Za złamanie zakazu handlu w niedziele kara od 1 do 100 tys. zł

W Sejmie trwają ostatnie prace nad projektem ograniczającym handel w niedziele. Jak poinformował szef podkomisji ds. rynku pracy Janusz Śniadek, kary za nieprzestrzeganie ograniczenia handlu w niedziele mają wynieść od 1 tys. do 100 tys. zł.

2017-10-13, 15:23

Za złamanie zakazu handlu w niedziele kara od 1 do 100 tys. zł
Kara za łamanie zakazu pracy w niedziele ma wynosić od 1 do 100 tys. zł. Foto: R_Szatkowski/Shutterstock.com

Jak dodał, nie wiadomo jeszcze, od jakich czynników będzie zależeć wysokość kary. Może być ona uzależniona m.in. od „wielkości obrotów” czy „powtarzającego się wykroczenia”.

Ograniczenie handlu w niedziele ma dotknąć sklepy wielkopowierzchniowe i sklepy sieciowe

Śniadek powiedział, że ograniczenie handlu w niedziele miałoby polegać na zamknięciu sklepów wielkopowierzchniowych - marketów, sklepów sieciowych. „Wydaje się, że powoli kształt tej ustawy zbliża się w takim kierunku” - dodał.


Powiązany Artykuł

handel free 1200.jpg
Zakaz handlu: sejmowa komisja przyjęła, że sklepy będą zamknięte w co drugą niedzielę

Nie wiadomo jeszcze co z e-handlem

Podkreślił, że doprecyzowania wymagają ograniczenia dotyczące e-handlu. „To jest rzecz, nad którą trzeba się będzie jeszcze bardzo mocno pochylić” – dodał.

Liczba niedziel bez handlu też jeszcze nie jest pewna

Według Śniadka problemem pozostaje także liczba niedziel, w które miałoby obowiązywać ograniczenie. "Wyjściowo autorzy tego obywatelskiego projektu zakładali zakaz handlu w niedziele w ogóle z pewnymi wyłączeniami" - przypominał.

Ostatnia poprawka wprowadziła 2 niehandlowe niedziele

Poinformował, że po ostatnich zmianach w projekcie - wprowadzonych w czwartek na posiedzeniu sejmowej podkomisji - ograniczenie handlu miałoby obowiązywać w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca. To - jak mówił - znaczące zwiększenie liczby niedziel handlowych. „Jeśli chodzi o święta to obowiązuje formuła dotychczasowa, czyli zakaz handlu” - dodał.

Co z Pocztą Polską?

Inną wprowadzoną zmianą, która budzi kontrowersje jest „wyjęcie spod tego zakazu Poczty Polskiej". Chodzi o zarzuty o niedozwolonej pomocy publicznej.

„Do momentu wejścia w życie ustawy, 1 stycznia 2018 roku, jeszcze jest cały szereg zagrożeń. Dopiero rozpoczęliśmy proces legislacyjny” - zwrócił uwagę.

Przed ustawą jeszcze długie dyskusje

„W tej ustawie wszystko się może jeszcze zdarzyć. Wiele kwestii jest otwartych, łącznie z ilością niedziel, w które ten zakaz czy ograniczenie będzie obowiązywać” - podsumował. „Nie sposób kontrolować te wszystkie rzeczy w sposób jasny, prosty, jednym aktem prawnym. Świadomi tych zagrożeń, nanieśliśmy pewne poprawki w taki sposób, aby nie wprowadzić obowiązku notyfikacji tej ustawy w Unii Europejskiej” - tłumaczył.

Obywatelski projekt o zakazie handlu w niedziele w Sejmie od jesieni 2016 r.

Pierwotna wersja obywatelskiego projektu ustawy o zakazie handlu w niedziele trafiła do Sejmu jesienią zeszłego roku. Projekt autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność", zakłada ograniczenie handlu w niedzielę w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami. Miałyby one dotyczyć m.in. niedziel przedświątecznych, a także np. stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), sklepików z pamiątkami.

Jak zakaz wpłynie na gospodarkę?

Wicepremier Mateusz Morawiecki pytany w czwartek rano o wpływ na gospodarkę wprowadzenia w życie ustawy dotyczącej zakazu handlu w niedziele, powiedział: "Obciążenia dla gospodarki mogą być bardzo niewielkie w rozumieniu jakiegoś ubytku (...). Tutaj te obliczenia oscylują od zera wpływu na gospodarkę do minus 0,3". Dodał, że o faktycznym wpływie tej ustawy na gospodarkę "przekonamy się pewnie po wdrożeniu".

Zdaniem wicepremiera wprowadzenie zakazu handlu w niedziele to "raczej jakaś zmiana społeczna bardziej niż gospodarcza".

Projekt autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność", zakłada ograniczenie handlu w niedziele w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami. Miałyby one dotyczyć m.in. niedziel przedświątecznych, a także np. stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), sklepików z pamiątkami.

PAP, jk

Polecane

Wróć do strony głównej