Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szachu ma dziś jeszcze Rosja"
Premier Donald Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu ds. wyjaśnienia polskich wątków sprawy Epsteina. - Trzeba sprawdzić, kogo w szachu ma dziś jeszcze Rosja. Bo tam zbierano materiały i dowody na polityków, i znanych ludzi - powiedział w Polskim Radiu 24 europoseł KO Dariusz Joński.
2026-02-04, 07:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Polsce powstanie specjalny zespół ds. wyjaśnienia afery Epsteina
- Premier Donald Tusk zaapelował także o rozpoczęcie międzynarodowego śledztwa w tej sprawie
- Dariusz Joński podkreślił, że niezwykle ważne są kwestie bezpieczeństwa, bo w tej sprawie Rosja zbierała haki na polityków i znanych ludzi
OGLĄDAJ. Europoseł KO Dariusz Joński gościem Agnieszki Drążkiewicz
Decyzja rządu o powołaniu specjalnego zespołu ma związek z największym dotąd ujawnieniem dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, amerykańskiego finansisty skazanego za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało około trzech milionów stron akt, które zawierają korespondencję, notatki śledczych oraz informacje o osobach z różnych krajów pojawiających się w kręgu kontaktów Epsteina. Wśród nich znalazły się także nazwiska obywateli Polski, co skłoniło premiera do zlecenia analizy polskich wątków sprawy. Zespół, którym pokieruje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, ma działać w ścisłej koordynacji z innymi resortami oraz służbami i pracować w niejawnej, ograniczonej formule.
Dariusz Joński podkreślił, że "polski premier zapowiedział, że zostaną wyjaśnione wątki polskie, ale ma również propozycję śledztwa międzynarodowego". - Te dwie rzeczy wymagają wyjaśnienia do samego końca. Po pierwsze chodzi o udział osób z naszego kraju. Nam się w głowie nie mieści, że ktokolwiek wpadł na pomysł, żeby spowodować takie piekło i wykorzystywać dzieci - powiedział europoseł. I zwrócił uwagę na jeden z polskich wątków. - Wiemy, że jedna z agencji, która działała na terenie Krakowa wysyłała w to miejsce między innymi dzieci, dziewczynki. Wszystkie osoby, które miały jakikolwiek kontakt z tym człowiekiem, powinny być wykluczone z życia politycznego i publicznego - zaznaczył.
Posłuchaj
Dariusz Joński gościem Agnieszki Drążkiewicz (24 Pytania) 15:25
Dodaj do playlisty
Afera Epsteina. "Wszystkie drogi prowadzą na Kreml"
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 niezwykle ważna w tej sprawie jest także kwestia bezpieczeństwa. - Bo wszystkie drogi prowadzą na Kreml. Wiele dokumentów wskazuje, że pan Epstein mógł być finansowany bezpośrednio przez Kreml. I było to robione po to, żeby zbierać dokumenty, dowody, kompromaty na polityków i znane osoby, żeby potem je szantażować przy podejmowaniu decyzji bądź wyciąganiu informacji - powiedział Joński. Zaznaczył również, że w związku z aferą Epsteina w krajach europejskich "już są dymisje ważnych polityków". - Oni zajmowali się dyplomacją i podejmowali ważne decyzje w swoich krajach. Zatem trzeba zadać pytanie, kogo w szachu ma dziś jeszcze Rosja? Ta sprawa jest oburzająca na wielu poziomach i na wielu poziomach musi zostać wyjaśniona do samego końca. Od wielu godzin odbieram telefony od ludzi, który są oburzeni i nie wierzą w to, co widzą - podkreślił europoseł.
Jak podkreślił, jest to afera, "jakiej jeszcze na świecie nie było". - To afera z zaangażowaniem służb specjalnych, z szukaniem i zbieraniem haków na ludzi, którzy w danym kraju są albo autorytetami albo mieli ogromny wpływ na politykę. A wszystko to się działo na Karaibach, na wyspie, gdzie stworzono piekło. To budzi ogromne zastrzeżenia i wątpliwości. Wyjaśnienie tej afery jest w interesie każdego kraju - zaznaczył Dariusz Joński. - Wiemy, że wiele osób nagle zginęło, a kilka się powiesiło. Międzynarodowe śledztwo mogłoby wyjaśnić tę sprawę do końca - dodał polityk. Wskazał również na działalność amerykańskich służb, które jego zdaniem "pozwalały na to, co się tam działo". - Musiały wiedzieć. Przecież tam przebywały głowy państw. Dlaczego ktoś to zamiatał pod dywan? To kompromitacja służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości - stwierdził gość Polskiego Radia.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że w aktach pojawiają się m.in. nazwiska modelek Marianny Idźkowskiej i Sandry Kubickiej oraz byłego tenisisty Wojciecha Fibaka. W przypadku Idźkowskiej chodzi o intensywną korespondencję z Epsteinem oraz kontakty osobiste w Nowym Jorku i możliwe wizyty na jego prywatnej wyspie w latach 2014-2015. Dokumenty zawierają także wzmianki o Wojciechu Fibaku, który miał utrzymywać kontakt mailowy z finansistą, a także o Januszu Banasiaku, wieloletnim współpracowniku Epsteina, oraz Adriannie Ross Mucińskiej, pracującej dla jego otoczenia. Zadaniem polskiego zespołu będzie ustalenie charakteru tych relacji oraz sprawdzenie, czy wątek polski ma znaczenie prawne lub operacyjne dla krajowych organów ścigania.
Czytaj także:
- Epstein jako agent Rosji? Ujawniono operację "lep na muchy"
- Trump chce zmienić mapę USA? "Kanada 51. stanem, Grenlandia 52."
- Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda mu się nie należy"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Robert Bartosewicz