X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Tuwim i Gałczyński: Czy nadal nas bawią?

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2009 12:09
Audycja Iwony Malinowskiej i Bogumiły Prządki z udziałem krytyka teatralnego Hanny Baltyn i reżyserów: Jarosława Kiliana, który w Teatrze Polskim w Warszawie wystawił parę lat temu "Zieloną Gęś" według Konstatnego Ildefonsa Gałczyńskiego i Wojciecha Adamczyka - twórcy spektaklu w warszawskiej "Syrenie" zatytułowanego "Żołnierz królowej Madagaskaru" według starowarszawskiej farsy Stanisława Dobrzańskiego w przeróbce Juliana Tuwima.

3 stycznia 2009, godz. 12:05

Właśnie twórcze adaptacje, przekłady, skecze, szopki i piosenki były, obok obszernej twórczości lirycznej, specjalnością Juliana Tuwima. Bawiły współczesnych, w momencie, gdy pojawiały się w wydaniach książkowych i na scenie. Z kolei Konstanty Ildefons Gałczyński bawił czytelników "Przekroju" kolejnymi odcinkami - odsłonami "Teatrzyku "Zielona Gęś". Zdumiewająca frekwencja na obu spektaklach, zwłaszcza młodszej widowni, świadczy o tym, że humor obu poetów nie zwietrzał. Być może dzisiejszy widz, odkrywa w tych utworach, inne aspekty czy niuanse, niż odbiorcy sprzed pół wieku. Świadczy o tym również fakt, że w mowie potocznej często posługujemy się zwrotami zaczerpniętymi z twórczości obu poetów, często nie zdając sobie sprawy ze źródeł, z jakich pochodzą - np. "Bój się Boga, Mazurkiewicz" czy "Chcieliście Polski, no to ją macie!".