Forum w Davos w cieniu wojen handlowych. "To się może źle skończyć dla USA"

Światowe Forum Ekonomiczne w Davos odbywa się w cieniu groźby wojen handlowych. - Zaciąganie nagle hamulca ręcznego w czasach globalizacji może się skończyć nie najlepiej dla USA, a groźby ceł wobec europejskich państw robią przysługę Chińczykom - podkreślił ekonomista prof. Marek Leszczyński.

2026-01-21, 13:30

Forum w Davos w cieniu wojen handlowych. "To się może źle skończyć dla USA"
Forum Ekonomiczne w Davos. Foto: FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Trwa Forum Ekonomiczne w Davos, gdzie spotykają się światowi przywódcy, ekonomiści, biznesmeni i działacze społeczni
  • Sytuacja gospodarcza na świecie jest pod wieloma względami trudna, a Trump zagroził europejskim państwom wprowadzeniem ceł
  • Zdaniem prof. Marka Leszczyńskiego taka polityka USA może zaszkodzić samym Stanom Zjednoczonym

Trwa Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Według komentatorów może ono być jednym z najważniejszych w historii. Skala tematów, które pojawiły się na agendzie, mogłaby wypełnić kilka osobnych międzynarodowych szczytów. W centrum uwagi znalazł się Donald Trump, co z góry nadaje obradom wymiar politycznej nieprzewidywalności. To pierwsza okazja, by prezydent USA spotkał się twarzą w twarz z europejskimi liderami po niedawnych działaniach Waszyngtonu w Wenezueli oraz zaostrzeniu żądań wobec Danii w sprawie Grenlandii.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że "polityka wiąże się z ekonomią, a ekonomia z polityką". - W zasadzie te ruchy polityczne, głównie administracji Donalda Trumpa, już zamieszały w gospodarce. Bo to jest bardzo poważny sygnał dla transatlantyckiej współpracy gospodarczej, dla wymiany handlowej - powiedział prof. Marek Leszczyński. Według niego "groźby nakładania ceł na państwa europejskie, które chcą bronić pewnej integralności Zachodu, brzmią dość groźnie". - Mogą one wywołać duże turbulencje, zwłaszcza w kontekście wymiany handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Europą, ale również między Europą a Chinami - zaznaczył ekonomista. Według eksperta "paradoksalnie Donald Trump, strasząc państwa europejskie nakładaniem ceł i poważnymi zawirowaniami w łańcuchach dostaw, robi przysługę Chińczykom". - Bo oni są bardzo zainteresowani ekspansją gospodarczą na terytorium Unii Europejskiej, w poszczególnych państwach. A te państwa w tej chwili wahają się, co mają zrobić - jakie podjąć decyzje gospodarcze i polityczne - stwierdził ekspert.

Posłuchaj

prof. Marek Leszczyński o Forum Ekonomicznym w Davos (Temat dnia) 21:29
+
Dodaj do playlisty

Polityka izolacjonizmu Trumpa. "Potężne turbulencje na rynkach"

Odniósł się również do izolacjonistycznej polityki międzynarodowej Donalda Trumpa. - Analiza wydarzeń z historii gospodarczej pokazuje, że to się kompletnie nie opłaca Stanom Zjednoczonym. Bo zarówno izolacjonizm, jak i nadmierny protekcjonizm, tak naprawdę spowodowały potężne turbulencje na rynkach. Tak było chociażby w czasach wielkiego kryzysu. Gdyby nie bardzo protekcjonistyczne działania, to prawdopodobnie ten kryzys przebiegałby dużo łagodniej, a wywołał pewną spiralę w wymianie międzynarodowej i bardzo negatywne skutki dla poszczególnych krajów - powiedział prof. Marek Leszczyński. Jak podkreślił, "teraz może być podobnie". - Bo w czasach globalizacji i bardzo długich łańcuchów dostaw, wymiany handlowej i współpracy - zaciąganie nagle hamulca ręcznego, w tym wprowadzanie ceł i protekcjonizmu - może się skończyć nie najlepiej dla samych Stanów Zjednoczonych - zaznaczył ekonomista.

Forum, które tradycyjnie rozpoczyna się w połowie stycznia i trwa pięć dni, ma być próbą "poskładania świata", który coraz wyraźniej się rozpada. Do szwajcarskiego kurortu, jak co roku, przyjeżdżają najważniejsi politycy, ekonomiści i przedsiębiorcy, ale tym razem napięcie jest wyjątkowo wysokie. Oprócz relacji transatlantyckich na stole leżą wojna w Ukrainie, bezpieczeństwo energetyczne, globalna gospodarka oraz rosnące ambicje Chin i Rosji. Swoje interesy i cele jasno definiuje również Polska. Choć Stany Zjednoczone deklarują zwrot ku izolacjonizmowi, do Davos przyjeżdżają z wyjątkowo silną reprezentacją. Donald Trump zabierze głos w środę, już po ogłoszeniu "karnych ceł" wobec państw europejskich wspierających Danię w sporze o Grenlandię i w trakcie rosyjskich zimowych ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej