Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Sąd podjął decyzję
Sąd administracyjny częściowo uchylił uchwałę o strefie czystego transportu w Krakowie. Anulowane zostały trzy paragrafy. WSA rozpatrzył tylko skargę wojewody, pozostałe odrzucił. Wyrok jest nieprawomocny.
2026-01-14, 13:55
SCT w Krakowie. Uwagi wojewody
Skargi na uchwałę radnych oprócz wojewody małopolskiego złożyli także: gmina Skawina i dwie osoby prywatne, w tym poseł Andrzej Adamczyk i radny miejski z Wieliczki Bartłomiej Krzych. Te skargi sąd odrzucił.
W skardze wojewoda małopolski jako organ nadzoru podniósł kilka zarzutów, przede wszystkim naruszenie zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Jego zastrzeżenia wzbudził m.in. mechanizm wprowadzający opłaty za wjazd do strefy dla właścicieli starych samochodów spoza Krakowa, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający takie same pojazdy zostali z tych kosztów zwolnieni. Zakwestionował także obszar obowiązywania SCT (ok. 61 proc. powierzchni gminy) oraz zapisy dotyczące sposobu organizacji ruchu drogowego w strefie, uznając, że są zbyt ogólnikowe.
"Strefa do likwidacji". Protest mieszkańców
Pełnomocnicy gminy Kraków zaznaczyli, że wprowadzając SCT, miasto wypełnia swoje zadanie, jakim jest dbanie o interes mieszkańców. Przed środową rozprawą przed budynkiem sądu przeciwnicy strefy rozstawili banery: "Strefa do likwidacji, radni do wymiany", "Nie oddamy Krakowa", "Ręce precz od naszych aut".
Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia. Uchwałę o jej ustanowieniu radni Krakowa przyjęli w czerwcu 2025 r., w lipcu wojewoda poinformował o złożeniu skargi do WSA.
Strefa czystego transportu po krakowsku. Tyle kosztuje wjazd do dawnej stolicy
Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa minimalne normy emisji spalin pojazdów poruszających się po SCT to: Euro 4 (lub produkcja w co najmniej 2005 r.) dla aut benzynowych (osobowych i ciężarowych) oraz Euro 6 (lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. - auta osobowe; 2012 r. - auta ciężarowe) dla diesli.
W przypadku niespełnienia tych norm za wjazd do strefy trzeba zapłacić. W 2026 r. opłata godzinowa to 2,5 zł, dzienna - 5 zł (do końca dnia), zaś abonament miesięczny - 100 zł. W 2027 r. stawki wzrosną i skróci się czas tzw. stawki dziennej z całego dnia do sześciu godzin - opłata "dzienna" będzie wynosić 15 zł, ale byłaby ważna za przebywanie na terenie SCT przez sześć godzin z rzędu. W 2027 r. abonament miesięczny ma wynosić 250 zł, a w 2028 - 500 zł. W 2028 r. opłaty zostałyby zniesione, a wjazd starymi samochodami byłby całkowicie zakazany.
Zdaniem przeciwników w obecnym kształcie SCT ogranicza swobodny dojazd m.in. do placówek medycznych, godzi w osoby ubogie, a także różnicuje osoby na te z Krakowa i spoza Krakowa.
SCT w Krakowie. Są wyjątki od obowiązku opłaty
SCT przewiduje wyjątki. To m.in. dojazd do placówek medycznych, ale - jak przypomnieli urzędnicy - wyłącznie po spełnieniu określonych warunków, np. placówka musi mieć umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. W praktyce wygląda to tak, że kierowca przed udaniem się do placówki sprawdza, czy jest ona na liście w systemie internetowym SCT. Jeżeli jest, to może udać się do niej bezpłatnie. Docelowo - jak zakomunikował urząd miasta - podmioty medyczne będą mogły potwierdzić taki dojazd. Obecnie jednak to Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) ma weryfikować przejazdy m.in. na podstawie zapisów z kamer. Dojazdy do szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR) w związku z zagrożeniem życia nie wymagają zgłoszenia w systemie SCT.
Opłaty za wjazd do SCT nie dotyczą również m.in. osób z niepełnosprawnościami (jeżeli posiadają kartę parkingową UE dla osoby z niepełnosprawnościami); właścicieli pojazdów zabytkowych (wpisanych na listę zabytków); pojazdów specjalnych - np. kamperów, food trucków. Wszystkie te grupy muszą uprzednio dokonać zgłoszenia w systemie SCT.
Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, którzy przed 26 czerwca posiadali stary samochód. Nie są oni jednak zwolnieni z rejestracji takiego pojazdu w internetowym systemie SCT.
Źródło: PAP/Polskie Radio/ms