Rosja zaatakuje UE już za 5 lat? Unijny komisarz w Polsce kreśli czarny scenariusz

- Za pięć lat lub nawet szybciej Rosja może być gotowa i zdolna do zaatakowania jednego lub więcej krajów Unii Europejskiej - oznajmił w środę  unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, który przebywa z wizytą w Warszawie.

2025-04-02, 16:56

Rosja zaatakuje UE już za 5 lat? Unijny komisarz w Polsce kreśli czarny scenariusz
Andrius Kubilius z wizytą w Polsce. Foto: PAP/Leszek Szymański

Rosja może zaatakować UE? "Musimy się przygotować"

Według unijnego komisarza zagrożenie atakiem ze strony Rosji jest prawdopodobne. - Jak powiedziała niedawno szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, aby zapobiec wojnie, musimy przygotować się na jej nadejście. Musimy osiągnąć stan gotowości, który odstraszy Putina - dodał Kubilius.

Wcześniej - nawiązując do historii Solidarności - komisarz przekonywał, że nie ma lepszego miejsca niż Polska, by zacząć budować "europejski ruch solidarnościowy" na rzecz wzmacniania obrony i przemysłu obronnego. Powołując się na doniesienia służb wywiadowczych, wskazał, że Rosja przygotowuje się do wystawienia na próbę art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego jeszcze przed 2030 r.

Pomoc dla Ukrainy? "Możemy zrobić więcej"

Kubilius w środę wziął udział w odbywającej się na warszawskiej Cytadeli Konferencji Wysokiego Szczebla - Forum Bezpieczeństwa UE dotyczącej białej księgi na temat europejskiej obronności. Wcześniej odbył m.in. dwustronne spotkanie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który z kolei otworzył spotkanie na Cytadeli.

- Od czasu rosyjskiej inwazji wsparliśmy Ukrainę 50 miliardami euro pomocy wojskowej tylko w ciągu ostatnich trzech lat. To dużo, ale rocznie to mniej niż 0,1 proc. naszego PKB. Możemy i musimy zrobić więcej - podkreślił komisarz. Wskazał też, że postulowana w białej księdze integracja unijnego i ukraińskiego przemysłu obronnego pomoże Ukrainie zwiększyć produkcję, ale będzie również korzystna dla Europy.

REKLAMA

Czytaj także:

- Ukraina produkuje nowoczesną broń i sprzęt w znacznie niższych cenach. Możemy się wiele nauczyć od Ukrainy, ukraiński przemysł obronny jest dynamiczny i przetestowany na polu bitwy - przekonywał.

Biała księga i plan dozbrajania Europy

Biała księga przygotowana przez Kubiliusa doprecyzowuje plan dozbrajania Europy zaprezentowany wcześniej przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen. Chodzi m.in. o tzw. instrument SAFE, czyli 150 mld euro pożyczek na projekty zbrojeniowe, poluzowanie dyscypliny budżetowej państw członkowskich w zakresie wydatków obronnych i możliwość przesuwania środków w ramach unijnego budżetu. Do białej księgi dołączony został projekt rozporządzenia w sprawie instrumentu pożyczkowego - KE zaproponowała, by 65 proc. pieniędzy z pożyczek na obronność trafiało wyłącznie na komponenty pochodzące z UE, co ma umożliwić rozwój przemysłu obronnego.

Niektórzy politycy postrzegają zacieśniającą się współpracę w dziedzinie obronności jako przesunięcie kompetencji z państw członkowskich na Brukselę. W środę Kubilius podkreślił, że w tym zakresie UE oferuje jedynie "wsparcie i koordynację".

"Państwa UE nie tracą ułamka suwerenności"

- Państwa członkowskie są i pozostaną odpowiedzialne za obronność. Polska decyduje, ile wydać na obronność. Polska decyduje, co kupić. (...). Państwa członkowskie nie tracą ani ułamka suwerenności. Wręcz przeciwnie - będą w stanie lepiej bronić swojego terytorium - mówił.

REKLAMA

Czytaj także: 

Wizyta Kubiliusa w Polsce potrwa do piątku. W czwartek będzie uczestniczył w nieformalnym posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych z udziałem ministrów obrony UE, zaś w piątek weźmie udział w posiedzeniu sejmowej komisji obrony narodowej, gdzie przedstawi plany UE w zakresie dozbrojenia i obronności. Spotka się również z przedstawicielami polskiego przemysłu obronnego.

Źródło: PAP/hjzrmb

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej