Tuż przed katastrofą samolotu padły niepokojące słowa. Wszystko się nagrało
W wyniku katastrofy małego samolotu Bombardier Challenger 650 w amerykańskim Bangor zginęło siedmioro z ośmiorga pasażerów, którzy znajdowali się na pokładzie. Na nagraniach rozmów załogi z kontrolą ruchu lotniczego słychać niepokojące słowa, wypowiedziane sekundy przed wypadkiem.
2026-01-27, 13:52
Dziwne zdanie na nagraniu
Na udostępnionym nagraniu słychać zapis rozmów pomiędzy wieżą kontroli lotów w Bangor a kabiną pilotów samolotu Bombardier Challenger 650. Obejmuje moment od czasu zezwolenia na start aż do katastrofy samolotu.
Na początku słychać pilota, zgłaszającego gotowość do rozbiegu oraz kontrolera, który potwierdza informację. Maszyna zaczyna się rozpędzać. Wówczas przez radio słychać zdanie "niech stanie się światłość". Po chwili dochodzi do katastrofy samolotu.
Co to oznaczało?
Nie jest jasne, czy te słowa wypowiedział pilot, czy ktoś z kontroli lotów. Niewiadomo również do czego mogły się odnosić. Jedna z hipotez wskazuje na komentarz do włączenia pełnego oświetlenia na pasie.
Kontrola rozmawiała z kabiną również na inne tematy - m.in. waśnie słabej widoczności na pasie czy usuwania lodu z samolotu przed startem. Zaraz po niecodziennym stwierdzeniu, które padło przez radio, kontrola ruchu podniosła alarm w związku z wypadkiem samolotu.
Na nagraniu słychać słowa "wstrzymany ruch na lotnisku!". Po chwili ktoś z wieży dodaje "samolot do góry nogami. Mamy samolot pasażerski do góry nogami". Jeden ze świadków katastrofy twierdzi, że maszyna oderwała się od pasa, ale chwilę później ponownie w niego uderzyła i eksplodowała.
- Pierwsze hipotezy po katastrofie w Hiszpanii. Wzrosła liczba ofiar
- Katastrofa Jeju Air. Tragedii można było uniknąć? Nowe ustalenia
- Katastrofa lotnicza w Turcji. Zginął szef sztabu libijskiej armii
Źródło: Polskie Radio/X/egz