Wielki protest rolników w Błaszkach. Wysypali kapustę, wylali gnojownicę

W poniedziałek o 9.00 w Błaszkach (woj. łódzkie) rozpoczął się duży protest rolników z powiatów kaliskiego i sieradzkiego. Demonstranci sprzeciwiają się niekontrolowanemu importowi produktów z Ameryki Łacińskiej, obawiając się problemów z eksportem własnej produkcji. Nasz reporter rozmawiał z uczestnikami.

2026-01-19, 13:00

Wielki protest rolników w Błaszkach. Wysypali kapustę, wylali gnojownicę
Protest rolników w miejscowości Błaszki. Foto: FB: Protest Rolników

Wielki protest rolników. Nie ograniczali się do skandowania

Umowa Mercosur, od momentu powstania budzi ogromny sprzeciw polskich rolników. Kilkudziesięciu protestujących w Błaszkach nieprzypadkowo, za miejsce protestu wybrało samą siedzibę gminy. Chcą, aby ich głos został usłyszany bezpośrednio przez władze. Sądzą, że zapomnieli oni o ich prawach i aby im o tym przypomnieć nie ograniczali się wyłącznie do skandowania. Protestujący w ramach buntu, przed urzędem miejskim, wysypali kapustę i wylali gnojownicę.

Protestujący zgromadzili się również, aby solidarnie domagać się zwolnienia z aresztu 35-letniego rolnika, który został zatrzymany 9 stycznia za wylanie gnojownicy przed domem ministra Stefana Krajewskiego. Za ten czyn, będzie musiał spędzić w areszcie dwa miesiące, co według jednoczących się z nim rolników jest nieadekwatną karą dla właściwego według nich wyrazu sprzeciwu wobec polityki rządu w związku z umową z krajami Mercosur.

Czytaj także: Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wagony spadły z 4 metrów, rośnie liczba ofiar

"Chcemy żeby słyszeli nasz głos"

- To my ich wybraliśmy, my ich jako rolnicy żywimy, chcemy żeby oni słyszeli nasz głos! - komentował postawę rządu w sprawie umowy Mercosur jeden z protestujących.

Nasz reporter dowiedział się od uczestnika protestu w Błaszkach, jakie mają postulaty. Rolnicy domagają się obowiązkowego i precyzyjnego oznaczania wszystkich produktów spożywczych oraz żywności przetworzonej. Według nich szczególnie ważne jest oznaczanie w sytuacjach, gdy śruta sojowa stosowana do produkcji polskiego drobiu i wołowiny w dużej części pochodzi z krajów Mercosur i Ukrainy oraz jest genetycznie modyfikowana.

Sprzeciw wobec Ministra Krajewskiego

- Pan Minister Krajewski nie przyjechał do mnie w pole, okazał się tchórzem, dzisiaj na znak tej decyzji Pana Krajewskiego wzięliśmy, wywaliliśmy kapustę pod urzędem reprezentowanym również przez PSL - posumował działania rolników jeden z protestujących.

Zgromadzeni nie odpuszczają, mają zamiar publicznie i solidarnie pokazywać swój sprzeciw przez cały poniedziałek.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/Polskie Radio/KZ


Polecane

Wróć do strony głównej