Witalij Mazurenko obraził Nawrockiego. Tak się tłumaczy. "Nie czuję skruchy"
- Wiem, czym jest godność. Mój post z przeprosinami miał drugie dno - powiedział Onetowi Witalij Mazurenko, ukraiński dziennikarz, który obraził prezydenta Karola Nawrockiego. Oznajmił, że nie odczuwa skruchy z powodu tego, co zrobił. I że zdecydował się przeprosić, by chronić bliskich.
2025-08-29, 22:22
Ukraiński dziennikarz obraził Karola Nawrockiego
Na początku tygodnia gościem Polsat News był ukraiński dziennikarz z polskim obywatelstwem Witalij Mazurenko. Komentując zawetowanie przez Karola Nawrockiego ustawy ws. pomocy obywatelom Ukrainy, użył w kierunku prezydenta obelżywego określenia "pachan". Wyjaśnił, że w ten sposób nazywa się w rosyjskich więzieniach przywódców kryminalnych. Wypowiedź wywołała lawinę komentarzy.
Mazurenko: nie czuję skruchy
W piątek ukazał się wywiad z Witalijem Mazurenko. Stwierdził on, że "dla niego, jako dziennikarza, wartością bezwzględną wolność słowa" i że "jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny".
- Nie czuję żadnej skruchy w związku z tym, co powiedziałem. Jestem człowiekiem dorosłym i ta fala hejtu w internecie to dosyć drobna rzecz dla człowieka, który wie, czym jest godność. Mój post z przeprosinami miał drugie dno. Umiem przyjmować ciosy, ale nie chciałbym, aby otrzymywały je osoby mi bliskie lub powiązane ze mną. Niestety ta fala hejtu uderzała też w nich - oznajmił Mazurenko w rozmowie z portalem.
Dopytywany, czy wpis z przeprosinami wynikał z chęci uchronienia bliskich - dziennikarz potwierdził, że tak. Co więcej, zasugerował, że jego krytycy, a zarazem osoby przychylne Nawrockiemu, próbują wymusić na nim i innych dziennikarzach, aby poddali się samokrytyce.
"Brunatne zagrożenie z zapachem czerwonej Moskwy"
Wspomniał też o "brunatnym zagrożeniu z zapachem czerwonej Moskwy, które obecnie zdobywa popularność w Polsce". Nie rozwinął jednak swojej myśli. - Nie zważam na takie rzeczy, bo dziennikarz musi wykonywać swoją pracę rzetelnie i jakiekolwiek zewnętrzne wpływy nie powinny go odwracać od obiektywności, ani podważać jego determinacji w mówieniu o zasadach, które on uznaje za prawdziwe i sprawiedliwe - opowiadał Onetowi Mazurenko.
Utrata pracy
Współpracujący z Mazurenką Obserwator Międzynarodowy wydał w tym tygodniu oświadczenie w sprawie postawy swojego dziennikarza w studiu Polsatu News. Redakcja przekazała, że w trybie natychmiastowym podjęta została decyzja o zakończeniu współpracy. Ponadto zapewniła, iż nie będzie tolerować takiego zachowania w przyszłości.
Czytaj także:
- "Skandal" czy "troska o dzieci"? Burza po wecie noweli "Lex Kamilek"
- Migalski odpowiedział Giertychowi. "Dla mnie wieczna hańba, dla Pana wieczna sława"
Źródła: Onet/PAP/łl