Umowa UE-Mercosur w TSUE. "Mimo wszystko będzie procedowana"

Parlament Europejski przyjął wniosek dotyczący wystąpienia do Trybunału Sprawiedliwości o opinię w sprawie zgodności umowy UE–Mercosur z unijnymi traktatami. - Rezolucja otwiera pole do negocjacji ze strony krajów członkowskich czy poszczególnych grup posłów w Parlamencie Europejskim w kontekście chociażby dodatkowych mechanizmów zabezpieczających lub jakichś furtek i rozwiązań, które poszczególne kraje mogłyby wylobbować - ocenił w Polskim Radiu 24 ekspert ds. rolnictwa Bartosz Mielniczek.

2026-01-22, 12:04

Umowa UE-Mercosur w TSUE. "Mimo wszystko będzie procedowana"
Głosowanie w sprawie Mercosur w Parlamencie Europejskim . Foto: FREDERICK FLORIN/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wniosek o skierowanie umowy do TSUE złożyła grupa 150 europosłów, w której znaleźli się członkowie PSL - Krzysztof Hetman oraz Adam Jarubas
  • Za przyjęciem rezolucji opowiedziało się 334 europarlamentarzystów, co oznacza, że o skierowaniu umowy do TSUE zdecydowało 10 głosów
  • Jak podkreślił ekspert, decyzja nie jest jednoznaczna ze wstrzymania umowy, która może być stosowana tymczasowo

Europarlamentarzyści zdecydowali o skierowaniu umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenił głosowanie w tej sprawie jako "bardzo ważne". Zgodnie z unijnymi traktatami możliwe jest tymczasowe stosowanie porozumienia bez czekania na decyzję TSUE, za czym opowiadają się przedstawiciele Komisji Europejskiej. - Od wczoraj narracja w mediach i wśród wielu polityków jest taka, że umowa została wstrzymana, a nawet wyrzucona do kosza na najbliższe miesiące lub lata. Jest to po prostu nieprawda, dlatego że od początku była ona rozbita na dwa elementy, czyli część tymczasową oraz tę ogólną umowę o partnerstwo między UE a krajami Mercosur - tłumaczył gość Polskiego Radia.

Mielniczek dodał, że będziemy mieli do czynienia z dużą determinacją KE, aby mimo wszystko ten kontrakt tymczasowo stosować. Zdaniem eksperta, taka decyzja wiązałaby się jednak z ryzykiem. - Jeżeli europarlament zagłosował za zwróceniem się o opinię do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to takie forsowne i dopychanie kolanem tymczasowego stosowania przez Komisję Europejską, byłoby ryzykowne politycznie, również na poziomie personalnym - stwierdził.

Posłuchaj

Bartosz Mielniczek o umowie z krajami Mercosur (Temat Dnia) 10:44
+
Dodaj do playlisty

Zarzuty wobec porozumienia

Część europosłów zwraca uwagę na sposób przyjmowania umowy, czyli rozdzielenie jej na część polityczną oraz handlową, aby ta handlowa weszła w życie wcześniej, a polityczna poddawana była żmudnej i niepewnej ratyfikacji w państwach członkowskich, co według nich jest wytrychem i obchodzeniem procedur. Druga skarga dotyczy niezgodności porozumienia z unijnymi przepisami, na przykład w kwestii stosowania pestycydów. - Jeżeli procedura przyjęcia danego aktu prawnego, czy wyroku była wadliwa, to mamy zwycięstwo w kieszeni i to jest zdecydowanie najpoważniejszy zarzut, bo pozostałe kwestie są techniczne i TSUE ma pole do interpretacji, natomiast sprzeciw dotyczący sposobu procedowania tej umowy jest zero-jedynkowy i to będzie miało poważne implikacje polityczne - wskazał.

Gość Polskiego Radia podkreślił, że mimo protestów i nacisku ze strony rolników oraz przedstawiciel państw, w których rolnictwo stanowi ważny element gospodarki, porozumienie z krajami Mercosuru najpewniej wejdzie w życie. - Umowa jest niekorzystna dla europejskiego rolnictwa. Nie oznacza zagłady i apokalipsy tego sektora, ale europejskie rolnictwo jest specyficzne na tle świata, dlatego że jest oparte na (…) małych rodzinnych gospodarstwach. To jest model, który jest niekonkurencyjny w porównaniu z przemysłowym rolnictwem w Stanach Zjednoczonych, w krajach Mercosuru, w Ukrainie, w Rosji oraz innych miejscach, gdzie produkcja żywności jest duża i ma charakter eksportowy - wyjaśniał. Specjalista zaznaczył, że aby utrzymać rodzinny model gospodarczy w Polsce oraz Europie, staramy się prowadzić wspólną politykę rolną. - Te elementy ulegają degradacji, wzmacnia się presja rynkowa oraz regulacyjna na rolników, a do tego dochodzi konkurencja - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej