Stany Zjednoczone chwalą weto Nawrockiego. "Nie dostrzega narodowego interesu"

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce pochwalił prezydenta Karola Nawrockiego za odrzucenie ustawy o usługach cyfrowych. - Dla Amerykanów jest lepiej, żeby ich korporacje, które zarządzają mediami społecznościowymi, były poza kontrolą i poza systemem praw, ponieważ to obniża im koszty - tłumaczył w Polskim Radiu 24 prof. Andrzej Zybała.

2026-01-16, 22:30

Stany Zjednoczone chwalą weto Nawrockiego. "Nie dostrzega narodowego interesu"
Karol Nawrocki. Foto: Marysia Zawada/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Zgodnie z odrzuconym projektem, za nadzór nad publikowanymi treściami w internecie miałyby odpowiadać UKE, KRRiT oraz UOKiK
  • Z sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" wynika, że 30,6 proc. pytanych nie zgadza się z prezydenckim wetem, a 31 proc. ankietowanych je popiera
  • Jak podkreślił ekspert, dowodem na konieczność regulacji tej sfery jest fakt, że dzieci często sięgają po patologiczne treści udostępniane w sieci

9 stycznia Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych. Decyzję prezydenta pochwalił ambasador USA w Polsce Tom Rose, który w opublikowanym przez siebie wpisie internetowym stwierdził, że projekt jest karnym i antyamerykańskim prawem Unii Europejskiej. - Z naszego punktu widzenia to jest katastrofalne, że nie można szybko zareagować na pewne treści w internecie, które są destrukcyjne i po prostu złe. Nie mamy regulacji, nie mamy narzędzi do tego, żeby sobie z tym poradzić. Zadziwiające jest to, że prezydent Nawrocki nie widzi, że to jest potężny problem, który bije w szczególności w młode pokolenie, ale w zasadzie w całe społeczeństwo - tłumaczył gość Polskiego Radia.

Komisja Europejska poinformowała, że jedną z dziesięciu najczęściej odwiedzanych witryn internetowych przez polskie dzieci w wieku 7-14 lat są strony pornograficzne. - Pan prezydent uzasadniając swoje weto, powiedział, że te regulacje dopuszczają do tego, aby urzędnik decydował na własną rękę, które treści usunąć, a które pozostawić i że to jest pozostawienie zbyt wielkiej władzy w jego rękach - mówił publicysta. Prof. Zybała stwierdził, że Karol Nawrocki wykorzystuje fakt, że pracownicy administracji publicznej są przez społeczeństwo negatywnie odbierani. - Prezydentowi trudno zobaczyć, że potrzebujemy narzędzi reagowania i nie sądzę, żeby urzędnik próbował ingerować w wolność właściwie wykorzystywaną, tylko właśnie w takie sytuacje - dodał.

Posłuchaj

Prof. Andrzej Zybała o koniecznej regulacji mediów cyfrowych (Stan Dnia) 24:19
+
Dodaj do playlisty

Priorytety Nawrockiego

Zdaniem eksperta ta sytuacja pokazuje, że liczą się przede wszystkim interesy i zadowolenie amerykańskich partnerów i przedstawicieli tamtejszej administracji, polityki oraz dużego biznesu. - Prezydent chyba nie potrafi tutaj zobaczyć interesu narodowego. Ciągle o nim mówi, twierdzi, że Polska przede wszystkim, ale to właśnie ta idea wymaga, żeby jednak wprowadzić określone regulacje w internet i w media społecznościowe - ocenił. 

Gość audycji odniósł się również do tego, że w ostatnich dniach internauci próbują udowodnić Karolowi Nawrockiemu, że brak regulacji dotyczących treści udostępnianych w internecie może dotknąć każdego obywatela, także samego prezydenta, który stał się bohaterem wielu przerobionych fotografii, udostępnianych przez użytkowników mediów społecznościowych. - Myślę, że może przemówi do jego wyobraźni to, że on też może być ofiarą i nie będzie mógł tego zmienić - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej