Antyelitarny Nawrocki? "On chce być takim polskim Trumpem"
Spotkanie prezydenta z kibicami na Jasnej Górze i jego serdeczne przywitanie ze skazanym Tomaszem P., ps. "Dragon" wywołało kontrowersje. - On się wywodzi z tych środowisk, więc to jest dla niego naturalne. Pod tym kątem nie ma dla mnie nic zaskakującego w tym. Ale też - jak kiedyś mówił ojciec Tadeusz Rydzyk - bardzo proszę, żeby nie nazywać szamba perfumerią - powiedział Roch Kowalski w podcaście Polskiego Radia "Strefa Wpływów". Renata Grochal tłumaczyła, że prezydent ma powody, żeby zabiegać o elektorat kibiców. - Zastanawia mnie jedno, czy zacznie ich ułaskawiać? - dodała.
2026-01-16, 20:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 10 stycznia prezydent spotkał się na Jasnej Górze z kibicami. Był wśród nich skazany Tomasz P., ps. "Dragon"
- Roch Kowalski ocenił, że teraz, jako głowa państwa, Karol Nawrocki powinien gdzie indziej szukać autorytetów
- Renata Grochal uważa, że prezydent ma świadomość, że "dzisiaj wybory wygrywają nie ludzie związani z elitami, tylko ludzie z ludu". - I Karol Nawrocki musi pielęgnować, musi komplementować tych kibiców - stwierdziła
OGLĄDAJ. "Strefa Wpływów"
Podczas pielgrzymki kibiców na Jasną Górę prezydent Karol Nawrocki uścisnął dłoń wielokrotnie karanemu przywódcy gangu kibiców Jagiellonii Białystok - Tomaszowi P., pseudonim "Dragon". Mężczyzna obecnie czeka na wyrok sądu drugiej instancji w procesie, w którym nieprawomocnie został skazany na sześć lat więzienia. Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz tłumaczył później, że okoliczności związane ze skazaniem jednego z uczestników spotkania na Jasnej Górze nie były znane prezydentowi.
Posłuchaj
Renata Grochal i Roch Kowalski komentują sprawę Zbigniewa Ziobry (Strefa Wpływów) 51:23
Dodaj do playlisty
"Wolałbym, żeby prezydent gdzieś indziej szukał autorytetów"
- Uważam, że teraz tak mówią, bo tak wypada powiedzieć. Jeśli ktoś rzeczywiście przeoczył, to tym gorzej świadczy o zapleczu prezydenta Karola Nawrockiego. Ale ja w to nie wierzę - stwierdził Roch Kowalski. Jego zdaniem takie zachowania prezydenta mogą być oburzające, ale "to przemawia do pewnego elektoratu Karola Nawrockiego". - Karol Nawrocki chce legitymizować, chce w pewien sposób lewarować tego typu środowiska. On się wywodzi z tych środowisk, więc to jest dla niego naturalne. Pod tym kątem nie ma dla mnie nic zaskakującego w tym. Ale też - jak kiedyś mówił ojciec Tadeusz Rydzyk - bardzo proszę, żeby nie nazywać szamba perfumerią - powiedział dziennikarz Polskiego Radia 24.
Roch Kowalski podkreślił, że w środowisku kibiców są osoby, które mają wyroki, albo zatargi z prawem. - I prezydent, jak sobie był Karolem Nawrockim, to mógł chodzić, gdzie chciał. Ale teraz, jako głowa państwa, on w pewien sposób wyznacza społecznie, które zachowania, które postawy premiujemy, które są pożądane, a które nie. Ja bym nie chciał, żeby w Polsce wzorem, jakimś etosem były okrywane zachowania kibolskie. No wolałbym, żeby prezydent gdzieś indziej szukał autorytetów - przyznał.
Prowadzący "Strefę Wpływów" zwrócił uwagę, że na przykładzie tego, co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych widać "do czego prowadzi takie odwracanie pojęć i odwracanie postaw". - Kiedy ruch MAGA wyje ze szczęścia po tym, jak funkcjonariusz strzela kobiecie prosto w twarz, Amerykance, która próbuje autem ominąć funkcjonariuszy biura imigracyjnego. I ja widzę bezpośrednią zależność pomiędzy dopuszczaniem do mainstreamu tego typu środowisk, tworzenie z nich pewnego rodzaju normy, legitymizowanie takich, a nie innych postaw, a późniejszą przemocą w życiu publicznym - stwierdził.
"Chce być takim polskim Trumpem"
Renata Grochal przyznała, że było dla niej jasne, że "Karol Nawrocki będzie się odwoływał podczas swojej prezydentury do kibiców". - A do kogo on miałby się odwoływać? Czy do warszawskich elit, które go wygwizdały w teatrze, kiedy przyszedł ze swoją żoną - powiedziała.
Dziennikarka Trójki uważa jednak, że słowa - "jestem jednym z was" - które Karol Nawrocki wypowiedział do kibiców, "to był już szczyt hipokryzji". - Dlatego, że Karol Nawrocki jest dzisiaj człowiekiem elit. On może kiedyś był kibicem, kibolem. Ale zrobił doktorat, był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, później prezesem IPN-u, czyli on jest elitą z elit - tłumaczyła Renata Grochal.
Jej zdaniem Karol Nawrocki zabiega natomiast o podobny elektorat, jak Donald Trump, "który wyborców swoich rekrutuje spośród rednecków, czyli słabo wykształconych mężczyzn z prowincji, którzy się nie mogą odnaleźć w skomplikowanej, zglobalizowanej rzeczywistości". - On chce być takim polskim Trumpem, przy wszystkich oczywiście różnicach i zachowaniu proporcji. Ale Karol Nawrocki jest antyelitarny, tak samo jak Trump. Mimo, że obaj są ludźmi z elit. Przecież Trump jest synem nowojorskiej elity finansowej. Tak samo Karol Nawrocki jest dzisiaj elitą - oceniła.
Prowadząca "Strefę Wpływów" uważa, że poparcie środowisk kibicowskch jest dla prezydenta bardzo ważne. - Karol Nawrocki widzi - zresztą wszyscy to widzimy - że dzisiaj wybory wygrywają nie ludzie związani z elitami, tylko ludzie z ludu. I Karol Nawrocki musi pielęgnować, musi komplementować tych kibiców (...) bo wie, że za 5 lat będą kolejne wybory i będzie pewnie w nich startował. I dlatego tych kiboli będzie przez cały czas dopieszczał. Zastanawia mnie jedno, czy zacznie ich ułaskawiać? - powiedziała.
***
"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia.
Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.
Czytaj także:
- Zawirowania na szczycie stawki. Nowy sondaż poparcia
- Tusk komentuje azyl Ziobry: to jest przyznanie się do winy
- Karol Nawrocki ma pomysł na UE. "Polska powinna stanąć na czele"
Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski
Opracowanie: Paweł Michalak