Nasze babcie zapalały ją podczas burzy. Jej znaczenie było dużo większe
Babcie zapalały ją i ustawiały w oknach, kiedy na zewnątrz szalała groźna burza. Ale gromnica w polskiej tradycji nie chroniła jedynie od piorunów – wierzono w jej moc, która miała objawiać się w wielu, czasami zaskakujących, okolicznościach.
2026-02-02, 08:33
Jakie święto jest 2 lutego?
2 lutego Kościół katolicki obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego. Święto to nawiązuje do wydarzenia opisanego w drugim rozdziale "Ewangelii wg św. Łukasza". Oto zgodnie z prawem Mojżeszowym 40 dni po narodzeniu męskiego potomka należało przynieść go do świątyni w Jerozolimie, aby "poświęcić dziecko Panu". Tak też uczynili Maria i Józef: przybyli wraz z małym Jezusem. Złożyli również, jak kazało prawo, ofiarę, co z kolei wiązało się z ceremonią "oczyszczenia" matki nowo narodzonego dziecka.
W polskiej tradycji Święto Ofiarowania Pańskiego kończy czas śpiewania kolęd czy trzymania choinki. Jednocześnie dzień ten znany jest bardziej pod swoją popularną nazwą: święto Matki Bożej Gromnicznej.
Jaki jest najważniejszy obyczaj związany z gromnicą?
"Gromnicznej", bo z tym świętem związana jest ceremonia poświęcania przyniesionych do kościoła szczególnych świec: gromnic. Patrząc na ten obrzęd z punktu widzenia religijnego, należałoby przywołać kontekst ewangeliczny (Symeon, zobaczywszy Jezusa w świątyni, nazwał go "światłością na oświecenie pogan i na chwałę Izraela"). Skupmy się tu jednak na tym, co polska tradycja mówi o samych gromnicach.
Hans Memling, "Ofiarowanie Chrystusa w Świątyni", ok. 1463 r. Fot. Wikimedia/domena publiczna Nazwa tych świec pochodzi od frazy "gromna świeca". Zatem taka, którą zapala się podczas burzy, by chroniła (w znaczeniu religijnym: chodziło o wstawiennictwo Matki Bożej) od piorunów, czyli gromów.
– W naszym domu to się jeszcze praktykuje, że by tylko gdzieś tam zagrzmiało, tylko chmura: od razu córka bierze i stawia w oknach i świeci tę świecę – mówił w archiwalnym radiowym nagraniu mieszkaniec wsi Bukowa w powiecie biłgorajskim. Jak dodawali inni Bukowianie, "lepiej się każdy czuje, jak się to światło już świeci, bo jest pewny, że obroni ta gromnica". "Może to wierzenie przesadne", dodawał ktoś inny z Bukowej, "ale ono w dalszym ciągu ma znaczenie, że jednak gromnica broni wszystkich od nieszczęścia".
Na czym polegało "kopcenie domowej belki"?
Od nieszczęścia, bo gromnica miała strzec nie tylko od niosących pożar gromów. Chodziło i o odpędzenie innych niebezpiecznych zjawisk pogodowych, ale także i różnych "złych mocy".
– [Jako mała dziewczynka] najbardziej wyglądałam przez okno, kiedy mama z kościoła z gromnicą przyjdą – wspominała przed mikrofonem Polskiego Radia Maria Bienias, śpiewaczka i gawędziarka z pogranicza Mazowsza i Lubelszczyzny. – Bo najbardziej lubiłam jak mama krzyżyki robiła tą gromnicą zaświeconą. Wchodziła do chałupy i ile było drzwi w chałupie, na futrynie wysoko [opalała gromnicą] krzyżyk. Były też takie belki na pułapie, bo to tak kiedyś budowali chałupy z drewna – i na głównej belce, która szła przez środek chałupy, duży krzyż tą gromnicą się opalało. Bo gadali, że do tej belki na środku w chałupie to nawet i zły duch może wskoczyć.
Maria Bienias przywołała również niezwykle barwną ludową opowieść o tym, jak to światło gromnicy uchroniło mieszkańców pewnej wsi od ataku zgłodniałych zimą wilków. – Bo Matka Boża, jej gromnica ma wielką moc – podkreślała gawędziarka.
"W dzień Matki Boskiej Gromnicznej", rysunek Wojciecha Grabowskiego, w: "Roku polskim w życiu, tradycyi i pieśni" Zygmunta Glogera. Fot. domena publiczna Gromnica jako ostatnie światło
Ale to nie koniec dawnych tradycji związanych z mocą gromnicy, z faktem, że niesie ona, jak wierzono, Boże błogosławieństwo. Bywały wśród tych gromnicznych obyczajów te dziś mocno zaskakujące ("opalano dzieciom końce włosów, żeby nie przytrafiło im się zapalenie uszu"), bywały jednak i takie, które poruszają nieustannie, mimo zmian kulturowych czy cywilizacyjnych.
Światło gromnicy miało bowiem towarzyszyć konającemu. Gromnice, czytamy w "Roku polskim w życiu, tradycyi i pieśni" (1900) Zygmunta Glogera, "zwykle wisiały na ścianie, nad łożem każdego pobożnego katolika, przypominając mu, aby w każdej chwili do zgonu był przygotowanym" (dodajmy, że te wiszące świece ozdabiano na przykład palmą wielkanocną). W chwili konania podawano zapaloną gromnicę umierającemu, by "skonanie miał lżejsze". Światło tej wyjątkowej świecy miało rozproszyć lęk przed śmiercią, gromnica miała rozświetlać tę ostatnią, najtrudniejszą z dróg.
Źródło: Polskie Radio/jp
Wielki Słownik Języka Polskiego/wsjp.pl; Zygmunt Gloger, "Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni", Warszawa 1900; Ks. Wincenty Zaleski SDB, "Rok kościelny", Warszawa 1989; Biblia Tysiąclecia.