Nowe zasady na L4. Legalna praca na zwolnieniu lekarskim
Do tej pory zasady były proste i bezlitosne: pracujesz na zwolnieniu lekarskim, tracisz prawo do zasiłku chorobowego. Od 1 stycznia zasady się zmieniły: można chorować u jednego pracodawcy i jednocześnie pracować u drugiego. Co jeszcze przyniósł nowy rok?
2026-01-02, 10:23
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 1 stycznia 2026 roku weszła w życie nowelizacja, która wprowadza pojęcie "czynności incydentalnych", pozwalając chorym pracownikom na sporadyczne wykonywanie niezbędnych zadań bez ryzyka utraty zasiłku, co kończy z fikcją całkowitego odcięcia od firmy.
- Rewolucyjną zmianą dla osób wieloetatowych jest odejście od zasady solidarności orzeczenia lekarskiego, dzięki czemu złamana noga wykluczająca pracę w magazynie nie musi automatycznie blokować możliwości pracy zdalnej przy komputerze.
- Mimo liberalizacji przepisów, ZUS zyskał nowe narzędzia kontrolne oparte na analizie Big Data i będzie surowo weryfikował, czy pod pretekstem "istotnych okoliczności" nie jest prowadzona regularna praca zarobkowa lub czy zwolnienie nie jest wykorzystywane niezgodnie z celem.
Koniec z automatycznym banem na zwolnieniu lekarskim. Czym są czynności incydentalne?
Najważniejszą zmianą systemową, która zaczęła obowiązywać od początku 2026 roku, jest redefinicja pojęcia "pracy zarobkowej" w artykule 17 ustawy zasiłkowej. Do tej pory system działał binarnie – pracownik był uznawany albo za w pełni zdrowego, albo całkowicie niezdolnego do pracy, a wysłanie jednego służbowego e-maila mogło skutkować odebraniem zasiłku za cały okres choroby. Nowe przepisy wprowadzają wyjątek dla czynności incydentalnych, których podjęcia wymagają istotne okoliczności.
W praktyce oznacza to, że pracownik lub przedsiębiorca przebywający na L4 może wykonywać czynności, które są niezbędne do uniknięcia strat lub zachowania ciągłości działania firmy, o ile są one jednorazowe i sporadyczne. Dozwolone jest np. podpisanie faktury, zatwierdzenie listy płac czy krótka odpowiedź na maila w sprawie niecierpiącej zwłoki. Należy jednak pamiętać, że regularna praca, taka jak prowadzenie spotkań online, merytoryczna praca nad projektem czy obsługa klientów, nadal jest surowo zabroniona i skutkuje utratą świadczenia.
Co kluczowe, "istotną okolicznością" nie może być polecenie służbowe. Pracodawca nie ma prawa żądać od podwładnego aktywności podczas choroby, powołując się na interes firmy – inicjatywa musi wynikać z obiektywnej konieczności, a nie presji przełożonego.
Dwa etaty, zwolnienie na jedno? Teraz to możliwe
Drugim filarem reformy jest rozdzielność orzecznicza w przypadku osób posiadających kilka tytułów do ubezpieczenia (np. dwa etaty lub etat i działalność gospodarczą). Do końca 2025 roku zwolnienie lekarskie wystawiane było "na pacjenta", obejmując wszystkie jego aktywności zawodowe. Ustawodawca uznał jednak, że różne rodzaje pracy stawiają przed organizmem odmienne wymagania.
Dzięki temu, jeśli charakter schorzenia na to pozwala, lekarz może wystawić zwolnienie lekarskie tylko dla jednego pracodawcy, nie wykluczając pracownika z aktywności w drugim miejscu pracy. Klasycznym przykładem jest tu uraz fizyczny, np. złamanie nogi. Taka kontuzja uniemożliwia pracę magazynierowi, uprawniając go do 100% zasiłku, ale nie musi stanowić przeszkody dla pracy analityka danych wykonującego zadania zdalnie w pozycji siedzącej. Warunkiem koniecznym jest jednak brak przeciwwskazań medycznych do wykonywania tej drugiej pracy.
ZUS zapowiada jednak wnikliwe kontrole w tym zakresie. Jeśli pracownik posiada dwa zbliżone stanowiska (np. dwa prace biurowe), a zwolnienie dotyczy choroby ogólnoustrojowej, jak grypa czy wypalenie zawodowe, świadczenie pracy w jednym miejscu przy pobieraniu zasiłku w drugim będzie traktowane jako nadużycie.
Rewolucja w L4 (2026)
Nowe zasady od 1 stycznia 2026. Koniec z fikcją, że chory nie może robić zupełnie nic.
Co staje się legalne?
Liberalizacja podejścia do aktywności, które nie szkodzą zdrowiu:
- Praca u innego pracodawcy: Możesz chorować w jednej pracy (np. chirurg ze złamaną ręką), a legalnie pracować w drugiej (np. wykładowca), jeśli lekarz wyrazi zgodę.
- Czynności incydentalne: Podpisanie pilnej faktury, listy płac czy wizyta u notariusza nie pozbawi Cię zasiłku.
- Codzienne życie: Legalne wyjście na zakupy (spożywcze, apteka), spacer rekonwalescencyjny czy udział w pogrzebie.
- Wyjazd (także za granicę): Możliwy, jeśli jest uzasadniony medycznie (klimat) lub bytowo (opieka rodziny) i zgłoszony do ZUS.
Nowość: L4 wystawi też pielęgniarka lub fizjoterapeuta.
Co jest nadal ZABRONIONE?
ZUS wciąż będzie surowo karał za ewidentne nadużycia:
- Praca zarobkowa sprzeczna z celem L4: Nie możesz pracować "na boku" w sposób utrudniający wyzdrowienie (np. praca zdalna przy grypie).
- L4 to nie urlop: Remont mieszkania, wycieczki "last minute", imprezowanie czy plażowanie są zakazane.
- Ignorowanie zaleceń "leżeć": Jeśli masz kod "1" (chory musi leżeć), wyjścia są ograniczone do absolutnego minimum (np. do lekarza).
- Presja szefa: Pracodawca nie może żądać "tylko jednego maila" – masz prawo do odpoczynku.
Uwaga: Ostrzejsze kontrole
Luzowanie zasad idzie w parze z nowymi narzędziami dla ZUS:
- Szersze dane: Łatwiejsza weryfikacja, czy wyjazd faktycznie służył leczeniu.
- Ciężar dowodu: Przy czynnościach "incydentalnych" (np. podpisanie umowy) to Ty możesz musieć udowodnić, że było to niezbędne i jednorazowe.
Dlaczego zmieniono prawo?
Wprowadzenie nowych regulacji jest odpowiedzią na postulaty środowisk biznesowych i pracowników, które od lat wskazywały na nieprzystawanie prawa do realiów gospodarki cyfrowej. Poprzednie orzecznictwo prowadziło do sytuacji patologicznych, w których przedsiębiorca podpisujący przelew za media firmowe, by nie odcięto mu prądu, był traktowany przez ZUS na równi z osobami symulującymi chorobę. Nowe prawo ma na celu ochronę ubezpieczonych w sytuacjach wyższej konieczności życiowej lub gospodarczej, a nie generalne przyzwolenie na pracę podczas choroby.
Dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą to koniec prawnej fikcji. Od teraz mogą oni legalnie sprawować nadzór nad firmą i dopełniać formalności (np. podatkowych), pod warunkiem, że nie wykonują osobiście usług będących istotą ich biznesu – taksówkarz na L4 nie może wozić pasażerów, a programista pisać kodu.
Czytaj także:
- Kawa podniosła singlom ciśnienie w portfelach. W listopadzie powrót do podwyżek
- Utrzymanie rodziny coraz droższe. Mięso, kawa i herbata uderzyły efektem skali
- Emeryci uratowani przez ziemniaki. Listopad dał chwilę finansowego oddechu
Źródło: ZUS/Michał Tomaszkiewicz