Rząd wstrzymuje publikację wyroku TK

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wstrzymała publikację w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku. Pismo z taką informacją wysłała do Trybunału szefowa KPRM Beata Kempa. Do sprawy odniósł się prezes TK Andrzej Rzepliński.

2015-12-11, 10:23

Rząd wstrzymuje publikację wyroku TK
Wydruk orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 roku, foto: PAP/Grzegorz Michałowski

Posłuchaj

11.12.15 Dr Jacek Zaleśny: „Organ zobligowany do publikowania wyroków Trybunału, ma wyłącznie ograniczyć się do tego zadania”.
+
Dodaj do playlisty

Beata Kempa wskazuje, że Trybunał powinien obradować w tzw. składzie pełnym, a więc z udziałem co najmniej dziewięciu sędziów. W rozprawie wzięło udział pięciu sędziów. Jednak, jak oceniał w Polskim Radiu 24 dr Jacek Zaleśny, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, Kancelaria Premiera nie powinna zwlekać z publikacją wyroku TK.

– Organ zobligowany do publikowania wyroków Trybunału, ma wyłącznie ograniczyć się do tego zadania. Nie ma żadnych kompetencji w zakresie weryfikowania treści drukowanych aktów prawnych, ani sposobu ich powstawania – podkreślał ekspert.

Wstrzymywanie publikacji wyroku Trybunału przez Kancelarię Premiera jest działaniem bezprawnym również w ocenie prof. Jarosława Szymanka z UW. – To bezprecedensowa decyzja, przekraczająca zdrowy rozsądek i ramy prawne sporu wokół TK. Decyzja KPRM pokazuje, że spór o Trybunał jest konfliktem politycznym, a rgumenty prawne są w tej kwestii wyłącznie parawanem dla rozgrywek politycznych – mówił politolog.

Wątpliwości, co do braku słuszności działań Beaty Kempy, nie ma również prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Decyzja nie jest oparta na właściwych podstawach prawnych – zauważył. – Nie ma przepisu, który pozwalałby rządowi oceniać ważność wyroków TK i odmawiać ich publikacji – podkreślał ekspert.

Do pisma Beaty Kempy odniósł się prezes TK, Andrzej Rzepliński. W liście do premier Beaty Szydło napisał: "Ogłaszanie wyroków TK jest obowiązkiem konstytucyjnym i podlega wykonaniu niezwłocznie". I dodał: "Ponawiam zarządzenie o niezwłocznym ogłoszeniu wyroku TK z 3 grudnia. (...) Konstytucja nie przewiduje w tym zakresie żadnego wyjątku".

O wstrzymaniu publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw, mówiła podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej minister Beata Kempa. – W razie wątpliwości, mam prawo zwrócić się do danego organu o przesłanie stosownych wyjaśnień – wyjaśniała.

W ocenie dr Renaty Mieńkowskiej-Norkiene, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, działanie KPRM ws. publikacji orzeczenia TK było przemyślane. – Beata Kempa wysłała sygnał, który miał dotrzeć do opinii publicznej, a nie do Trybunału. Po tym, jak jej list został skonstruowany, można sądzić, że może ona nie chcieć opublikować wyroku – wskazywała ekspertka.

– Celem listu do prezesa TK było pokazanie opinii publicznej, że Trybunał znowu zrobił coś źle. W myśl schematu: im więcej tego typu informacji się pojawi, tym więcej osób będzie miało wątpliwości, co do prawidłowości działania tej instytucji – mówiła dr Renata Mieńkowska-Norkiene.

Polskie Radio 24/IAR

 

Polecane

Wróć do strony głównej