Polska w Radzie Pokoju? "Ciekawa gra między premierem i prezydentem"
Donald Trump podczas ceremonii w Davos zainaugurował Radę Pokoju. O zaproszeniu dla prezydenta Karola Nawrockiego do uczestnictwa w inicjatywie rozmawiali goście "Debaty dnia" w Polskim Radiu 24. - To, że polski rząd gra na czas nie jest najgłupszym posunięciem - mówił Jan Rojewski. Jak dodał w sprawie uczestnictwa "zawiązuje się ciekawa gra" między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem.
2026-01-22, 19:23
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent USA Donald Trump zainaugurował w czwartek Radę Pokoju
- O zaproszeniu do inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego rozmawiali w Polskim Radiu 24 dziennikarze Jan Rojewski i Arkadiusz Gruszczyński
- - Jeżeli się okaże, że Rada Pokoju jest stabilnym ciałem i ona się spotyka raz na jakiś czas, to Polska tam powinna być - ocenił Rojewski
Podczas ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump powołał Radę Pokoju. Nowy organ ma m.in. nadzorować kolejną fazę rozejmu po wojnie Izraela z Hamasem i proces demilitaryzacji i odbudowy terytorium. Na ceremonii pojawił się prezydent Karol Nawrocki, który otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju, ale nie złożył podpisu. By umowa mogła wejść w życie, musi być ratyfikowana przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie. "W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty" - napisał w czwartek Donald Tusk w serwisie X. O powołaniu Rady Pokoju i zaproszeniu Polski rozmawiali w "Debacie dnia" Jan Rojewski, dziennikarz Angory i Tygodnika Polityka oraz Arkadiusz Gruszczyński, dziennikarz Gazety Wyborczej.
- To, że polski rząd gra na czas nie jest najgłupszym posunięciem, głównie dlatego że nie wiemy, czy za miesiąc Rada Pokoju będzie istniała. To brzmi, jak pomysł, który komuś strzelił do głowy na szybko, dobry do wyciągnięcia pieniędzy - ocenił Jan Rojewski, przypominając, że wpisowe wynosi miliard dolarów. - Stać nas na to, ale może nie trzeba - dodał. Rojewski wskazywał, że do Rady Pokoju zaproszona została także Rosja i Białoruś. - To nie powinno przesądzać. Jeżeli się okaże, że Rada Pokoju jest stabilnym ciałem i ona się spotyka raz na jakiś czas, to Polska tam powinna być, jak nas Amerykanie zapraszają, to Polska powinna tam być. Nie dlatego że narzucą na nas cła, ale dlatego też, że nasze bezpieczeństwo od nich zależy. Tak, jak już mówiłem, warto być przy stole i to obserwować, niż później o tym tylko czytać w gazetach - zaznaczył.
Posłuchaj
"Ciekawa gra między premierem i prezydentem"
Zdaniem Jana Rojewskiego w sprawie uczestnictwa w Radzie Pokoju "zawiązuje się ciekawa gra" między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem. - Karol Nawrocki został zaproszony do Rady Pokoju, ale Karol Nawrocki nie ma miliarda dolarów, żeby się do niej zapisać, więc potrzebuje pieniędzy od rządu, a żeby otrzymać pieniądze od rządu, prawdopodobnie będzie musiał coś dla rządu zrobić - powiedział. Jak ocenił, być może prezydent będzie musiał "iść na deal" z rządem. - I to jest piękne. To jest właśnie to miejsce, które jest sercem polityki, kwestia kompromisu, układów - dodał. Arkadiusz Gruszczyński powiedział, że absolutnie nie pokłada żadnych nadziei w Radzie Pokoju. - Rozmawiałem wczoraj z bardzo doświadczonym dyplomatą, zadałem mu pytanie, co powinien zrobić Karol Nawrocki, bez chwili namysłu odpowiedział: prezydent powinien się rozchorować i nie powinien przez wiele tygodni odpowiadać na prośby Donalda Trumpa - przekazał.
Gruszczyński ocenił, że otrzymanie zaproszenia jest sytuacją niekorzystną dla prawicy. - Prawica od bardzo wielu lat oskarża Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i innych ministrów, współpracowników Donalda Tuska o to, że współpracowali z Władimirem Putinem. Jeśli teraz pojawiłyby się zdjęcia, na których Karol Nawrocki, prezydent, którego szef BBN jest autorem teorii spiskowej na temat związków politycznych i towarzyskich Donalda Tuska i Władimira Putina, i właśnie teraz Karol Nawrocki jest na tym teoretycznym zdjęciu z Władimirem Putinem, to prawica miałaby ogromny problem, prawica w postaci PiS - mówił. Zaznaczył, że jeszcze większym problemem byłaby odmowa przyjęcia zaproszenia. - Polska nie może sobie pozwolić na zerwanie stosunków dyplomatycznych i militarnych z USA, które są naszym jednym z najważniejszych sojuszników - dodał.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Aneta Wasilewska