Rosja zmienia taktykę wojny. To może być początek czegoś większego

O północy wygasł nieformalny rozejm energetyczny. Przez kilka dni Rosja i Ukraina powstrzymywały się od ataków na infrastrukturę energetyczną. Jak podkreślają niezależni analitycy, takie ograniczenie działań było korzystne dla obu stron konfliktu.

2026-02-02, 11:45

Rosja zmienia taktykę wojny. To może być początek czegoś większego
Prezydent Rosji Władimir Putin przewodniczy spotkaniu w Moskwie. Foto: Reuters

Nieformalny rozejm między Rosją a Ukrainą

Ani Kijów, ani Moskwa oficjalnie nie potwierdziły zawarcia krótkotrwałego rozejmu, jednak obie strony w ostatnich dniach powstrzymywały się od ataków na infrastrukturę energetyczną. Zdaniem historyka i analityka Wasilija Żarki, nieformalne porozumienie może utrzymać się jeszcze przez pewien czas, ponieważ leży także w interesie Rosji.

Jednocześnie mimo ograniczenia uderzeń w energetykę, rosyjskie drony i rakiety nadal atakowały inne cele w Ukrainie, w tym infrastrukturę transportową i medyczną. W obwodzie dniepropietrowskim dron zaatakował autobus z górnikami wracającymi z pracy - w wyniku eksplozji zginęło 15 osób.

Rosja ma nowy cel? Tak twierdzi Zełenski

Donald Trump miał pośredniczyć w nieformalnym porozumieniu między Rosją a Ukrainą. W jego wyniku Władimir Putin zgodził się na czasowe wstrzymanie ostrzałów infrastruktury energetycznej z powodu silnych mrozów w Ukrainie.

- We wszystkich naszych regionach od czwartku do piątku nie doszło do żadnych ataków na obiekty energetyczne - powiedział prezydent Ukrainy. - Ukraina jest gotowa, ze wzajemnością, powstrzymać się od ataków i dzisiaj nie zaatakowaliśmy rosyjskich obiektów energetycznych.

Nie oznacza to jednak, że Rosja całkowicie zaprzestała ataków. Zdaniem prezydenta Zełenskiego, wojska rosyjskie zmieniły swój cel - zamiast atakować infrastrukturę energetyczną, skupiły się na niszczeniu m.in. węzłów kolejowych. 

"Rosja celowo atakuje ukraińskie szlaki logistyczne. To celowy atak terrorystyczny wymierzony w ludzi i transport cywilny" - napisała na platformie X premier Ukrainy Julia Swyrydenko. - "Kilka wagonów pociągów podmiejskich zostało uszkodzonych na postoju, a także wagony towarowe, lokomotywy, tory, linie energetyczne oraz obiekty administracyjne i produkcyjne. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych".

Czytaj także:

Źródło: IAR/PolskieRadio24

Polecane

Wróć do strony głównej