Polska a imigranci
Większość Polaków przychylnie patrzy na imigrantów – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ministerstwa spraw wewnętrznych. Nad Wisłą legalnie mieszka ponad sto czterdzieści tysięcy cudzoziemców, ale według różnych szacunków może ich być kilka razy więcej.
2014-12-08, 16:45
Posłuchaj
Według raportu „Imigranci w Polsce” – do którego dotarła „Rzeczpospolita” – sześćdziesiąt pięć procent Polaków ma pozytywny stosunek do obcokrajowców. Natomiast u jednego na pięciu wzrastająca liczba imigrantów wzbudza negatywne odczucia.
– Nasza gościnność jest już wręcz legendarna. Przybysze z innych krajów bardzo pozytywnie odnoszą się do spotkań z mieszkańcami naszego kraju. Sami Polacy również są już bardziej obyci z obcokrajowcami niż kiedyś – o ile Europejczycy nigdy nie wzbudzali większych emocji w naszym społeczeństwie, to ludzie o czarnym kolorze skóry czy arabskich rysach odbierani byli z rezerwą. Wynika to z tego, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby spoza Starego Kontynentu były rzadko spotykane nad Wisłą – mówił w Polskim Radiu 24 Paweł Lewandowski, ekspert ds. polityki migracyjnej Fundacji Republikańskiej.
Uchodźcy ze wschodu
W bieżącym roku wniosek o przyznanie statusu uchodźcy w Polsce złożyło ponad sześć tysięcy sto osób. Trzydzieści procent spraw dotyczy obywateli Ukrainy, którzy obecnie są drugą pod względem liczebności nacją – po obywatelach Rosji narodowości czeczeńskiej – starającą się o uzyskanie schronienia w Rzeczpospolitej.
– Wśród osób ubiegających się o przyznanie statusu uchodźcy, dominują mieszkańcy wschodnich regionów Ukrainy – donieckiego, ługańskiego i charkowskiego. Powołują się przy tym na niebezpieczną sytuację w okolicy zamieszkania, a niektórzy także na wydarzenia, które miały miejsce na Majdanie – wnioskodawcy twierdzą, że byli uczestnikami protestów i boją się związanych z tym represji – tłumaczyła w PR24 Ewa Piechota, rzecznik prasowy Urzędu ds. Cudzoziemców.
REKLAMA
Gość PR24 wyjaśniał też, dlaczego niektóre wnioski o przyznanie statusu uchodźcy są odrzucane przez polskie władze. Rzecznik prasowy Urzędu ds. Cudzoziemców wskazywał na to, że jeżeli w innej części kraju pochodzenia potencjalnego uchodźcy możliwe jest uzyskanie bezpiecznego schronienia, to wówczas prośba będzie odrzucona.
– Gdyby coś złego działo się Polakom mieszkającym w Szczecinie i zaczęliby oni uciekać do Niemiec, ubiegając się tam przy tym o status uchodźcy, a okazałoby się, że mogliby przeprowadzić się do Warszawy czy Białegostoku i tam bezpiecznie żyć, to nasz zachodni sąsiad odmówiłby im udzielenia schronienia – wyjaśniała Piechota.
Tymczasem premier Ewa Kopacz zapowiada, że decyzja w sprawie powrotu do kraju stu mieszkańców Donbasu, którzy posiadają Kartę Polaka, zostanie podjęta w najbliższym czasie – jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
PR24
REKLAMA
REKLAMA