Dlaczego 6 stycznia jest dniem wolnym? "Nazwa Trzech Króli wypacza sens"

Kościół katolicki obchodzi 6 stycznia Uroczystość Objawienia Pańskiego, święto bardziej znane w naszym kraju pod potoczną nazwą: Trzech Króli. Od 2011 roku w Polsce jest to dzień wolny od pracy. Skąd tak wielka ranga tego święta, skoro jego patronami są postaci, o których Biblia mówi tak niewiele?

2026-01-06, 08:59

Dlaczego 6 stycznia jest dniem wolnym? "Nazwa Trzech Króli wypacza sens"
Szopka bożonarodzeniowa wraz z postaciami Trzech Króli, Bełchatów 2018 r. . Foto: Adam STASKIEWICZ/East News

Być może nie wszyscy Polacy potrafią wyjaśnić, na czym polega to szczególne znaczenie święta Trzech Króli, które sprawiło, że 6 stycznia – podobnie jak w Boże Narodzenie, Wielkanoc czy Boże Ciało – możemy cieszyć się dniem wolnym od pracy. Opowieść o tajemniczych bohaterach tego święta przemawia do wyobraźni, ale nie wydaje się, na pierwszy rzut oka, nieść jakichś bardzo istotnych religijnych treści. Zwłaszcza że z samych Ewangelii niewiele dowiadujemy się o Trzech Królach. Ani ich liczba, ani nawet status królewskości nie znajdują potwierdzenia w Nowym Testamencie.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej Trzem Królom i temu, co skrywa się za ich barwną, pozornie prostą historią.

Co Biblia mówi o Trzech Królach?

Punktem wyjścia jest Ewangelia wg św. Mateusza, dwanaście wersetów na początku drugiego rozdziału. Czytamy w nich o bliżej niesprecyzowanych "Mędrcach ze Wschodu", którzy przybyli do Jerozolimy i wypytywali o niedawno narodzonego "króla żydowskiego". Skąd pomysł, że nowy władca przyszedł na świat? "Ujrzeliśmy jego gwiazdę na Wschodzie", wyjaśniali Mędrcy (zatem jacyś uczeni w sztuce odczytywania niebiańskich znaków). A szukali królewskiego Dziecka, bo chcieli "oddać mu pokłon".

Goście ze Wschodu musieli zwrócić uwagę w Jerozolimie, skoro wieść o nich dotarła do króla Heroda. A może, jak chce znaczna część interpretatorów, sami się udali do pałacu? Tak czy inaczej król "się przeraził" – wszak pojawił się jakiś pretendent do tronu. Herod był jednak przebiegły: wyciągnął od Mędrców informację o "czasie ukazania się gwiazdy". O tym, że poszukiwany król-Mesjasz miał się narodzić w Betlejem, już wcześniej wiedział, bo znawcy mesjańskich proroctw mu podpowiedzieli. Ale nie wiedział, jak znaleźć to szczególne Dziecko. Kiedy więc Mędrcy wyruszyli się do Betlejem, Herod – udając niewiniątko – poprosił ich, by zdradzili mu miejsce pobytu poszukiwanego króla.

Mędrcy wiedzeni gwiazdą dotarli do małego Jezusa (przebywał z Matką w domu, zatem jak chcą niektórzy to już nie był czas stajenki). Goście oddali Dziecku pokłon przynależny monarsze oraz przekazali swoje dość oryginalne dary (złoto, mirrę i kadzidło). Mędrcy nie zdradzili jednak nic Herodowi, bo we śnie otrzymali nakaz, by trzymać się od jerozolimskiego władcy z daleka. Tak też zrobili. Obrali inną drogę i wrócili do swojej wschodniej tajemniczej ojczyzny.

"To nie święto Mędrców"

Tyle Biblia o Mędrcach. Jak widać, nie ma tu mowy o Trzech Królach, ich orientalnych szatach czy wielbłądzich orszakach. Wszystko bowiem to – w tym liczba Mędrców, ich imiona, pochodzenie, ubiór, stan królewski – doszło z innych źródeł. Z apokryfów, z interpretacji Ojców Kościoła (opartej m.in. na Starym Testamencie, na psalmach i proroctwach), z wielowiekowej tradycji, z przedstawień ikonograficznych.

Gdzie jednak w tej barwnej i zagadkowej opowieści miejsce na religijną głębię? Podpowiedź kryje się w oficjalnych nazwach święta z 6 stycznia: Uroczystość Objawienia Pańskiego, Epifania (z gr. objawienie, ukazanie się). – Święto Trzech Króli to dla katolików nie święto Mędrców, którzy przybyli do Chrystusa, ale święto objawienia światu Zbawiciela, dokonanego za pośrednictwem tych postaci – podkreślał w 2018 roku w rozmowie z PAP ks. prof. Józef Naumowicz, historyk Kościoła.

Mędrcy ze Wschodu, pisał papież Benedykt XVI, "stanowią początek". "Reprezentują ruszenie ludzkości w drogę prowadzącą do Chrystusa. Inaugurują pochód, który będzie trwał przez całą historię". Ten uniwersalizm podkreślany jest w historii o Mędrcach również przez fakt, że przybyli oni z zewnątrz, nie należeli do ludu wybranego, byli poganami.

Między innymi dlatego to tak ważne dla Kościoła katolickiego święto: Jezus, zatem dla chrześcijan wcielony Bóg, objawił się całemu, bez wyjątku, światu.

Drugie po Wielkanocy

Święto Epifanii należy do najdawniejszych świąt Kościoła. Pierwsze betlejemskie obchody świąt narodzenia Jezusa, "najstarsza wigilia i pasterka", odbyły się właśnie 6 stycznia 328 roku. Wszystko to w ramach święta określanego już wtedy mianem Epifanii. – To były w zasadzie święta w liczbie mnogiej, ponieważ obchodzono jednocześnie narodzenie Jezusa i pokłon Mędrców ze Wschodu, i także chrzest Jezusa – tłumaczył w Polskim Radiu ks. prof. Józef Naumowicz. – Co więcej, dołączano do tego czwarte wielkie wydarzenie: pierwszy cud, jakiego Jezus dokonał, czyli przemiana wody w wino w Kanie Galilejskiej.

Epifania, dodawał ks. prof. Józef Naumowicz, była pierwotnie największym, poza Wielkanocą, świętem chrześcijańskim. Św. Augustyn natomiast (IV/V w.) określił ją "bliźniaczą uroczystością Narodzenia Pańskiego".

"Wypacza właściwy sens Epifanii"

Jak te głębokie teologiczne treści związane ze świętem z 6 stycznia mają się do jego potocznego określenia? "Polska nazwa »święto Trzech Króli« wypacza właściwy sens Epifanii", pisał ks. Andrzej Bober, historyk Kościoła, w swojej "Antologii patrystycznej". Według tego badacza, "Magów zaczęto nazywać królami dopiero od VI w., (...) a samo święto nazwano świętem Trzech Króli dopiero w XII w. (Kolonia)".

O właściwym rozumieniu Uroczystości Objawienia Pańskiego mówił również ks. prof. Józef Naumowicz we wspomnianej rozmowie z PAP: "6 stycznia Kościół czci objawienie Chrystusa, a nie Mędrców".


"Pokłon Magów", witraż z katedry w Chartres, 1145-1155 r. Fot. East News "Pokłon Magów", witraż z katedry w Chartres, 1145-1155 r. Fot. East News

Święto Trzech Króli jest w Polsce – zgodnie z uchwałą Sejmu – od 2011 roku dniem wolnym od pracy. Było to przywrócenie po półwieczu rangi tego święta. W 1960 roku władze komunistyczne zadecydowały o zmianie "Ustawy o dniach wolnych od pracy z 1951 roku": 6 stycznia stał się dniem roboczym (podobnie zresztą jak 15 sierpnia).

Źródło: Polskie Radio/jp

Joseph Ratzinger - Benedykt XVI, "Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo", tł. Wiesław Szymona OP, Kraków 2012; Marta Kowalczyk, "Geneza i obchody Uroczystości Objawienia Pańskiego. Zarys problematyki", "Studia Elbląskie" XX/2019; Andrzej Bober, "Antologia patrystyczna", Kraków 1967; abp Stanisław Gądecki, "I pójdą narody do twojego Światła", archpoznan.pl; Stanisław Karnacewicz, "Ks. Naumowicz: 6 stycznia Kościół czci objawienie Chrystusa, a nie mędrców", dzieje.pl; "Religia. Encyklopedia PWN", Warszawa 2001; "Biblia Tysiąclecia".

Polecane

Wróć do strony głównej