Napad przed bankiem w Warszawie. "Trwa pościg za sprawcami"
- Trwa pościg za czterema zamaskowanymi sprawcami, którzy we wtorek napadli na konwojenta na warszawskim Mokotowie. Prawdopodobnie jeden z napastników został ranny - dowiedziała się PAP.
2022-07-19, 16:02
Informacje o czterech sprawcach napadu potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz. - Do sprawy zabezpieczony został samochód, który poddano oględzinom - przekazała prokurator.
- Na miejscu zdarzenia pracował prokurator oraz policja - podkreśliła. Dodała przy tym, że aktualnie wykonywane są intensywne czynności dowodowe.
Według świadka zdarzenia, z którym rozmawiał reporter PAP, napastnicy na początku próbowali zaatakować mężczyznę nożem. Konwojent zaczął się bronić, ale dostał mocny cios w głowę i upadł na ziemię. Leżąc oddał kilkanaście strzałów w kierunku uciekających sprawców.
Padły strzały
Świadek napadu widział, że kule trafiły w dwie opony samochodu złodziei. - Widziałem, jak uciekali samochodem, przytarli też przypadkowe auto - powiedział świadek napadu. Dodał, że konwojent to "były komandos".
REKLAMA
Na ulicy Wilanowskiej 368 znaleziono granatowego volkswagena na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Na tylnej szybie widać było dziurę po pocisku. Pracowali przy nim policjanci. Po kilku godzinach auto zostało zabezpieczone i zabrane na lawecie.
Do napadu doszło we wtorek około godziny 10.15 przy ul. Wołoskiej w okolicach skrzyżowania z ul. Domaniewską w Warszawie. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła PAP konwojent, który w przeszłości był funkcjonariuszem służb, szedł do banku z torbą. Wtedy podbiegło do niego czterech zamaskowanych mężczyzn. Wyrwali mu torbę i uciekli.
pkur
REKLAMA