Rzecznik "S": stanowisko rządu ws. zakazu handlu w niedziele zaproszeniem do rozmów

Stanowisko rządu ws. zakazu handlu w niedziele to zaproszenie do rozmów - uważa rzecznik NSZZ Solidarność Marek Lewandowski. Wiesław Michałowski z Kongregacji Przemysłowo-Handlowej OIG ma nadzieję, że ustawa o zakazie handlu w niedziele będzie "doszlifowana i wprowadzona".

2017-03-21, 21:11

Rzecznik "S": stanowisko rządu ws. zakazu handlu w niedziele zaproszeniem do rozmów
Rzecznik prasowy NSZZ Solidarność Marek Lewandowski powiedział PAP, że jego organizacja uważa, że "decyzja rządu pozostawia duże pole do rozmów". . Foto: Pixabay

Rząd we wtorek zarekomendował - choć z "licznymi uwagami" - dalsze prace nad obywatelskim projektem dot. zakazu handlu w niedziele. Nie określił, w ile niedziel nie będzie można handlować, ani które placówki zostałyby objęte zakazem handlu w niedziele. Nie zgodził się natomiast na karanie więzieniem za złamanie zakazu handlu.


Powiązany Artykuł

szydło pap 1200.jpg
Rząd przyjął stanowisko ws. zakazu handlu w niedziele. Jest za, ale rekomenduje dalsze prace



Zgodnie z obywatelską propozycją, zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych, z odstępstwami. Handel mógłby odbywać się jedynie w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca. W wigilię Bożego Narodzenia - chyba że przypada w niedzielę - oraz w Wielką Sobotę „handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych” mogłoby się odbywać do godz. 14. Projekt przewiduje też odpowiedzialność karną za złamanie zakazu handlu – chodzi tu o grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jest pole do rozmów

Rzecznik prasowy NSZZ Solidarność Marek Lewandowski powiedział PAP, że jego organizacja uważa, że "decyzja rządu pozostawia duże pole do rozmów". "Rząd rzeczywiście nie określa daleko, co by chciał zmienić w tej ustawie (...). Tak naprawdę ta decyzja rządu jest bardzo otwarta" - ocenił.

"Z naszego punktu widzenia to jest bardzo dobra decyzja i kolejny duży krok w kierunku celu, jaki mamy, a więc ograniczenia handlu w niedziele" - wskazał Lewandowski. "To, co dzisiaj rząd ogłosił, to zaproszenie do rozmów" - powiedział.

Kilka wad trzeba poprawić

Przyznał jednocześnie, że projekt "ma parę wad, które należy poprawić". "Ale taka jest technika pisania wniosków obywatelskich. My nie mamy takiego dostępu do służb legislacyjnych, jaki mają parlamentarzyści, jaki ma rząd" - powiedział rzecznik "S".

Lewandowski podkreślił, że związek jest otwarty na dyskusję i "otwarty na kompromis". "Dlatego zdecydowaliśmy się na formułę wniosku obywatelskiego, a nie np. złożenia go przez grupę posłów, co nie stanowiłoby dla nas jakiegoś szczególnego problemu, żeby ta propozycja była powszechnie dyskutowana" - tłumaczył rzecznik.

"Mamy nadzieję, że ustawa o zakazie handlu w niedziele zostanie w trakcie debat doszlifowana i wprowadzona" - ocenił w komentarzu dla PAP wiceprezes Kongregacji Przemysłowo-Handlowej Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wiesław Michałowski. Jego zdaniem "zasada wolnej niedzieli od handlu powinna mieć status porozumienia społecznego". "Pewna grupa społeczeństwa rezygnuje z możliwości robienia zakupów w niedziele, aby inna grupa społeczeństwa miała dzień wolny dla siebie czy rodziny" - tłumaczył.

Dodał, że "karanie bezwzględnym więzieniem za naruszenie zasad handlu w niedziele jest cokolwiek przesadzone".
Jego zdaniem w niedziele "powinny działać zakłady usługowe, restauracje, bufety". "Powinna również być możliwość dokonania zakupu podstawowych produktów na lotniskach czy dworcach" - dodał. Uważa jednak, że bardzo ciężko jest zdefiniować, które niedziele są ważniejsze, więc trudno określić, ile z nich powinno być wolnych od handlu.

PAP, jk

Polecane

Wróć do strony głównej