turcja
Mecz Polska - TurcjaFoto: PAP/Adam Warżawa

Na inaugurację MŚ siatkarek w meczu grupy B Polki pokonały w holenderskim Arnhem Chorwatki 3:1. Teraz podopieczne Stefano Lavariniego w ciągu pięciu dni rozegrają aż cztery spotkania. W pierwszym spotkaniu w Gdańsku Biało-Czerwone pewnie pokonały Tajlandki 3:0. Później gładko rozprawiły się z zespołem Korei Południowej 3:0 i doznały pierwszej porażki z Dominikaną 1:3.

Polska - Turcja. Zacięty mecz Biało-Czerwonych w Ergo Arenie

Przed meczem z Polkami ich sobotnie rywalki miały na koncie 3 zwycięstwa i porażkę. Metodę na Turczynki znalazła jedynie ekipa Tajlandii, która wygrała z nimi 3:2.

Już pierwszy set zwiastował niemałe emocje. Sytuacja zmieniał się jak w kalejdoskopie, zmieniały się tez nastroje w obu zespołach. Hala "Ergo Arena" wreszcie wypełniła się niemal do ostatniego miejsca, choć być może liczna publiczność na początku nieco przytłoczyła podopieczne Stefano Lavariniego. Turczynki prowadziły już 8:3, ale biało-czerwone powoli i systematycznie odrabiał straty.

Losy partii odwróciła Agnieszka Korneluk, która niepodzielnie rządziła na siatce. Skutecznie zaatakowała z krótkiej i z piłki przechodzącej, a potem zatrzymała atak rywalek. W międzyczasie Olivia Różański nie wstrzymywała ręki w polu zagrywki. Polki wygrywały 20:15 i 22:18, lecz Meryem Boz dwukrotnie zaserwowała asa i po chwili był remis 22:22. W decydujących momentach skutecznie zaatakowała Różański oraz Magdalena Stysiak i gospodynie objęły prowadzenie w meczu.

Podbudowane wygraną Polki dobrze rozpoczęły drugą partią, ale potem to rywalki za sprawą m.in. Ebrar Karakurt przejęły inicjatywę. Przewaga Turcji oscylowała w granicach dwóch, trzech punktów, ale biało-czerwone znów popisały się finiszem i po akcji Różański wygrywały 22:21. Poirytowany trener wicemistrzyń Europy Giovanni Guidetti poprosił o przerwę i najwyraźniej jego wskazówki okazały się bardzo pomocne. Ostatnie akcje Polki przegrały trochę na własne życzenie, bowiem przy stanie 23:23 Kamila Witkowska zepsuła zagrywkę, a Monika Gałkowska uderzyła w blok.

Kolejny set znów dostarczył kibicom sporą dawkę emocji, a do stanu 17:17 oba zespoły grały punkt za punkt. Turczynki psuły sporo zagrywek i myliły się w ataku, ale w końcówce potrafiły się już bardziej skoncentrować. Świetny moment miała Hande Baladin, które nie myliła się w ataku z lewego skrzydła, a do tego dołożyła punkt bezpośrednio z zagrywki. Turcja objęła prowadzenie 23:19, które nie oddała do końca tej partii.

W czwartym secie na dobre rozkręciła się Stysiak, która skutecznie atakowała i dokładała punkty z zagrywek. Polki prowadziły 16:10 i Guidetti poprosił o czas, ale wydawało się, że tym razem jego drużyna nie będzie w stanie odwrócić losów tej odsłony. Tym bardziej że po ataku Różański było już 19:13. Biało-czerwone złapały zadyszkę i przewaga zaczęła topnieć. Przy stanie 20:17 Stysiak najpierw zablokowała Karakurt, a w kolejnej akcji popisała się mocnym zbiciem. Potem biało-czerwone postawiły na siatce ścianę nie do przejścia i o losach pojedynku zadecydował tie-break. Dla Turczynek była to już trzecia "pięciosetówka" w tym turnieju.

Tie-break dla Turczynek. Polki zapewniły sobie awans do drugiej rundy MŚ siatkarek

W tie-breaku Biało-Czerwone prowadziły 4:3, ale potem nastąpiła niemoc w ataku, a rywalki na kontrze zdobywały punkty. Baladin znów posłała asa i Turcja uzyskała czteropunktową przewagę (8:4). Nadzieje na odwrócenie losów spotkania odżyły po bloku Korneluk, straty wynosiły już tylko dwa "oczka" (8:10). Potem Lavarini szukał pomocy w wideoweryfikacji, ale z różnym szczęściem. Mimo ambitnej postawy i ogromnego dopingu kibiców gospodyniom nie udało się już zniwelować strat.

Siatkarki znad Bosforu po raz kolejny okazały się lepsze od polskiej reprezentacji. Ta porażka może nieco zmniejsza szanse Polek na awans do ćwierćfinału.

Mimo przegranej Polki zagrają w kolejnej rundzie siatkarskiego mundialu. Biało-Czerwone poznały już rywalki w drugiej fazie zmagań w Łodzi - w niej zagrają Stany Zjednoczone, Serbia, Niemcy oraz Kanada. Cztery najlepsze ekipy z tego grona wystąpią w ćwierćfinale.

Posłuchaj
00:25 Szlagowska.mp3 Przyjmująca Weronika Szlagowska przyznała, że niewiele zabrakło do pokonania jednej z najlepszych drużyn świata (IAR)

Posłuchaj
00:26 Korneluk.mp3 Środkowa Agnieszka Korneluk zwraca uwagę na różnice w doświadczeniu ekip Turcji i Polski (IAR)

Posłuchaj
00:31 Różański.mp3 Przyjmująca Olivia Różański znakomicie spisywała się w polu zagrywki. Podkreśla jednak, że mimo dobrej gry trudno było zaskoczyć tak klasowy zespół jak Turcja (IAR)

Posłuchaj
00:22 Stysiak.mp3 Sporo kontrowersji w tym meczu wzbudzała praca głównego sędziego Wima Cambre. Belg kilka razy przyznawał punkt Turczynkom, a po chwili, gdy Polki poprosiły o powtórkę wideo okazywało się, że popełnił błąd. To denerwowało naszą atakującą, Magdalenę Stysiak (IAR)

    

Polska - Turcja 2:3 (25:22, 23:25, 22:25, 25:18, 11:15)

Polska: Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak, Agnieszka Korneluk, Kamila Witkowska, Zuzanna Górecka, Olivia Różański – Maria Stenzel (libero) – Weronika Szlagowska, Monika Gałkowska, Katarzyna Wenerska, Klaudia Alagierska-Szczepaniak

Turcja: Cansu Ozbay, Ebrar Karakurt, Eda Erdem Dundar, Zehra Gunes, Sahin Saliha, Hande Baladin – Simge Akoz (libero) – Meliha Ismailoglu, Meryem Boz, Derya Cebecioglu, Elif Safin, Ilkin Aydin


Czytaj także
:

Polskieradio24.pl

red/BG/PAP/IAR

Zobacz także

Zobacz także