USA uderza w Maduro, ropa tanieje. "Trucizna" z Wenezueli korzystna dla Polski

Początek 2026 roku przyniósł wydarzenie, które w teorii powinno wstrząsnąć fundamentami światowej gospodarki. W nocy z 2 na 3 stycznia siły zbrojne USA przeprowadziły operację "Absolute Resolve", doprowadzając do pojmania prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Usunięcie lidera państwa dysponującego największymi udokumentowanymi rezerwami ropy na świecie doprowadziło do… spadku cen ropy. O co w tym wszystkim chodzi?

2026-01-05, 13:58

USA uderza w Maduro, ropa tanieje. "Trucizna" z Wenezueli korzystna dla Polski
Nicolas Maduro prowadzony przez agentów DEA na lotnisku w Nowym Jorku. Foto: CNP/ABACA/Abaca/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

Nieoczywista reakcja rynków naftowych: Schwytanie Nicolása Maduro w styczniu 2026 roku doprowadziło do spadku cen ropy (Brent do 60,54 USD), gdyż inwestorzy uznali, że operacja „Absolute Resolve” otwiera drogę do normalizacji dostaw i zakończenia wieloletniego reżimu sankcyjnego.
Niska jakość i zapaść techniczna: Wenezuelska ropa Merey 16 jest skrajnie ciężka i zanieczyszczona metalami, a zdewastowana infrastruktura oraz brak rozcieńczalników sprawiły, że wydobycie spadło z 3 mln do zaledwie ok. 1 mln baryłek dziennie.
Pośrednie korzyści dla polskich kierowców: Stabilizacja globalnego benchmarku Brent, wynikająca z uspokojenia nastrojów na rynkach, może przełożyć się na niższe ceny paliw na krajowych stacjach, choć technologiczna specyfika polskich rafinerii wyklucza bezpośredni przerób trudnego i ciężkiego surowca Merey 16.
Prawny i finansowy labirynt: Realna odbudowa sektora wymaga dekady i 100 mld USD, jednak mur długów wynoszący 150–160 mld USD oraz roszczenia za wywłaszczenia z 2007 roku sprawiają, że każda baryłka eksportowana przez nową administrację może zostać zajęta przez wierzycieli.


W poniedziałek, 5 stycznia, czyli w pierwszą sesję giełdową po ataku, kontrakty terminowe na ropę Brent zniżkowały do poziomu 60,54 USD (spadek o 0,4%), a amerykańska ropa WTI straciła na wartości, osiągając cenę 57,04 USD za baryłkę (spadek o 0,5%). Inwestorzy uznali, że usunięcie Maduro nie zagraża fizycznym dostawom surowca, lecz otwiera drogę do ich normalizacji, w tym zakończenia sankcji, które zostały nałożone na Wenezuelę w 2019 roku.

Wenezuela śpi na ropie? Merey 16: „trucizna” dla rafinerii

Wenezuelskie pokłady ropy szacowane są na 303 mld baryłek. Żaden inny kraj nie ma takich rezerw. Wenezuela w kwestii swoich bogactw naturalnych ma jednak podobny problem, jak Polska ma z węglem. W teorii mamy go na 200 lat wydobycia, w praktyce opłacalne zasoby to zaledwie kilka procent całości.

Aby zrozumieć, dlaczego wenezuelski surowiec jest tak trudny, należy przyjrzeć się jego chemii. Flagowym produktem eksportowym kraju jest gatunek Merey 16 – mieszanka superciężkiej ropy z Pasa Orinoko i lżejszych rozcieńczalników. Jest to ropa skrajnie ciężka (gęstość API ok. 16°) i „kwaśna”, czyli o wysokiej zawartości siarki (2,45% – 2,71%). Co jednak najistotniejsze dla inżynierów, Merey 16 zawiera rekordowe stężenia metali – 300–400 ppm wanadu i niklu, co działa jak „trucizna” dla katalizatorów w rafineriach, niszcząc je i generując ogromne koszty eksploatacji.

Dodatkowym problemem jest utrata zdolności do uszlachetniania surowca. W przeszłości Wenezuela dążyła do produkcji wysokojakościowej ropy syntetycznej (Syncrude) o parametrach zbliżonych do lekkich gatunków premium. Jednak z powodu sankcji i braku części zamiennych, skomplikowane zakłady uszlachetniania (upgradery) uległy degradacji i zostały przekształcone w proste mieszalnie. Zamiast drogiego produktu premium, PDVSA zaczęła eksportować jedynie surową, niskowartościową mieszankę Merey 16, co drastycznie obniżyło przychody kraju.

W tej sytuacji jedynymi zakładami zdolnymi do „strawienia” wenezuelskiej ropy są najbardziej zaawansowane rafinerie świata, wyposażone w jednostki koksowania (cokers). Bez tych drogich instalacji przetwarzanie Merey 16 na benzynę czy diesel jest ekonomicznie bezcelowe. To właśnie dlatego Wenezuela jest nierozerwalnie związana z amerykańskim systemem rafineryjnym Zatoki Meksykańskiej (PADD 3), gdzie koncentrują się moce przerobowe zdolne do radzenia sobie z tak trudnym surowcem.

Światowe rezerwy ropy

Zasoby geologiczne a rezerwy udokumentowane – kto ma najwięcej?

Ważne rozróżnienie

Zasoby Geologiczne Całkowita ilość ropy pod ziemią. Nigdy nie wydobywa się 100%.
Rezerwy Udokumentowane Część możliwa do wydobycia technicznie i opłacalnie (to, co liczy się w rankingach).

1. Wenezuela

303 mld baryłek

Typ: Bardzo ciężka ropa i bitumy (gęsta maź).

Siedzą na "oceanie ropy", ale bez drogiej technologii (rozcieńczalniki, para) jest ona niewydobywalna.

Współczynnik Odzysku: Bardzo niski
25%

2. Arabia Saudyjska

267 mld baryłek

Typ: Ropa konwencjonalna, lekka.

Złoża pod wysokim ciśnieniem, łatwo dostępne. Najtańsza w wydobyciu ropa na świecie.

Współczynnik Odzysku: Bardzo wysoki
60%

3. Kanada

170 mld baryłek

Typ: Piaski roponośne (Alberta).

Ropę często się "kopie" metodą odkrywkową. Proces energochłonny i dewastujący dla środowiska.

Współczynnik Odzysku: Zmienny (do 90% w kopalniach)
~40-90%

4. Iran

208 mld baryłek

Typ: Głównie konwencjonalna.

Ogromny potencjał, ale sankcje i brak technologii obniżają efektywność wydobycia.

Współczynnik Odzysku: Średni
40%

5. Irak

145 mld baryłek

Typ: Konwencjonalna, łatwo dostępna.

Wiele złóż jest "młodych" i słabo wyeksploatowanych z powodu wojen. Gigantyczny potencjał.

Współczynnik Odzysku: Wysoki
50%

Pozostała czołówka

  • ZEA (113 mld): Wysoka wydobywalność (technologia).
  • Kuwejt (101 mld): Świetna geologia.
  • Rosja (80-107 mld): Średnia wydobywalność (stare złoża, trudne warunki).
  • USA (68-74 mld): Ropa z łupków. Bardzo niski odzysk (5-15%), możliwy tylko dzięki szczelinowaniu.

Od potęgi do zapaści. Upadek wenezuelskiego wydobycia

Wenezuela dzięki ropie przeżywała swoje „złote lata” w latach 90. XX wieku, gdy kraj ten był jednym z filarów globalnego rynku naftowego. Kraj produkował wtedy około 3 milionów baryłek dziennie (bpd), będąc kluczowym dostawcą dla największej gospodarki świata – Stanów Zjednoczonych.

Była to era symbiozy technologicznej, w której amerykańskie rafinerie nad Zatoką Meksykańską projektowano specjalnie pod kątem ciężkiego, wenezuelskiego surowca. Dziś, po dekadach zaniedbań i korozji infrastruktury, wydobycie spadło do poziomu zaledwie 0,9–1,1 miliona baryłek dziennie, co stanowi niespełna 1% globalnego popytu.

Ten dramatyczny regres to efekt systematycznego niszczenia ekosystemu przemysłowego. Infrastruktura w kluczowym Pasie Orinoko jest zdewastowana: rurociągi są skorodowane, systemy zasilania notorycznie zawodzą, a nowoczesne niegdyś zakłady uszlachetniania ropy (upgradery) wymagają kapitalnych remontów. Zapaść pogłębił tragiczny pożar w zakładzie Petrocedeno pod koniec 2025 roku, który wyłączył z eksploatacji kluczowe jednostki destylacyjne, ograniczając zdolności eksportowe o kolejne 200 tysięcy baryłek dziennie.

W konsekwencji Wenezuela przestała być graczem, który może samodzielnie wpłynąć na światowe ceny ropy. Rynek uznał, że ewentualna utrata jej obecnej, szczątkowej produkcji jest łatwa do skompensowania przez innych dostawców, zwłaszcza w obliczu gigantycznej globalnej nadpodaży surowca, szacowanej na 3,85 miliona bpd. Dzisiejsza Wenezuela to papierowy gigant o największych rezerwach na świecie (303 mld baryłek), który jednak technicznie i ekonomicznie stał się cieniem samego siebie sprzed 30 lat.

Flota cieni i nowi gracze: Kto kupuje wenezuelską ropę?

Przed nałożeniem embarga w 2019 roku, naturalnym i największym odbiorcą wenezuelskiej ropy były Stany Zjednoczone. Sankcje wymusiły jednak drastyczne przetasowanie na mapie handlu, wypychając surowiec z Caracas w stronę „szarej strefy” i rynków azjatyckich. W latach 2019–2025 absolutnie dominującym odbiorcą stały się Chiny, przejmując około 70% całkowitego eksportu Wenezueli. Mechanizm ten nie opierał się jednak na czystym handlu gotówkowym, lecz na spłacie gigantycznego zadłużenia rzędu 60 miliardów dolarów, jakie Caracas zaciągnęło w Pekinie.

Aby ominąć amerykańskie restrykcje, wykorzystywano flotę cieni i skomplikowane operacje logistyczne. Ropa często nie płynęła bezpośrednio do Chin – przeładowywano ją na pełnym morzu w pobliżu Malezji (operacje STS), by ukryć jej pochodzenie, po czym w oficjalnych statystykach figurowała jako „bitum” lub surowiec malezyjski.

W ostatnich dwóch latach na znaczącego gracza wyrosły również Indie, których nowoczesne, prywatne rafinerie (jak Reliance Industries) są idealnie przystosowane do przerobu ciężkiej ropy typu Merey 16. Indie umiejętnie wykorzystywały okresowe łagodzenie sankcji, by dokonywać zakupów po okazyjnych cenach spotowych.

Obecnie, na początku 2026 roku, sytuacja ulega ponownej zmianie wraz z powrotem amerykańskich koncernów. Jeszcze przed styczniową operacją wojskową, koncern Chevron otrzymał specjalną licencję na wznowienie wydobycia i eksportu do USA, dostarczając w grudniu 2025 roku około 120–150 tysięcy baryłek dziennie do rafinerii w Mississippi i Teksasie.

Ta nowa rzeczywistość polityczna oznacza gwałtowny odwrót od rynków azjatyckich – oczekuje się, że eksport do Chin zostanie drastycznie ograniczony na rzecz przekierowania surowca do amerykańskich rafinerii, które od lat cierpiały na brak "rodzimego" wenezuelskiego wsadu, zastępując go dostawami z Kanady.

Ropa: Typy i Polska 2026

Ropa to nie jednorodna substancja. Zobacz, co wlewamy do "baka" po odcięciu dostaw ze Wschodu.

Podział ropy (Świat)

O cenie i jakości decydują dwa parametry:

Gęstość (API)

Lekka: Rzadka, dużo benzyny.
Ciężka: Gęsta jak smoła.

Siarka

Słodka: Czysta (<0,5% siarki).
Kwaśna: Zasiarczona, trudna.

Benchmarki: Brent (Europa), WTI (USA), Dubai (Azja), Urals (Rosja).

Rewolucja 2026

Koniec ery rosyjskiej ropy Urals. Polskie rafinerie (Płock, Gdańsk) tworzą teraz "koktajl" z całego świata.

0% ropy z Rosji

Technolodzy dobierają mieszankę tak, aby imitowała parametry dawnego wsadu.

Fundament: Arabia Saudyjska

Po fuzji Orlenu z Lotosem i wejściu Saudi Aramco, to główny kierunek.

Pokrywa ~45% potrzeb

Głównie ropa Saudi Light – lżejsza niż rosyjska, ale zasiarczona.

Morze Północne (Norwegia)

Kluczowy dostawca dla bezpieczeństwa. Sprowadzamy gatunki Brent, Forties oraz:

Johan Sverdrup: Ropa chemicznie bardzo podobna do rosyjskiej (ciężka i kwaśna) – idealny "techniczny" zamiennik dla naszych instalacji.

USA i Afryka

  • USA (WTI): Bardzo lekka ropa łupkowa. Często mieszana z cięższymi gatunkami.
  • Afryka Zach. (Nigeria): Ropy słodkie i lekkie (np. Bonny Light), używane do "dosładzania" (poprawy jakości) wsadu.

Wniosek: Mimo technologicznego wyzwania dla rafinerii, jakość paliwa na stacji (normy benzyny/diesla) pozostaje bez zmian.

Atak na Wenezuelę zaboli Kanadę. Wielka rekonfiguracja w USA

Obecna rekonfiguracja amerykańskiego systemu rafineryjnego sprawia, że popyt na ciężką ropę koncentruje się niemal wyłącznie na południowym wybrzeżu USA. Zachodnie Wybrzeże (PADD 5), które historycznie również przetwarzało takie gatunki, gwałtownie traci na znaczeniu z powodu zamykania kluczowych zakładów. W 2026 roku planowane jest wyłączenie rafinerii Valero w Benicia, co następuje po wcześniejszym zamknięciu rafinerii Phillips 66 w Los Angeles. Te zmiany eliminują Kalifornię jako istotny rynek zbytu, czyniąc Teksas i Luizjanę jedynymi realnymi odbiorcami Merey 16.

W tym regionie kluczową rolę odgrywają potężne instalacje, takie jak rafineria Motiva w Port Arthur – największy tego typu zakład w USA, dysponujący ogromnymi mocami koksowania. Równie istotna jest rafineria CITGO w Lake Charles, która technologicznie jest niemal „zrośnięta” z wenezuelskim surowcem, oraz zakłady Chevronu w Pascagoula. Bliskość logistyczna Wenezueli względem tych gigantów daje jej ogromną przewagę – rejs tankowca z Caracas trwa zaledwie 4–5 dni, podczas gdy transport rurociągowy konkurencyjnej ropy z Kanady zajmuje całe tygodnie.

To logistyczne starcie determinuje przyszłość kanadyjskiej ropy Western Canadian Select (WCS), która przez lata sankcji zastępowała ropę wcześniej sprowadzaną do USA z Wenezueli. Powrót ciężkiej ropy z Amryki Południowej do USA bezpośrednio uderzy w marże kanadyjskich producentów z Alberty, zmuszając ich do obniżania cen, by zachować konkurencyjność. W tej sytuacji Kanada coraz częściej spogląda w stronę Azji, wykorzystując nowo otwarty rurociąg Trans Mountain Expansion (TMX), by uniknąć całkowitego dyktatu cenowego ze strony rafinerii nad Zatoką Meksykańską.

Mur wenezuelskich długów. Dlaczego monetyzacja ropy to prawny koszmar?

Mimo politycznego przełomu i interwencji USA, droga do pełnej odbudowy sektora naftowego jest zablokowana przez mur zobowiązań finansowych o wartości 150–160 miliardów dolarów. Ten astronomiczny dług nie wziął się znikąd – jest on wynikiem splotu trzech czynników: masowych wywłaszczeń zagranicznych koncernów w 2007 roku, niespłaconych obligacji państwowych oraz gigantycznych pożyczek z Chin i Rosji. Bez kompleksowej restrukturyzacji tych zobowiązań, każda baryłka wysłana przez nowy rząd narażona jest na natychmiastowe zajęcie komornicze.

Największym zagrożeniem są roszczenia arbitrażowe gigantów takich jak ExxonMobil i ConocoPhillips, którzy dysponują prawomocnymi wyrokami opiewającymi na miliardy dolarów za nacjonalizację ich aktywów dokonaną przez Hugo Cháveza. Posiadacze wenezuelskich obligacji, głównie fundusze hedgingowe z USA, od lat prowadzą batalie sądowe, czekając na moment, w którym jakikolwiek majątek państwowy pojawi się w zasięgu ich jurysdykcji. To sprawia, że dopóki nie zapadną porozumienia z wierzycielami, legalny eksport ropy na dużą skalę pozostaje prawnym i finansowym węzłem gordyjskim.

Szacuje się, że przywrócenie wydobycia do poziomu 2,5–3 mln bpd wymagałoby inwestycji rzędu 100 miliardów dolarów rozłożonych na dekadę. Amerykańskie koncerny wejdą do gry tylko pod warunkiem uzyskania żelaznych gwarancji prawnych i pełnej kontroli operacyjnej, co w warunkach powojennej stabilizacji kraju będzie procesem niezwykle skomplikowanym.

Dlatego też wpływ wydarzeń ze stycznia 2026 roku będzie w najbliższym czasie odczuwalny głównie w sferze psychologii rynkowej, a wenezuelska ropa pozostaje "uwięzionym skarbem", którego wydobycie wymaga nie tylko naprawy pomp, lecz także spłacenia starych rachunków.

Merey 16 vs Brent

Gęsta maź kontra czysty surowiec. Czym grozi przerób wenezuelskiej ropy w polskich rafineriach?

🇻🇪 Merey 16

Ciężka i kwaśna
  • Gęstość: ~16 API (niemal tonie w wodzie).
  • Siarka: > 2,45% (bardzo wysoka).
  • Metale: Wanad, nikiel (trucizna dla instalacji).
  • Produkt: Głównie asfalt i mazut.

🇪🇺 Brent

Lekka i słodka
  • Gęstość: ~38 API (rzadka, płynna).
  • Siarka: ~0,3% (niska).
  • Czystość: Minimalna ilość metali.
  • Produkt: Dużo benzyny i diesla.

Scenariusz katastrofy

Gdybyśmy wlali 100% czystej Merey 16 do polskich rafinerii (przystosowanych do ropy Urals/Saudi), skutki byłyby opłakane:

1. Zator hydrauliczny:

Ropa jest tak lepka, że pompy i rurociągi wewnątrz rafinerii nie dałyby rady jej tłoczyć bez ekstremalnego podgrzewania.

2. Zabicie katalizatorów (Chemia):

Ogromne ilości wanadu i niklu działają jak trucizna. Drogie katalizatory w instalacjach krakingu zostałyby trwale zniszczone w ekspresowym tempie.

3. Korozja i dno beczki:

Kwasowość ropy zniszczyłaby stalowe instalacje (korozja wżerowa). Dodatkowo ilość odpadu (asfaltu) "zapchałaby" instalacje do przerobu pozostałości.

Wnioski

Przerób samodzielnej ropy Merey 16 w Polsce jest technologicznie niemożliwy i grozi zniszczeniem instalacji.

Można ją stosować wyłącznie jako domieszkę (blend) do bardzo lekkich rop (np. z USA), aby uzyskać mieszankę przypominającą parametrami rosyjską ropę Urals.

Co wenezuelska akcja oznacza dla portfela Polaka?

Choć Wenezuela leży tysiące kilometrów od Warszawy, a polskie rafinerie nie importują bezpośrednio surowca z Pasa Orinoko, skutki operacji "Absolute Resolve" będą odczuwalne również nad Wisłą. Kluczowym mechanizmem łączącym Caracas z polskimi stacjami paliw jest cena ropy Brent, która stanowi globalny punkt odniesienia dla wyceny surowca w Europie. Ponieważ rynek zareagował na schwytanie Maduro spadkami cen kontraktów terminowych, polscy kierowcy mogą z ostrożnym optymizmem liczyć na stabilizację lub nawet lekkie obniżki cen paliw w nadchodzących miesiącach. Spadek cen ropy o każdy dolar na baryłce, przy stabilnym kursie złotego, przekłada się bezpośrednio na marże i ceny detaliczne w sieciach takich jak Orlen, co w obliczu globalnej nadpodaży surowca tworzy korzystny grunt pod walkę z inflacją energetyczną.


Warto jednak zaznaczyć, że wenezuelska ropa Merey 16 – ze względu na swoją ekstremalną gęstość i zanieczyszczenie metalami – nie zastąpi w polskich zakładach w Płocku czy Gdańsku surowca płynącego z Norwegii czy Arabii Saudyjskiej. Polskie rafinerie, choć jedne z najnowocześniejszych w Europie, są obecnie optymalizowane pod kątem ropy średniej i lekkiej, a przerób surowca "kwaśnego" i superciężkiego wymagałby miliardowych inwestycji w nowe instalacje koksowania, co przy obecnej strategii dywersyfikacji jest mało prawdopodobne. Prawdziwa korzyść dla Polski ma zatem charakter pośredni i strategiczny: stabilizacja sytuacji w Wenezueli pod kontrolą USA wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne całego świata zachodniego, co w dobie napięć na wschodzie Europy jest wiadomością kluczową dla stabilności całego regionu.

Ropa z Wenezueli. Co dalej?

Stan rynku naftowego po schwytaniu Nicolása Maduro to obraz niezwykłego opanowania inwestorów, którzy zamiast paniki wybrali chłodną kalkulację, doprowadzając do paradoksalnych spadków cen surowca.

Globalna architektura energetyczna początku 2026 roku opiera się na potężnym nawisie podażowym wynoszącym blisko 3,85 mln baryłek dziennie, co stanowi niemal 4% światowej konsumpcji i z łatwością absorbuje marginalną produkcję Wenezueli, oscylującą w granicach 1 mln baryłek. Dzięki decyzji kartelu OPEC+ o utrzymaniu stabilnego wydobycia, rynek zyskał potwierdzenie, że fizyczne braki paliw nie grożą światu, a rola Wenezueli w krótkim terminie pozostanie wyłącznie psychologicznym czynnikiem wpływającym na wycenę kontraktów terminowych.

W perspektywie długofalowej rynek stoi przed gigantycznym wyzwaniem rewitalizacji wenezuelskiego sektora, co ze względu na katastrofalną dewastację infrastruktury oraz drenaż kapitału ludzkiego potrwa co najmniej dekadę i pochłonie około 100 miliardów dolarów inwestycji.

Prawdziwą barierą nie jest już jednak sama polityka, lecz "prawny węzeł gordyjski" w postaci długu publicznego wynoszącego 150-160 miliardów dolarów oraz liczne roszczenia arbitrażowe, które grożą natychmiastowym zajęciem każdej baryłki wyeksportowanej przez nową administrację. Powrót ropy Merey 16 na rynek Zatoki Meksykańskiej wymusi drastyczne zmiany logistyczne, uderzając bezpośrednio w marże kanadyjskiej ropy WCS i przyspieszając jej zwrot w kierunku Azji, co trwale przekształci globalne łańcuchy dostaw ciężkich węglowodorów.

Źródło: PolskieRadio24.pl/Michał Tomaszkiewicz

Skąd to wiemy? Jak to wyliczyliśmy?

Prezentowana analiza opiera się na twardych danych pochodzących z najważniejszych instytucji monitorujących globalny rynek energii, systemy finansowe oraz prawo międzynarodowe. Poniżej przedstawiamy kluczowe źródła, które pozwoliły na precyzyjne określenie stanu wenezuelskiego sektora naftowego na początku 2026 roku.

Dane o zasobach, wydobyciu i specyfikacji ropy

Wielkość rezerw i potencjał geologiczny: Dane o 303 miliardach baryłek udowodnionych rezerw oparto na corocznych zestawieniach US Energy Information Administration (EIA) oraz oficjalnych statystykach Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

Parametry chemiczne surowca: Specyfikacja ropy Merey 16 (gęstość API 15.9°–16.0°, zawartość siarki i metali ciężkich) pochodzi z kart technicznych surowca publikowanych przez niezależne agencje analityczne oraz audytorów jakościowych.

Bieżące wolumeny produkcji: Dane o spadku wydobycia do poziomu ok. 1 mln baryłek dziennie (bpd) oraz skutkach pożaru w zakładzie Petrocedeno pochodzą z monitoringu satelitarnego przepływów ropy oraz raportów agencji Vortexa i Kpler.

Analiza rynkowa i finansowa

Notowania giełdowe i dyferencjały: Ceny ropy Brent i WTI z sesji 5 stycznia 2026 roku oraz wyliczenia dotyczące dyferencjału kanadyjskiej ropy WCS zostały zaczerpnięte z serwisów Investing.com oraz Trading Economics.

Globalna nadpodaż: Wyliczenie nawisu podażowego na poziomie 3,85 mln bpd oparto na prognozach podażowo-popytowych EIA (Short-Term Energy Outlook) oraz analizach Goldman Sachs.

Zadłużenie i roszczenia prawne: Kwota 150–160 mld USD długu oraz szczegóły roszczeń arbitrażowych (ExxonMobil, ConocoPhillips) bazują na rejestrach Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) oraz analizach Center for Strategic and International Studies (CSIS).

Architektura rafineryjna i logistyka

Zdolności przerobowe rafinerii: Dane o mocach koksowania w regionie Zatoki Meksykańskiej (PADD 3) oraz planowanych zamknięciach zakładów w Kalifornii pochodzą z raportów American Fuel & Petrochemical Manufacturers (AFPM) oraz cyklicznego badania Refinery Capacity Report wydawanego przez EIA.

Logistyka rurociągowa: Przepustowość i stopień wykorzystania rurociągu Trans Mountain Expansion (TMX) w Kanadzie oparto na komunikatach operatora systemu oraz danych Canada Energy Regulator.

Metodologia wyliczeń kosztów odbudowy

Szacowany koszt 100 miliardów dolarów potrzebnych na rewitalizację sektora w ciągu dekady jest uśrednioną prognozą opracowaną przez analityków RBC Capital Markets oraz Goldman Sachs. Wyliczenia te uwzględniają koszty wymiany skorodowanej infrastruktury przesyłowej, odbudowy czterech kluczowych upgraderów w kompleksie Jose oraz przywrócenia stabilnego zasilania elektrycznego do pomp głębinowych w Pasie Orinoko.

Polecane

Wróć do strony głównej