Wyrok Trybunału Konstytucyjnego – komentarze

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie. Brak ograniczenia długości kadencji prezesa TK jest zgodny z konstytucją. Natomiast wybór dwóch sędziów w październiku kończących kadencję w grudniu był niekonstytucyjny, a trzech kończących w listopadzie częściowo konstytucyjny. Niezgodny z konstytucją jest przepis o TK zobowiązujący prezydenta RP do niezwłocznego zaprzysiężenia sędziów Trybunału.

2015-12-03, 13:00

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego – komentarze
Sędziowie TK, od lewej: Marek Zubik, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Andrzej Wróbel, podczas rozprawy w Trybunale Konstytucyjnym w Warszawie, 3 bm.Foto: PAP/Paweł Supernak

Posłuchaj

03.12.15 Prof. Kazimierz Kik: „Wybór sędziów TK musi stać się absolutnie odsunięty od pola politycznego (…)”.
+
Dodaj do playlisty

Trybunał Konstytucyjny badał, czy uchwalona w poprzedniej kadencji Sejmu ustawa o Trybunale jest zgodna z ustawą zasadniczą. Wniosek autorstwa posłów PO i PSL jest następstwem działań prezydenta Andrzeja Dudy, który nie zaprzysiągł sędziów Trybunału wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, a przyjął ślubowanie czterech rekomendowanych przez PiS.

Zdaniem prof. Kazimierza Kika z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach wybór nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie kończy zamieszania wokół instytucji, a dopiero je zaczyna.

– Zaczyna się gra pomiędzy Platformą, która nie chce ustąpić, a PiS zmierzającą do przeprowadzenia swojej polityki. W związku z tym pierwszym zakładnikiem tego podejścia stał się Trybunał. Jednak w przyszłości taki bój będzie prawdopodobnie toczył się o wszystkie postulaty PiS. Jeśli mówimy o zagrożeniach dla demokracji, to będą one wynikać z niezdolności klasy politycznej do konsensusu – ocenił politolog.

Profesor Kazimierz Kik Profesor Kazimierz Kik, foto: PR24/MR

Z opinią prof. Kazimierza Kika zgodziła się dr Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych UW.

– Orzeczenie TK dopiero otwiera cały spór. Wybrano nowych pięciu sędziów na podstawie nowego prawa i prezydent odebrał już przysięgę. Mamy straszny bałagan, ponieważ jest miejsce dla dwóch sędziów, a wyłoniono pięciu. Mamy masę liczb i żadnej jasności – komentowała politolog.

Renata Mieńkowska-Norkiene/fot.PR24/MS Renata Mieńkowska-Norkiene/fot.PR24/MS

Dr hab. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego nie miał wątpliwości, że po orzeczeniu Trybunału sytuacja prawna sędziów stała się jasna.

– Jeżeli trzech sędziów wybrano zgodnie z konstytucją, to zostają oni sędziami. Natomiast dwóch dodatkowych trzeba będzie wybrać – wyjaśniał konstytucjonalista.

Wojciech Szacki z Polityka Insight przyznał, że po orzeczeniu PiS ma otwartą drogę do wykorzystywania TK w politycznej walce.

– PiS sprowadza Trybunał do roli słabszego partnera w politycznej walce. TK został wciągnięty w konflikt i jego orzeczenia będą podważane. Instytucja będzie traktowana jako ekspozytura Platformy, w której wciąż większość ma PO. Będzie to wygodne narzędzie w politycznych grach PiS – mówił komentator.

Natomiast Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego zwrócił uwagę, że orzeczenie TK jednoznacznie wskazuje, że ustawa PO o Trybunale była niekonstytucyjna.

– Cały kryzys zaczął się w czerwcu ze względu na błędne i niekonstytucyjne działanie Platformy. Mamy jasność, że działania partii nie były zgodne z konstytucją. Właśnie wtedy należało podjąć jakieś działania, co jest obecnie zarzutem pod adresem wszystkich stron obecnego konfliktu – tłumaczył ekspert.

Mirosław Oczkoś ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie nie miał wątpliwości, że w panującym szumie i chaosie informacyjnym mogą powstawać różne teorie. Dotyczą one nie tylko instytucji państwowych, ale także konstytucji.

W panującym chaosie można zbudować teorię, że TK w tej formie jest niepotrzebny i trzeba zmienić konstytucję. To urabianie opinii publicznej, żeby pokazać, że obecny skład sędziowski jest legalnie wybrany, ale kompletnie nie nadaje się do wykonywanej pracy – ocenił ekspert od wizerunku.

Większość, która wygrała wybory uważa, że ma taką legitymizację, że może zrobić wszystko. Mam pewne obawy, że jesteśmy świadkami pojawienia się symptomów demokracji totalnej, gdzie nie istnieją żadne granice dodał prof. Tomasz Słomka, politolog z Instytutu Nauk Politycznych UW.

W opinii dra Łukasza Pawłowskiego z Kultury Liberalnej znajdująca się u władzy partia wie, że działa w najlepszym przypadku na granicy obowiązującego prawa.

Na czele PiS i Polski stoją doktorzy prawa i wiedzą, że to co robią jest w najlepszym przypadku naginaniem prawa. Natomiast w najgorszym łamaniem konstytucji, co stwierdza coraz większa liczba prawników. Bez względu na zakończenie sprawy mamy do czynienia z niszczeniem TK – mówił socjolog polityki.

Pod siedzibą Trybunału trwały protesty. Swoje manifestacje przygotowali zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy zmian w TK. Jeden z protestów został zorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji. W pikiecie udział biorą m.in. Barbara Nowacka i przedstawiciele Partii Zielonych.

– Obie strony będą organizować ludzi przeciw sobie. Nie tylko partie będą dla siebie przeciwnikami, ale te ugrupowania będą próbować skłócić wewnętrznie także społeczeństwo – powiedział prof. Kazimierz Kik.

Na godz. 20.00 planowane jest orędzie prezydenta Andrzeja Dudy. Polskie Radio 24 będzie transmitować wystąpienie głowy państwa.

Polskie Radio 24

Polecane

Wróć do strony głównej