more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Lechia - Wisła Płock. Ważna wygrana gdańszczan, goście mają czego żałować

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2023 19:31
Lechia Gdańsk wygrała z Wisłą Płock 1:0 w ostatnim niedzielnym meczu 18. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy. Gola na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Łukasz Zwoliński. 
Łukasz Zwoliński zdobył bramkę na wagę wygranej Lechii Gdańsk w meczu z Wisłą Płock
Łukasz Zwoliński zdobył bramkę na wagę wygranej Lechii Gdańsk w meczu z Wisłą Płock Foto: PAP/Adam Warżawa

Trzeci niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy nie był wielkim widowiskiem. Jako pierwsi groźnie zaatakowali goście. W dziesiątej minucie groźnie uderzył Rafał Wolski, jednak Dusan Kuciak zdołał odbić piłkę. Z dobitką pośpieszył Marko Kolar, jednak Chorwat był na spalonym. 

Niewiele emocji w pierwszej połowie 

Piłkarze nie tworzyli zbyt wielu okazji bramkowych. Groźniejsi byli jednak "Nafciarze". W 32. minucie na bramkę Lechii po raz kolejny strzelał Wolski. Skończyło się jednak tylko na rzucie rożnym.

Na pierwszy celny strzał swoich ulubieńców kibice gospodarzy musieli czekać do 38. minuty. Uderzenie Łukasza Zwolińskiego obronił jednak Krzysztof Kamiński. 

Gdańszczanie mogli jeszcze wbić gola "do szatni". Z lewej strony dośrodkował Rafał Pietrzak, a kapitan gospodarzy Maciej Gajos główkował niecelnie. Chwilę później sędzia Piotr Lasyk zakończył niezbyt ciekawą pierwszą część gry.

Lechia trafiła po przerwie 

Podopieczni Marcina Kaczmarka, który w przeszłości prowadził Wisłę, byli bliscy szczęścia w 48. minucie. Kamiński poradził sobie jednak z uderzeniem z dystansu autorstwa Kristersa Tobersa. Pięć minut później Biało-Zieloni trafili do siatki.

Autorem gola był Zwoliński. Napastnik Lechii znakomicie odnalazł się w polu karnym i dobił głową uderzenie Marco Terrazzino z dystansu, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Kamiński nie miał szans na reakcję. Arbiter sprawdzał jeszcze, czy "Zwolak" nie był na spalonym, jednak system VAR wykazał, że bramka została zdobyta prawidłowo. 

Podopieczni Pavola Stano wcale nie rzucili się do huraganowych ataków, by odrobić stratę. Dośrodkowania płockich skrzydłowych zwykle nie dochodziły celu. W 65. minucie po rzucie wolnym do sytuacji strzeleckiej doszedł Jakub Rzeźniczak, lecz kapitan "Nafciarzy" spudłował. 

Fatalnie wykonany rzut karny 

Szansa na wyrównanie pojawiła się w 80. minucie, gdy sędzia Lasyk podyktował rzut karny dla gości. Wprowadzony na murawę kilka minut wcześniej Kacper Sezonienko sfaulował bowiem Wolskiego. Do piłki podszedł Dominik Furman, jednak uderzył z jedenastu metrów fatalnie i nie trafił w bramkę. 

Druga połowa została przedłużona aż o siedem minut. Dodatkowy czas nie pomógł jednak gościom. Lechiści grali dobrze w defensywie i nie dopuścili rywali do groźnych sytuacji. Dla gdańszczan to bardzo ważna wygrana, która pozwoliła im wydostać się ze strefy spadkowej. 

Lechia Gdańsk - Wisła Płock 1:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Łukasz Zwoliński (53-głową).

Żółta kartka - Wisła Płock: Mateusz Lewandowski, Mateusz Szwoch.

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 5 675.

W 84 min. Dominik Furman nie wykorzystał rzutu karnego. Pomocnik Wisły strzelił nad poprzeczką.

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Jakub Bartkowski, Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak - Ilkay Durmus (88. David Stec), Kristers Tobers, Maciej Gajos (88. Kevin Friesenbichler), Marco Terrazzino (68. Jan Biegański), Conrado (77. Kacper Sezonienko) - Łukasz Zwoliński.

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Jakub Rzeźniczak, Steve Kapuadi, Anton Krywociuk - Aleksander Pawlak (64. Martin Sulek), Dominik Furman, Mateusz Szwoch (78. Radosław Cielemęcki), Rafał Wolski - Kristian Vallo (72. Damian Rasak), Marko Kolar (64. Damian Warchoł), Mateusz Lewandowski (64. Davo).

Czytaj także:

/empe 

Zobacz także

Zobacz także