Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. "To przysługa dla Trumpa i Putina"

Andrzej Poczobut pięć lat przebywał w białoruskim więzieniu. We wtorek, w wyniku wymiany więźniów, odzyskał wolność. -  Więźniowie polityczni dla reżimu Łukaszenki to karta przetargowa. Kiedy okazało się, że może coś uzyskać politycznie, zdecydował o uwolnieniu. W taki sposób oddał przysługę z jednej strony Trumpowi, a z drugiej - Putinowi. Bo uwolniono też ludzi, którzy byli w strefie zainteresowań Rosji - powiedział białoruski dziennikarz Aleksy Dzikawicki.

2026-04-30, 16:01

Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. "To przysługa dla Trumpa i Putina"
Władimir Putin i Donald Trump . Foto: Wu Xiaoling/Xinhua News/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Starania o uwolnienie Andrzeja Poczobuta zakończyły się sukcesem. We wtorek działacz polskiej mniejszości i dziennikarz odzyskał wolność
  • Reżim Łukaszenki uwolnił Poczobuta w ramach wymiany więźniów
  • Według komentatorów nie jest to żaden przełom w relacjach Białorusi z Zachodem

W wyniku wymiany z białoruskiego więzienia wyszło pięć osób, wśród nich działacz polskiej mniejszości, dziennikarz Andrzej Poczobut. Natomiast Polska wydała Rosji przebywającego w areszcie tymczasowym i czekającego na deportację na Ukrainę rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina. Kijów zarzuca mężczyźnie nielegalne prowadzenie prac na okupowanym przez Rosję Krymie i zniszczenie stanowiska archeologicznego. Białoruskie KGB współpracowało z rosyjskim FSB przy organizowaniu wymiany więźniów. Informację taką podały białoruskie media państwowe.

Zdaniem wielu komentatorów uwolnienie Poczobuta nie stanowi żadnego przełomu w relacjach białoruskiego reżimu z Zachodem. - Przestrzegałbym przed hurraoptymizmem. Natomiast cieszę się z uwolnienia Andrzeja. Bo trzeba pamiętać o tym, że łagry, więzienia białoruskie, szczególnie dla tak niezłomnych więźniów jak Andrzej Poczobut, to są prawdziwe katownie - powiedział Aleksy Dzikawicki. - Już słyszę takie głosy, że skoro Poczobut został uwolniony, a kryzys na granicy jest zawieszony czy zażegnany, to może jest czas przejść do porządku dziennego i zacząć odbudowywać dobrosąsiedzkie relacje z Białorusią. Jestem jak najbardziej za takimi relacjami, tylko trzeba pamiętać, że białoruski reżim, oczywiście wspierany przez Kreml, ma w tym swoje cele - dodał gość Polskiego Radia 24.

Posłuchaj

Aleksy Dzikawicki o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta (Temat dnia) 13:14
+
Dodaj do playlisty

"Więźniowie polityczni to karta przetargowa"

Przypomniał również, że "więźniowie polityczni dla reżimu Łukaszenki to karta przetargowa". - W sytuacji, gdy okazało się, że Łukaszenka może coś uzyskać politycznie, to zdecydował o uwolnieniu Andrzeja. Pamiętajmy, że w taki sposób Łukaszenka oddał przysługę z jednej strony Donaldowi Trumpowi, a z drugiej strony Władimirowi Putinowi. Bo uwolniono też ludzi, którzy byli w strefie zainteresowań Rosji - podkreślił dziennikarz. - Myślę, że jest to jednostkowe działanie i należy się temu przyglądać. Nie należy popadać w zbytni optymizm, że teraz już wszystko z Białorusią będzie dobrze - podsumował.

Polsko-białoruski dziennikarz Andrzej Poczobut od pięciu lat przebywał w białoruskim więzieniu. Negocjacje w sprawie jego uwolnienia rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku. Od lat 90. XX wieku należy do Związku Polaków na Białorusi. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację polityczną i społeczną na Białorusi. Za swoją działalność społeczną i dziennikarską oraz krytykę reżimu Aleksandra Łukaszenki był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany. Po aresztowaniu w 2021 roku władze Białorusi zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi. W procesie, który rozpoczął się w styczniu 2023, w lutym został skazany przez sąd w Grodnie na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej