Wyrok na Cichanouską. Jej doradca: mimo represji od czerwca nie ma nowych sankcji przeciw Łukaszence

2023-03-06, 16:15

Wyrok na Cichanouską. Jej doradca: mimo represji od czerwca nie ma nowych sankcji przeciw Łukaszence
Swiatłana Cichanouska. Foto: Swiatałana Cichanouska/profil na Facebooku

- Wyrok 15 lat więzienia dla Swiatłany Cichanouskiej wzmacnia naszą determinację w walce o obalenie Alaksandra Łukaszenki - powiedział portalowi Polskiego Radia Walery Kawaleuski. Dodał, że Cichanouska walczy obecnie z dwiema dyktaturami, Łukaszenki i Putina, a Rosja realizuje wobec Białorusi podobne cele, co wobec Ukrainy. Zaznaczył, że mimo wyroków na Alesia Bialackiego, na Andrzeja Poczobuta, od czerwca nie ma nowych sankcji przeciwko reżimowi w Mińsku.

-  Trzeba mieć absolutną jasność co do tego, że Alaksandr Łukaszenka już zawsze będzie dyktatorem i zawsze będzie stanowił zagrożenie dla niepodległości, suwerenności i państwowości Białorusi oraz narodowej tożsamości Białorusinów - przekazał portalowi PolskieRadio24.pl doradca Swiatłany Cichanouskiej Walery Kawaleuski, komentując nowe wyroki dla opozycjonistów białoruskich.

- Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Swiatłana Cichanouska zobowiązała się do zachowania niepodległości i suwerenności Białorusi, występując nie tylko przeciwko Łukaszence, ale także przeciwko Rosji, ponieważ Rosja jest agresorem wobec Ukrainy, ale podobnie wrogie cele realizuje na Białorusi - przypomniał w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl białoruski działacz Walery Kawaleuski.

Wyrok dla Swiatłany Cichanouskiej

W Mińsku sąd skazał in absentia liderkę białoruskiej opozycji Swiatłanę Cichanouską na 15 lat więzienia, opozycjonistę Pawła Łatuszkę na 18 lat więzienia, trójkę innych działaczy - Wolhę Kawalkową, Siarhieja Dyleuskiego i Maryję Moroz na 12 lat kolonii karnej. Postawiono im zarzuty z 12 różnych artykułów prawa karnego Republiki Białoruś.

Czytaj także:

Proces polityczny

- Jest to oczywisty przypadek prześladowania z przyczyn politycznych. Jak pamiętamy, Swiatłana Cichanouska była kandydatką w wyborach prezydenckich i wypadła w nich wyjątkowo dobrze. Nie tylko wygrała wybory, pokonała dyktatora, ale też nigdy się nie poddała, gdy znajdowała się pod ogromną presją, by przerwać walkę - przypominał w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Walery Kawaleuski, komentując wyrok dla Swiatłany Cichanouskiej.

- Od sierpnia 2022 roku Swiatłana Cichanouska stała się przykładem odwagi, wytrwałości, determinacji, i czynienia wszystkiego co możliwe, po to, aby osiągnąć cel - jakim jest przywrócenie demokracji na Białorusi. Co bardzo istotne, od początku wojny z Ukrainą w 2022 roku Swiatłana Cichanouska zobowiązała się do zachowania niepodległości i suwerenności Białorusi, występując nie tylko przeciwko Łukaszence, ale także przeciwko Rosji, ponieważ Rosja jest agresorem wobec Ukrainy - ale ma analogiczne, wrogie zamiary i wobec Białorusi - podkreślił Walery Kawaleuski.

- Dlatego Cichanouska dzisiaj walczy z dwiema dyktaturami, jedną Łukaszenki, drugą - Putina - zaznaczył.

- Oczywiście, reakcja Swiatłany Cichanouskiej brzmi: ten wyrok mnie nie powstrzyma - podkreślił Walery Kawaleuski.

Cichanouska przypominała o tych, którzy są na Białorusi

Jak mówił Kawaleuski, Swiatłana Cichanouska komentując swój wyrok, mówiła, że jest on bardzo niesprawiedliwy, nie ma nic wspólnego z prawem.

- Ale jednocześnie zwróciła uwagę, że ów wyrok zaoczny to nic w porównaniu z tym, co obecnie przechodzą inni na Białorusi. Chodzi o realne wyroki więzienia, znęcanie się, tortury, pozbawienie praw i wolności osób absolutnie niewinnych wedle prawa. Jest to jeden z momentów, który bardzo dobrze wskazuje, czym jest ten reżim. Ma za nic prawo, ale i nie ma nic wspólnego z interesami narodowymi Białorusi - zaznaczył działacz.

 - To wszystko potwierdza i wzmacnia naszą determinację w walce o jego obalenie. I musimy mieć absolutną jasność co do tego, że Łukaszenka zawsze pozostanie dyktatorem i zawsze będzie zagrożeniem dla niepodległości, suwerenności i państwowości Białorusi i narodowej tożsamości Białorusinów - zaznaczył.

Mimo wyroków na Bialackiego, Poczobuta, nie ma sankcji

Wciąż musimy sobie odpowiadać na pytanie, co Zachód powinien zrobić dla Białorusi, jak pomóc, jakich rozwiązań szukać. Sytuacja praw człowieka na Białorusi ostatnio się pogarsza.

Pytany o tę kwestię Walery Kawaleuski zaznaczył, że "trzeba stwierdzić, że nie zrobiono wystarczająco wiele". -  Owszem, udzielono nam dużo wsparcia politycznego, okazano dużo solidarności z Białorusią. Jednak gdy chodzi o rzeczywisty rezultat, to widzimy, że sytuacja się nie zmieniła, reżim nie zmienił zachowania. I to też jest wynikiem raczej "łagodnej" presji na Łukaszenkę - od  czerwca 2022 roku nie ma żadnego nowego pakietu sankcji UE na Łukaszenkę, mimo że na co dzień widzimy tak drakońskie wyroki. To przecież nie tylko sprawa Cichanouskiej, ale także Alesia Bialackiego, Andrzeja Poczobuta - zaznaczył.

Czytaj także:

 - Prześladowane są setki i tysiące innych Białorusinów, są więzieni, torturowani. A zatem istnieją wystarczające podstawy, aby wprowadzać ostrzejsze środki przeciwko reżimowi, niestety tak się nie dzieje - zauważył Kawaleuski.

- Co istotne, Unia Europejska musi zaakceptować, że Białoruś jest częścią rodziny europejskiej i jeśli chcemy zachować stabilność, demokrację i rządy oparte na wartościach w Unii Europejskiej, należy zrobić wszystko, aby wesprzeć Białoruś w tym przypadku, aby wesprzeć wysiłki Białorusinów na rzecz zaprowadzenia demokracji na Białorusi i zachowania niezależności naszego kraju - podkreślił, dodając, że chodzi o to, by Białoruś nie była pod kontrolą Rosji.

Oświadczenie Swiatłany Cichanouskiej: Łukaszenka zachowuje się tak, jakby pod jego pałacem stały tysiące protestujących

W oświadczeniu przesłanym mediom,w tym portalowi PolskieRadio24.pl przez rzecznik Swiatłany Cichanouskiej Annę Krasulinę, białoruska liderka napisała, że to okazja, by przypomnieć o tysiącach więźniów politycznych. 

"Nie czuję się zaskoczona z racji dzisiejszego tzw. wyroku. Nie martwi mnie on, bo jestem bezpieczna i mogę kontynuować pracę na rzecz zmian na Białorusi. Ale źle się czuję z powodu tysięcy osób na Białorusi, które są skazane na realne kary więzienia. Ich głosy są coraz mniej słyszalne. Ale ja nie pozwolę im całkiem zaniknąć, a mój wyrok jest dobrą okazją do przypomnienia światu o tysiącach ofiar terroru Łukaszenki" - zaznaczyła.

"Wydaje się, że dyktator nie ma nic już innego do zaoferowania, jak tylko sfingowane oskarżenia, pseudosądy i coraz brutalniejsze represje. Reżim kontynuuje pokazowe procesy - dotyczą mnie, mojego męża, Alesia Bialackiego. Łukaszenka czuje się bezkarny,  aresztuje i torturuje kogo chce. Cała Białoruś stała się więzieniem - więzieniem KGB w centrum Europy" - zaznaczyła.

Cichanouska dodała także, że tak wysokie wyroki świadczą o strachu i słabości dyktatora, który wie, że społeczeństwo białoruskie go nie akceptuje i stara się utrzymać władzę poprzez terror.

"W dzisiejszym orzeczeniu sądu dostrzegam też pewne pozytywne aspekty. Pokazuje bezbronność i kruchość reżimu. Nawet teraz, 2,5 roku od początku naszej rewolucji, reżim zachowuje się tak, jakby przed jego pałacem stały setki tysięcy ludzi, domagających się należnej im wolności".

***

W ostatnim czasie przed sądami w Mińsku zapadają bardzo wysokie wyroki w procesach opozycjonistów. W piątek 3 marca skazano na 10 lat więzienia laureata pokojowej Nagrody Nobla, Alesia Bialackiego i innych znanych działaczy Wiasny. Na początku lutego sąd skazał na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze Andrzeja Poczobuta, działacza Związku Polaków na Białorusi.  Na liście Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna spring96.org znajduje się 1500 adresów więźniów politycznych, którym można okazać solidarność wysyłając do nich list.

***

Rozmawiała i opracowała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl


***

Polecane

Wróć do strony głównej