Pożar w szwajcarskim kurorcie. Właściciele usunęli ślady i zniknęli
W trzecim dniu po tragicznym pożarze w barze w alpejskim kurorcie Crans-Montana władze potwierdziły tożsamość 11 ofiar śmiertelnych. Bilans tragedii to 40 zabitych i 121 rannych, wśród nich obywatel Polski. Według mediów właściciele lokalu po zdarzeniu zniknęli.
2026-01-04, 08:17
Pożar w Crans-Montana. Zidentyfikowano 11 ofiar
Jak podają szwajcarskie media, powołując się na lokalne władze, osiem zidentyfikowanych ofiar ze Szwajcarii miały od 16 do 24 lat. Włoskie media nieoficjalnie informują, że były to trzy osoby w wieku 16 lat. Na liście zaginionych wciąż figurują trzy osoby z Włoch. Łącznie zginęło 40 osób, a 121 zostało rannych, w tym obywatel Polski.
Jak przekazali specjaliści, ze względu na stan ciał części ofiar, proces ich identyfikacji może potrwać dłużej. W takich przypadkach konieczne będzie przeprowadzenie badań DNA. Nadal nie ustalono tożsamości pięciu osób, które odniosły ciężkie obrażenia.
Kolejni włoscy ranni zostali przewiezieni do szpitala w Mediolanie. Dotychczas na leczenie trafiło tam dziewięć osób, które przechodzą zabiegi operacyjne. Stan części poszkodowanych lekarze określają jako krytyczny.
Crans-Montana po tragedii. Właściciele lokalu zniknęli
Prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko dwojgu właścicielom lokalu w centrum Crans-Montana, w którym doszło do pożaru. Są to obywatele Francji: 49-letni mężczyzna i 40-letnia kobieta.
Portal szwajcarskiego dziennika "Blick" poinformował, że oboje zniknęli i odnotował, że wcześniej usunęli oni z sieci zdjęcia baru po remoncie, na których było widać między innymi zwężone schody i inne ryzykowne dla bezpieczeństwa zmiany.
Władze gminy Crans-Montana ogłosiły, że będą występować jako strona cywilna w postępowaniu karnym w sprawie pożaru. Umożliwi to im udział w pełnym ustalaniu okoliczności tragedii.
Źródło: PAP/nł