Lębork. 35-latek uwięził kobietę w mieszkaniu. Został zatrzymany
Funkcjonariusze zatrzymali 35-latka, który zabarykadował się w mieszkaniu w Lęborku, po czym zadzwonił na policję, grożąc, że "jeśli ktoś spróbuje wejść do środka, to coś się stanie". Nikt nie odniósł obrażeń. - Akcja zakończyła się szczęśliwie. Mężczyzna został obezwładniony przez kontrterrorystów - powiedziała portalowi PolskieRadio24.pl asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy lokalnej policji.
Łukasz Lubański
2026-01-02, 09:40
Akcja służb w Lęborku
W mieszkaniu przy ul. Zwycięstwa w Lęborku, oprócz zatrzymanego mężczyzny, była też 21-letnia kobieta. - Prawdopodobnie nic jej się nie stało. Jednak skierowaliśmy na miejsce karetkę pogotowia, aby sprawdzić, w jakim jest stanie - relacjonowała policjantka, dodając, że także zatrzymany mężczyzna został skierowany na badania.
Do mieszkania wkroczyli kontrterroryści
Kontrterroryści weszli do mieszkania siłą i obezwładnili mężczyznę. Na miejscu byli też m.in. negocjatorzy policyjni, jednakże 35-latek nie chciał z nimi współpracować. - Negocjatorzy przez kilka godzin próbowali nakłonić mężczyznę do opuszczenia mieszkania. Ostatecznie do akcji wkroczyli kontrterroryści - podkreśliła asp. sztab. Marta Szałkowska w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl. Nadmieniła, że obecnie policjanci przeprowadzają oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczają dowody.
Sprawca zadzwonił na policję. Zagroził, że "coś się stanie"
Lęborscy funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie przed godziną 4 nad ranem. Na policję osobiście zadzwonił 35-latek. - Powiedział, że "jeżeli ktoś spróbuje wejść do środka, to coś się stanie", dając do zrozumienia, że komuś stanie się krzywda. Dlatego szybko zainterweniowaliśmy - powiedziała oficer prasowa policji w Lęborku.
- Giżycko. Zabójstwo taksówkarza w sylwestra. "Miał liczne rany"
- Zabili rodzinę w Wigilię. Zmowa i "rytuał krwi". Ta historia wstrząsnęła PRL-em
- Przemoc to nie tylko uderzenie. Gdzie leży granica między żartem a nadużyciem?
Źródło: PolskieRadio24.pl/Łukasz Lubański