Żyła bywa nieobliczalny. Przebudzenie w Willingen
Piotr Żyła potrafi zaskakiwać. W kwalifikacjach w Willingen zajął dopiero 48. miejsce, a w niedzielnym konkursie odpalił petardy. Oddał dwa skoki, które zagwarantowały mu miejsce w pierwszej dziesiątce zawodów. Wygrał dominator tego sezonu Domen Prevc.
2026-02-01, 18:00
- Taki przelew dostaje Kamil Stoch od państwa. Dożywotnia pensja
- Forfang przeżywa osobisty dramat. Tragiczne wieści nadeszły w nocy
- Djoković nie wytrzymał. Alcaraz zapisał się w historii tenisa jako najmłodszy
Skoki w Willingen. Żyła odleciał
W niedzielnym konkursie Żyła zaprezentował się znacznie lepiej niż w sobotę, kiedy nie awansował do drugiej serii. Tym razem Polak doskonale się bawił i odpalił istne petardy. Popularny "Wewiór"w 1. serii uzyskał 140 m, co dało mu 9. miejsce i awans do drugiej odsłony rywalizacji!
W finale Żyła poprawił wynik. Po skoku na odległość 147,5 m aż krzyknął z radości. Ostatecznie zajął dziewiąte miejsce w konkursie.
Do drugiej części zawodów w Willingen awansował także Klemens Joniak, który uzyskał 132,5 metra. W finałowej rundzie wypadł jednak blado - zaliczył tylko 115 m, co zepchnęło go na 30. miejsce ze 174 pkt na koncie.
Z walki o punkty Pucharu Świata na półmetku odpadli natomiast Aleksander Zniszczoł (108,5 m), Dawid Kubacki (129,5 m) oraz Maciej Kot (120 m). Ten ostatni trafił na bardzo trudne warunki. Nie miał tyle szczęścia, co w kwalifikacjach, w których oddał najdłuższy skok.
Prevc bezkonkurencyjny w Willingen
Zawody wygrał lider Pucharu Świata Domen Prevc. Słoweniec po skokach na 147 i 152 m zgromadził 293 pkt i znowu zdominował konkurencję. O 31,7 pkt wyprzedził Japończyka Rena Nikaido i o 39,9 pkt Niemca Philippa Raimunda.
Osobisty dramat przeżywał z kolei na niemieckiej skoczni Norweg Johann Andre Forfang. Skoczek stanął w niedzielę na rozbiegu w Willingen, choć w nocy dowiedział się o śmierci swojego ojca. W tych dramatycznych okolicznościach rywalizację zakończył na 1. serii.
W Willingen Biało-Czerwoni skakali pod okiem trenera Wojciecha Topora oraz sztabu kadry narodowej B. Maciej Maciusiak, pierwszy trener reprezentacji, pracuje natomiast z olimpijczykami — Kamilem Stochem, Kacprem Tomasiakiem i Pawłem Wąskiem — przed rozpoczynającymi się 6 lutego igrzyskami.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah