Jeśli nie ćwiczyłeś, nie wygrasz z lodem na jezdni. Instruktor podpowiada, co zrobić
Wpadnięcie w poślizg to jedna z najbardziej stresujących sytuacji zimą, a wielu kierowców nie wie, jak wtedy reagować. - Szanse na wyprowadzenie auta z poślizgu są niewielkie, jeśli ktoś nigdy tego nie ćwiczył. Dlatego najlepszą reakcją jest wciśnięcie hamulca do oporu - podkreślił instruktor doskonalenia jazdy Piotr Rucki. W takiej sytuacji niedoświadczonemu kierowcy - o ile ma stosunkowo nowoczesne auto i nawierzchnia na to pozwoli - tor jazdy pomogą ustabilizować systemy ABS i ESP.
2026-02-03, 13:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Warunki na drogach w Polsce, zwłaszcza lokalnych, są miejscami trudne
- Doświadczeni kierowcy po odpowiednich szkoleniach wiedzą, jak zareagować, by wyprowadzić auto z poślizgu
- Kierowcy, którzy nie przeszli takich szkoleń, często muszą liczyć na elektroniczne wspomagacze w samochodach - jak ABS i ESP - które po spełnieniu pewnych warunków, mogą pomóc
Ekstremalne warunki pogodowe zimą wymagają od kierowców nie tylko ostrożności, ale też odpowiedniego przygotowania. - Podstawą podstaw jest sprawne auto. Wszystkie elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo muszą działać bez zarzutu - powiedział Piotr Rucki, instruktor doskonalenia jazdy. Jak podkreślił ekspert, chodzi nie tylko o opony, ale również o elementy często bagatelizowane. - Filtry, oleje, odpowiedni płyn do spryskiwaczy. Bez tego ostatniego bardzo znacząco spada nam widoczność - zaznaczył. Zdaniem instruktora problemem jest także brak nawyków. - Od wielu lat odzwyczailiśmy się od takich zim jak ta obecna - ocenił Rucki. Dlatego przed dłuższą trasą, szczególnie drogą ekspresową lub autostradą, warto się odpowiednio przygotować. - Przed wyjazdem dobrze jest zatankować paliwo do pełna i zabrać ze sobą koc, jedzenie i picie. Warto mieć również folię NRC - wymienił gość Polskiego Radia 24.
Jednym z najbardziej niebezpiecznych zjawisk zimą jest tzw. czarny lód. - Mamy czarny asfalt, który wygląda jak mokry po opadach, a w rzeczywistości okazuje się lodem. Widziałem, jak ludzie jeździli po czymś takim dosłownie na łyżwach - opowiadał instruktor. Jak sprawdzić przyczepność? - Jeżeli nie mam pewności co do nawierzchni i nic za mną nie jedzie, rozpędzam się do pewnej prędkości i dość intensywnie przyhamowuję. W ten sposób sprawdzam, czy to faktycznie czarny lód - wyjaśnił. Rucki zaznaczył, że główne drogi są zazwyczaj przejezdne, ale większym problemem mogą być trasy lokalne. W normalnych zimowych warunkach kluczowa jest płynność jazdy. - Jeśli mamy odśnieżoną nawierzchnię, jedziemy prosto autostradą i mamy dobre opony zimowe lub wielosezonowe oraz unikamy gwałtownych ruchów kierownicą, nagłego przyspieszania i hamowania. Wtedy jazda będzie bezpieczna. Ważne jest też dokładne odśnieżenie auta przed jazdą - podsumował instruktor.
Posłuchaj
Jak jeździć autem zimą? "Zbyt mały odstęp to plaga"
Instruktor zwrócił uwagę na element wyposażenia, o którym zimą rzadko się myśli. - Okulary przeciwsłoneczne są nieodzowne. Światło odbija się od śniegu, dostajemy po oczach z dwóch stron. Podobnie jest na mokrej nawierzchni - podkreślił. Jako jedną z największych bolączek polskich dróg wskazał niedostosowanie prędkości i zbyt mały odstęp między pojazdami. - To jest plaga. Nadal mamy z tym ogromny problem - ocenił. Zdaniem Piotra Ruckiego współczesne szkolenia kierowców nie przygotowują do radzenia sobie z poślizgiem. - Dziś szkoli się tak, by nie uczyć wyprowadzania auta z poślizgu, bo na drodze publicznej on zawsze będzie niekontrolowany - tłumaczył. - Szanse na wyprowadzenie samochodu z poślizgu są marne, jeśli ktoś nigdy tego nie ćwiczył. Dlatego pierwsza i najważniejsza zasada jest prosta: jeśli już wpadniesz w poślizg, wciskasz hamulec do oporu - powiedział.
Warto jednak zaznaczyć, że ta uniwersalna rada instruktora dotyczy przede wszystkim nowoczesnych samochodów wyposażonych w systemy ABS i ESP, które w sytuacji awaryjnej - przy spełnieniu pewnych warunków - potrafią skorygować błędy prowadzącego auto. Zupełnie inaczej powinni zareagować kierowcy, którzy są wyszkoleni w reagowaniu na takie trudne sytuacje. Zamiast polegać wyłącznie na automatyce, powinni aktywnie wyprowadzać auto z poślizgu, różnicując reakcję w zależności od zachowania pojazdu. Przy podsterowności (wyjeżdżaniu przodu z zakrętu) kluczem jest odpuszczenie gazu i delikatne wyprostowanie kół, by odzyskały przyczepność. Z kolei przy nadsterowności (ucieczce tyłu), zamiast gwałtownego hamowania, które tylko pogłębi rotację, stosuje się szybką kontrę kierownicą oraz - w autach z napędem na przód - delikatne dodanie gazu, aby "wyciągnąć" auto na właściwy tor jazdy.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Robert Bartosewicz