Frankowicze założą partię polityczną
Osoby zadłużone we frankach szwajcarskich zamierzają stworzyć listy wyborcze i startować w jesiennych wyborach do Sejmu. Goście Pulsu Gospodarki skomentowali inicjatywę zadłużonych we frankach oraz przyjrzeli się problemom frankowiczów.
2015-06-12, 12:22
Posłuchaj
Łukasz Nowak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych stwierdził w Polskim Radiu 24, że szum medialny wokół kłopotów frankowiczów zafałszował obraz rzeczywistości.
– Brakuje mi w mediach konkretnych danych i statystyk. Narastająca histeria sprawia, że nawet rząd wywiera naciski na banki. Zapomina się jednak, że duża część kredytobiorców w szwajcarskiej walucie zyskała więcej na tym kredycie niż osoby z zadłużeniem w złotówkach. Możemy równie dobrze powołać partię złotówkowiczów – ocenił ekspert.
Michał Burek z Raiffeisen Polbank dodał, że partia frankowiczów ma marne szanse na polityczne zwycięstwo.
– To grupa jednego interesu i to prywatnego, a nie ogółu społeczeństwa. Natomiast sam ruch może dołączyć do środowisk obecnego niezadowolenia z panującej władzy i odnieść sukces w połączeniu z partią Kukiza – mówił specjalista.
Natomiast Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej zwróciła uwagę na negatywne i pozytywne aspekty inicjatywy frankowiczów.
– Po raz kolejny pokazujemy, że jednoczymy się przeciw wrogom i budujemy partie, która budowana jest na kontrze i to bez rozwiązań alternatywnych. Dobrze jednak, że ludzie łączą się i są w stanie zbudować jakąś propozycję. Program mógłby jednak obejmować coś więcej niż tylko kredyt we frankach – powiedziała gość Polskiego Radia 24.
Poza tym w Pulsie Gospodarki także m.in. o danych odnośnie handlu zagranicznego, założeniach budżetu państwa na rok 2016 i braku porozumienia Grecji z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Zapraszamy na audycję Błażeja Prośniewskiego.
Polskie Radio 24/gm