Horror na pokładzie samolotu. Lecieli razem, nie była świadoma, że mąż umiera

2024-04-18, 19:15

Horror na pokładzie samolotu. Lecieli razem, nie była świadoma, że mąż umiera
Horror na pokładzie samolotu. Lecieli razem, nie była świadoma, że mąż umiera. Foto: Shutterstock/BearFotos

Na pokładzie samolotu linii Ryanair, lecącego w środę z Turynu do miasta Lamezia Terme w Kalabrii, doszło do tragedii. W trakcie lotu 33-letni pasażer dostał ataku serca. Mimo podjęcia reanimacji nie udało się go uratować. Mężczyzna podróżował wraz z ciężarną żoną, która była nieświadoma, że jej mąż umiera, ponieważ przydzielono jej miejsce w innej części samolotu. 

Dramat rozegrał się w środę przed południem, kwadrans po wystartowaniu samolotu z portu lotniczego pod Turynem. Dwóch przeszkolonych pasażerów wraz z załogą udzieliło pomocy Giuseppemu Stilo, 33-letniemu pracownikowi firmy Ferrero, który podczas lotu do Kalabrii doznał rozległego zawału serca. Do resuscytacji krążeniowo-oddechowej użyto pokładowego defibrylatora. Podczas akcji ratunkowej pilot podjął decyzję o zawróceniu do Turynu.

Natychmiast zawiadomiono służby medyczne, które - w oczekiwaniu na lądowanie maszyny - skierowano na płytę lotniska. Wśród nich było kilku lekarzy. Ratownicy zaopatrzeni byli w dodatkowy defibrylator i adrenalinę. Mężczyzny nie udało się jednak uratować.

Horror na pokładzie samolotu. Ciężarna żona mężczyzny trafiła do szpitala

Nieświadoma rozgrywającego się dramatu była jego żona Federica, która jest w czwartym miesiącu ciąży. Przydzielono jej bowiem miejsce w innej części samolotu. O tragedii dowiedziała się już na lotnisku.

W wyniku doznanego szoku kobietę przewieziono do szpitala w Ciriè pod Turynem - miejscowości znajdującej się nieopodal portu lotniczego.

REKLAMA

Podróżnik

"Według doniesień pan Stilo dopiero niedawno rozpoczął nową pracę jako pracownik fabryki Ferrero w Albie" - czytamy na portalu dziennika "Daily Mail".

Dodano, że mężczyzna ożenił się w czerwcu 2023 r. i mieszkał z żoną w miejscowości Vezza d’Alba w Piemoncie. Jego pasją były podróże.

Służby medyczne były opóźnione? Lokalne władze zaprzeczają

Po śmierci mężczyzny we włoskich mediach pojawiły się doniesienia, że służby medyczne miały trudności z wjazdem na płytę lotniska, stąd były opóźnione o ponad 10 minut - podał portal "Daily Mail".

Spółka zarządzająca portem lotniczym i lokalne władze stanowczo zaprzeczyły tym informacjom.

REKLAMA

Czytaj także:

łl/"Daily Mail"/wmkor

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej