Nowa prognoza na koniec stycznia. Meteorolodzy: -33 stopnie i ponad metr śniegu
Najpierw szybka odwilż, potem arktyczny podmuch. Modele meteorologiczne zapowiadają, że pod koniec stycznia Polskę mogą nawiedzić mrozy sięgające nawet -33 stopni Celsjusza. Do tego miejscami będzie zalegał ponad metr śniegu. Szczególnie zagrożone będą trzy regiony.
2026-01-12, 19:40
Chwilowa odwilż, a potem uderzenie mrozu
Zgodnie z modelem pogody ECMWF HRES 0.1 od wtorku od południowo-zachodniego krańca Polski rozpocznie się fala odwilży. Plusowe maksymalne temperatury szybko rozszerzą się na całą zachodnią część kraju i stopniowo będą przesuwać się w stronę ściany wschodniej. W czwartek co najmniej 0 stopni termometry pokażą już niemal w całym kraju, aczkolwiek utrzyma się "bastion" mrozu w rejonie Białegostoku i Suwalszczyzny.
Na podobny obrót spraw wskazują też mapy IMGW, z których wynika, że w zachodniej połowie już we wtorek w najcieplejszym momencie będzie ok. 1-3 stopni Celsjusza, a w środę i w czwartek podobne wartości, a miejscami nawet wyższe, do 5 stopni Celsjusza, będą odnotowywane na przeważającym obszarze kraju. Wraz z nimi zacznie znikać pokrywa śnieżna, która gdzieniegdzie (np. we Wrocławiu i Szczecinie) zniknie całkowicie.
Tylko północno-wschodnie krańce na Podlasiu nie uwolnią się z kleszczy mrozu i tam cały czas może być maksymalnie od -8 do -11 stopni. Jednocześnie warto zaznaczyć, że prognozowana minimalna temperatura w nocy w najbliższych dniach może na wschodzie dalej osiągać kilkanaście stopni na minusie.
Fala odwilży, a potem znów chłody. Prognozy IMGWMróz i śnieg znów w Polsce
Odwilż nie potrwa długo. Na modelach ECMWF doskonale widać bowiem, jak od piątku na ścianie wschodniej formuje się front zimna. Znów minusowe temperatury opanują cały kraj. Po raz kolejny to właśnie regiony na wschodzie odczują to najmocniej. W sobotę, niedzielę i poniedziałek (17-19 stycznia) minimalna temperatura powietrza może tam wynieść od -15 do nawet -18 stopni Celsjusza.
Model ECMWF sugeruje, że od przyszłego wtorku do czwartku (20-22 stycznia) kraj podzieli się na dwie strefy. Zdecydowanie zimniej będzie na wschodzie i tam nie ma co liczyć na dodatnie temperatury.
Mapa prognozowanych temperatur na wtorek 20 stycznia Nie odpuści też śnieg. ECMWF prognozuje, że opady spowodują przyrost pokrywy do kilkudziesięciu centymetrów, a na Warmii i Mazurach, północnym Mazowszu i Kujawach może leżeć nawet metr białego puchu.
Prognozowana grubość pokrywy śnieżnej na czwartek 22 stycznia Na tym nie koniec. Nawet -33 stopnie Celsjusza
Zima zatem w najbliższych dniach zafunduje sinusoidę, natomiast to, co pogoda szykuje nam pod koniec stycznia może się okazać najsilniejszym uderzeniem mrozu tej zimy. Modele meteorologiczne mówią bowiem, że od 24 stycznia (sobota) od północnego wschodu nadejdą siarczyste kilkunastostopniowe mrozy, które w najzimniejszym momencie, w poniedziałek i wtorek (26-27 stycznia) mogą w całym kraju przekraczać -20 stopni Celsjusza.
Mało tego, na północno-wschodnich terenach termometry mają pokazać nawet -33 stopnie. Przy takim scenariuszu aura niebezpiecznie zbliżyłaby się do rekordu zimna w Polsce, który w ubiegłym roku w Litworowym Kotle w Tatrach Zachodnich wyniósł -41,1 stopnia.
Nawet ponad -30 stopni? Modele pogodowe zapowiadają wielkie zimno (Źródło: WXCharts) Tak silnym mrozom towarzyszyć mogą kolejne opady śniegu. Meteorolodzy ECMWF przewidują, że na styku województw: mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego może leżeć ponad metr śniegu.
Prognozowana grubość pokrywy śnieżnej na wtorek 27 stycznia Źródło: ECMWF/IMGW