Polska 2050 zawiadomi ABW. Mówią o "zewnętrznej ingerencji"
Niespokojnie wokół drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Głosowanie zostało unieważnione. Teraz pojawiają się głosy, że w proces wyborczy ingerował ktoś z zewnątrz. Ugrupowanie ma się w tej sprawie zwrócić do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
2026-01-13, 18:01
Zewnętrzna ingerencja?
Informację przekazał skarbnik Polski 2050 Łukasz Osmalak. Partia chce, aby okoliczności drugiej tury wyborów zbadała ABW. Z relacji skarbnika wyłania się bardzo niepokojący obraz dotyczący głosowania. - Jesteśmy przekonani, że ingerował ktoś z zewnątrz - przekonywał.
Zresztą w oficjalnym komunikacie sama patria potwierdziła, że "z dużym prawdopodobieństwem, miejsce miała zewnętrzna próba ingerencji w wewnętrzny proces wyborczy partii". Zawiadomienie w tej sprawie zostało już złożone do prokuratury.
Tysiące nadprogramowych głosów
"Warto zaznaczyć, że w procesie głosowania odnotowano znacznie większą liczbę oddanych głosów niż liczba członków partii uprawnionych do głosowania, co dodatkowo uzasadnia konieczność dokładnego wyjaśnienia sprawy" - czytamy.
Łukasz Osmalak wyjaśnił, że chodzi o ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. - Chcemy, żeby zostało to zbadane. Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia, kto, w jaki sposób i dlaczego - wyjaśnił.
Szymon Hołownia zwołał na 16 stycznia Radę Krajową. Partia przekazała, że podejmie ona decyzję "w jaki sposób proces wyborczy będzie prowadzony dalej: z jednej strony możliwie szybko, z drugiej w sposób w pełni bezpieczny dla organizacji i jej członków".
- Powrót Szymona Hołowni? "Jeśli Polska 2050 ma przetrwać"
- Przyszłość Polski 2050? "Jeśli złamią klątwę"
- Unieważnione głosowanie w Polsce 2050. "Nie wygląda to dobrze"
Źródło: PAP/X/eg