Inflacja na szybko. GUS podał dane za sierpień
Inflacja w sierpniu wyniosła 2,8% - wynika z szybkiej kalkulacji GUS. Tempo wzrostu cen systematycznie malało w poprzednich miesiącach, zbliżając się do stawianego przed NBP celu. Czy zaczyna być dobrze, czy też czeka nas odbicie w związku z zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wiatrakowej, która przewidywała przedłużenie zamrożenia cen energii?
2025-08-29, 10:01
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Inflacja spada: W sierpniu inflacja wyniosła 2,8% rok do roku, co mieści się w celu inflacyjnym NBP.
- Tanie paliwo, droga żywność: Główną przyczyną spadku inflacji są znacznie tańsze paliwa (o 7,7% taniej niż rok temu), podczas gdy żywność wciąż drożeje (+4,8% r/r).
- Ryzyko podwyżek: Weto prezydenta do ustawy mrożącej ceny energii grozi podwyżką rachunków za prąd o 40-60 zł miesięcznie już od października, co może ponownie podbić inflację.
Inflacja w sierpniu wyniosła 2,8% rok do roku, a miesiąc do miesiąca spadły o 0,1%. W lipcu 2025 roku roczna inflacja w Polsce wyniosła 3,1% i był to pierwszy raz od roku, gdy wskaźnik znalazł się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego. W porównaniu z poprzednim miesiącem (czerwcem 2025), ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w lipcu o 0,3%.
Paragon inflacyjny
Jak zmieniły się ceny w sierpniu 2025 r.? Oto szybki szacunek GUS.
Wstępne dane z sierpnia pokazały, że możliwa jest stabilizacja inflacji w przedziale celu, czyli 2,5% plus minus 1 punkt procentowy. Na horyzoncie czyha jednak zagrożenie. Decyzja Prezydenta o zawetowaniu ustawy zamrażającej ceny energii elektrycznej przełoży się bezpośrednio na wyższe rachunki gospodarstw domowych. Jak wyliczyliśmy wcześniej, przeciętna rodzina może od października zapłacić za prąd nawet o 40-60 złotych więcej miesięcznie, a w skali roku oznacza to dodatkowy koszt od 500 do nawet 700 złotych. Ta podwyżka, która może uderzyć w portfele Polaków już jesienią, stanowi realne ryzyko dla utrzymania korzystnej dynamiki inflacji w nadchodzących miesiącach.
- Inflacja powinna utrzymać się w graniach 2,5-3 proc., o ile oczywiście ceny energii pozostaną zamrożone. Wprawdzie prezydent zawetował ustawę wiatrakową, w której były zapisy dotyczące mrożenia cen energii, ale wydaje się, że jest ogólnopolityczny konsensus w sprawie mrożenia cen, bo zarówno prezydent złożył już projekt w tej sprawie, jak i rząd pracuje nad swoim projektem. A więc bazowym scenariuszem jest, że ceny energii nie wzrosną i wówczas inflacja do końca roku będzie blisko celu inflacyjnego – powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.
Najmocniej w ujęciu rocznym drożała żywność i napoje bezalkoholowe. W sierpniu ich ceny były o 4,8% wyższe niż przed rokiem, choć w stosunku do lipca obniżyły się nieznacznie – o 0,1%. W przypadku nośników energii wzrost cen sięgnął 2,3% w skali roku. Miesiąc do miesiąca odnotowano tutaj niewielką zwyżkę o 0,1%. Zupełnie odwrotny kierunek zmian dotyczył paliw do prywatnych środków transportu. Były one w sierpniu aż o 7,7% tańsze niż rok temu, a w porównaniu z lipcem ceny spadły o kolejne 1,9%. To właśnie paliwom zawdzięczamy w głównej mierze spadek ogólnej inflacji.
🎯 Co to jest "cel inflacyjny" i dlaczego NBP się z niego cieszy?
Artykuł wspomina, że inflacja 2,8% mieści się w "celu inflacyjnym NBP". Co to jest? To zadanie dla Narodowego Banku Polskiego, które polega na utrzymywaniu stabilnego poziomu cen. Cel ten wynosi w Polsce 2,5% z możliwością odchylenia o 1 punkt procentowy w górę lub w dół (czyli przedział 1,5% - 3,5%). Dlaczego celem nie jest 0%? Ponieważ uważa się, że niewielka, stabilna inflacja jest zdrowa dla gospodarki – zachęca do inwestowania i wydawania pieniędzy, zapobiegając groźniejszej deflacji (spadkowi cen), która może prowadzić do recesji.
Często odczuwamy rozbieżność między oficjalną inflacją podawaną przez GUS a tym, co widzimy na paragonach. Jak to możliwe, że urząd podaje wzrost cen na poziomie 2,8%, gdy nasze codzienne zakupy zdają się drożeć o 5,7%? Różnica ta nie wynika z błędu statystyków, lecz z metodologii pomiaru. Inflacja CPI to średnia ważona wszystkich towarów i usług, gdzie np. cena telewizora ma inną wagę niż cena chleba. Nasz indywidualny „koszyk zakupowy” może znacznie różnić się od tego uśrednionego, zwłaszcza jeśli często kupujemy produkty, które akurat należą do najszybciej drożejących kategorii.
Wstępny szacunek inflacji, tzw. szybka kalkulacja GUS, to wczesny wskaźnik, którego celem jest jak najszybsze (zwykle w ostatni dzień miesiąca) oszacowanie dynamiki cen. Jest on oparty na niepełnych jeszcze danych – uwzględnia ceny zebrane w większych miastach i z części punktów, co pozwala na szybką ekstrapolację. Ostateczny, pełny wskaźnik CPI, publikowany zwykle około dwóch tygodni później, bazuje już na kompletnym badaniu, przeprowadzonym we wszystkich lokalizacjach i punktach handlowo-usługowych. Różnica między szacunkiem a danymi ostatecznymi jest zwykle niewielka (rzędu 0,1-0,2 p.proc.), jednak to pełny raport dostarcza szczegółowego rozbicia inflacji na wszystkie kategorie towarów i usług, pozwalając na dokładną analizę.
Czytaj także:
- Złe czasy dla kawoszy. "Kawoflacja" nie chce odpuścić
- "Zwodnicze promocje" na Temu. UOKiK stawia zarzuty
- Allegro wskakuje do Żabki. Chce się zmienić w królewicza dostaw
Źródło: GUS/Michał Tomaszkiewicz