Zlicytowanie mieszkania za butlę z gazem? Drakońskie skutki zapomnianego przepisu

Mieszkańcy bloków wpadli w panikę - spółdzielnie mieszkaniowe szukają osób, które wciąż korzystają z butli z gazem, za co grożą dotkliwe kary. Takie informacje można znaleźć w internecie. Czy są prawdziwe? W części tak, ale tylko w zakresie, które są zawarte w przepisach. Co trzeba wiedzieć?

2026-01-02, 14:48

Zlicytowanie mieszkania za butlę z gazem? Drakońskie skutki zapomnianego przepisu
Butle z gazem na pace samochodu dostawczego. Foto: Maciej Luczniewski/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Rozporządzenia z 2002 roku kategorycznie zabrania łączenia w jednym budynku instalacji gazu ziemnego z sieci oraz butli propan-butan, co wynika z odmiennych właściwości fizycznych obu paliw.
  • Najbardziej restrykcyjne zasady dotyczą budynków wysokich (powyżej 25 metrów) oraz pomieszczeń podziemnych, gdzie korzystanie z butli lub ich przechowywanie jest zabronione bezwzględnie, niezależnie od tego, czy budynek posiada inne źródło gazu.
  • Osoby łamiące przepisy muszą liczyć się nie tylko z mandatem karnym czy grzywną administracyjną sięgającą 5000 zł, ale przede wszystkim z ryzykiem utraty ochrony ubezpieczeniowej i koniecznością pokrycia milionowych strat z własnej kieszeni w przypadku wybuchu.

Koniec z "hybrydowym" gotowaniem. Przepis, o którym zapomnieliśmy

Wzmożone kontrole, które w ostatnim czasie przeprowadzają zarządcy nieruchomości przy wsparciu kominiarzy, nie wynikają z nagłej zmiany prawa, lecz z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa w oparciu o istniejące od lat Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych budynków. Kluczowym, a często ignorowanym zapisem, jest paragraf 157 ust. 6 tego aktu, który wprowadza tzw. zakaz hybrydowości.

Przepis ten jest bezwzględny: w budynku zasilanym gazem z sieci miejskiej nie wolno korzystać z gazu płynnego z butli. Oznacza to, że jeśli do bloku doprowadzona jest "rura z gazem", żaden z mieszkańców nie ma prawa posiadać w domu butli propan-butan, nawet jeśli woli gotować na własnym gazie z powodów ekonomicznych. Ustawodawca oparł ten zakaz na twardych danych fizykochemicznych.

Gaz ziemny (metan) jest lżejszy od powietrza i ucieka górnymi kratkami wentylacyjnymi, podczas gdy gaz z butli (propan-butan) jest cięższy i gromadzi się przy podłodze. Standardowa wentylacja w blokach nie jest w stanie obsłużyć obu tych zagrożeń jednocześnie, co stwarza ryzyko eksplozji.

Wieżowce i piwnice na cenzurowanym

Jeszcze bardziej rygorystyczne zasady dotyczą mieszkańców tzw. budynków wysokich i wysokościowych, czyli obiektów przekraczających 25 metrów wysokości (zazwyczaj powyżej 4-5 pięter). W takich budynkach instalowanie butli gazowych jest całkowicie zakazane, nawet jeśli nie ma w nich gazu sieciowego. Ryzyko ewakuacji setek osób oraz skala potencjalnych zniszczeń sprawiają, że w wieżowcach z wielkiej płyty legalne są zazwyczaj tylko kuchenki elektryczne lub gaz sieciowy, jeśli instalacja budynku na to pozwala.

Kontrolerzy, w tym strażacy i inspektorzy nadzoru budowlanego, szczególną uwagę zwracają również na piwnice, garaże podziemne i sutereny. Przechowywanie butli poniżej poziomu gruntu jest absolutnie zabronione. W razie wycieku gaz "płynie" jak woda i gromadzi się w zagłębieniach terenu czy studzienkach, tworząc niewyczuwalną bombę z opóźnionym zapłonem, która może wybuchnąć od iskry instalacji elektrycznej.

Gaz w bloku: prawo i butle

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Złota Zasada (§ 177)

Bezwzględny zakaz, który jest najczęściej łamany:

Zakaz łączenia instalacji

W jednym budynku nie można stosować jednocześnie gazu z sieci (ziemnego) i gazu z butli. Jeśli blok ma sieć gazową, nie masz prawa mieć butli w mieszkaniu.

Gdzie wolno używać butli?

Tylko w budynkach bez przyłącza sieciowego, pod ścisłymi warunkami:

  • Wysokość: Tylko budynki niskie (do 12m lub 4 pięter). W wieżowcach zabronione.
  • Limit: Max. 2 butle na mieszkanie (do 11 kg każda).
  • Stan: Butla musi być podłączona (zakaz trzymania "na zapas").

Jak bezpiecznie instalować?

  • Odległości: Min. 1,5 m od grzejników (promieniujących ciepło) i min. 1 m od gniazdek elektrycznych (iskrzenie).
  • Wąż: Atestowany, nie dłuższy niż 3 metry.
  • Pozycja: Zawsze pionowo. Temperatura otoczenia max. 35°C.

Gdzie NIE WOLNO trzymać?

Gaz propan-butan jest cięższy od powietrza i gromadzi się przy podłodze:

  • Piwnice i sutereny: Śmiertelna pułapka (gromadzenie się gazu).
  • Garaże i części wspólne: Klatki schodowe, korytarze.
  • Sypialnie: Ze względu na brak wentylacji.

Kary i więzienie

Naruszenie przepisów to nie tylko mandat, ale poważne konsekwencje:

  • Finanse: Mandat do 500 zł, grzywna sądowa do 5 000 zł.
  • Więzienie: Za spowodowanie wybuchu/pożaru zagrażającego życiu: od 1 do 10 lat więzienia (art. 163 KK).
  • Ubezpieczenie: Odmowa wypłaty odszkodowania (pokrywasz remont bloku z własnej kieszeni).

Legalne gotowanie na butli. Kto może spać spokojnie?

Butle z gazem pozostają w pełni legalnym nośnikiem energii w domach jednorodzinnych oraz w niskich budynkach wielorodzinnych (do 12 metrów wysokości), pod warunkiem, że obiekty te nie są podłączone do sieci gazowej.

Legalne jest również korzystanie z butli w turystyce czy gastronomii mobilnej, przy zachowaniu odpowiednich norm BHP. Zatem zakaz ma charakter techniczny i lokalizacyjny, a nie powszechny.

Kary: od mandatu po eksmisję

Ignorowanie przepisów może być opłakane w skutkach dla domowego budżetu. Podczas rutynowego przeglądu instalacji gazowej, który zgodnie z prawem budowlanym musi odbywać się co najmniej raz w roku, uprawniony kominiarz lub gazownik ma obowiązek zgłosić wykrycie nielegalnej butli zarządcy budynku. Jeśli lokator nie usunie zagrożenia, sprawa trafia do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego lub na Policję.

Mandat karny za stwarzanie zagrożenia pożarowego wynosi zazwyczaj do 500 zł, jednak w przypadku postępowania administracyjnego lub skierowania sprawy do sądu, grzywna może wzrosnąć do 5000 zł. Największym zagrożeniem finansowym jest jednak odpowiedzialność cywilna. Ubezpieczyciele traktują posiadanie nielegalnej butli jako "rażące niedbalstwo". W przypadku wybuchu polisa nie zadziała, a sprawca będzie musiał pokryć koszty odbudowy bloku i odszkodowania dla sąsiadów z własnego majątku. Co więcej, uporczywe łamanie zasad bezpieczeństwa może być podstawą do przymusowej licytacji mieszkania i eksmisji lokatora.

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio24.pl/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej