Tłuszcze i używki liderami drożyzny w sklepach. Raport z 1,1 mln cen
Ceny żywności w 2025 roku wzrosły średnio o 3,6% - wynika z analizy UCE Research oraz WSB Merito, obejmującej 1,1 mln cen. Większość monitorowanych kategorii podrożała, ale zdarzyły się też wyjątki. Co potaniało?
2026-02-04, 11:11
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Codzienne zakupy, obejmujące zarówno żywność, jak i chemię gospodarczą, zdrożały w ubiegłym roku średnio o 4,2%, co oznacza stabilizację tempa wzrostu cen na poziomie zbliżonym do roku 2024.
- Niechlubnymi liderami drożyzny okazały się używki, produkty tłuszczowe oraz napoje, podczas gdy ulgę dla portfela przyniosły spadki cen warzyw i produktów sypkich.
- Mimo spadku ogólnego wskaźnika inflacji, ceny w sklepach nie hamują tak gwałtownie, ponieważ sieci handlowe odbudowują swoje marże po chudszych latach.
Ceny w sklepach. Tłuszcze i używki liderami podwyżek
Kompleksowa analiza ponad miliona cen detalicznych z dyskontów, hipermarketów i sklepów osiedlowych nie pozostawia złudzeń: choć dynamika podwyżek wyhamowała, w sklepach wciąż jest drożej. Średni wzrost cen dla wszystkich 17 badanych kategorii wyniósł w 2025 roku 4,2% rok do roku. Jeśli spojrzymy wyłącznie na produkty spożywcze, wskaźnik ten był nieco niższy i ukształtował się na poziomie 3,6%.
Na szczycie listy produktów, które najmocniej wydrenowały kieszenie konsumentów, znalazły się używki, notując skok aż o 9,7%. Tuż za nimi uplasowały się produkty tłuszczowe ze wzrostem rzędu 9,2% oraz napoje, za które musieliśmy zapłacić o 7,7% więcej. Zestawienie pięciu najbardziej drożejących kategorii zamykają słodycze i desery (+7,4%) oraz mięso (+6,5%).
Na drugim biegunie znalazły się produkty, które w ubiegłym roku potaniały. Największą niespodziankę sprawiły warzywa, których ceny spadły średnio o 2,6%. Mniej płaciliśmy również za produkty sypkie (spadek o 0,9%) oraz dodatki spożywcze (korekta o 0,3%).
Eksperci zwracają uwagę na niepokojące zjawisko: choć oficjalna inflacja w Polsce znacząco spadła, nie przełożyło się to wprost proporcjonalnie na cenniki w sklepach. Różnica między wskaźnikami makroekonomicznymi a realnym kosztem koszyka zakupowego stała się wyraźna.
– To pozytywna wiadomość, że średni poziom wzrostu cen badanych 17 kategorii ustabilizował się i utrzymuje się na bardzo podobnym poziomie jak rok wcześniej. Niepokojące jest natomiast to, że w tym samym czasie nastąpił znaczący spadek inflacji, co powoduje, że różnica między jej poziomem a średnim wzrostem cen w sklepach zwiększyła się. W efekcie podwyżki detalistów na poziomie 4,2% możemy traktować jako dość wysokie, a przez tę sytuację wielu konsumentów mogło nie odczuć spadku inflacji w swoich budżetach domowych - wyjaśnił dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.
Zmiany cen 2025
Analiza koszyka zakupowego rok do roku (wg UCE RESEARCH / WSB Merito).
Największe wzrosty
Średnia rynkowa
Co potaniało?
Strategia "pełzającego wzrostu". Ceny rosną małymi kroczkami
Dlaczego ceny nie spadają szybciej? Analitycy wskazują na zmianę strategii sieci handlowych. Po okresie walki o klienta i akceptacji niższych zysków, detaliści wykorzystali przyzwyczajenie konsumentów do drożyzny, aby poprawić swoją sytuację finansową.
– Konsumenci, po latach wyższych cen, zaakceptowali podwyższony poziom cenowy bez znaczącego oporu. Sieci handlowe wykorzystały to do odbudowania rentowności po trudnych latach walki o marże. W zestawieniu z danymi z lat 2023-2024 widać, że polski handel detaliczny wszedł w fazę pełzającego wzrostu cen, rezygnując z gwałtownych skoków. Dla przeciętnego Polaka oznaczało to dalsze obciążenie, ale o znacznie mniejszej sile niż w czasach dwucyfrowej inflacji - wyjaśnił dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito:
Co wpłynęło na ceny konkretnych produktów?
Za drastycznymi podwyżkami w kategorii tłuszczów czy napojów stoją konkretne czynniki rynkowe, od kosztów surowców po logistykę. W przypadku używek istotną rolę odegrała także polityka fiskalna i wzrost akcyzy.
– Jeszcze rok temu produkty tłuszczowe taniały o 9,6 p.p. To było największym spadkiem cen w zestawieniu. W zeszłym roku, m.in. z powodu wzrostów cen rzepaku o ponad 22% oraz zwiększonych kosztów produkcji i logistyki, tłuszcze stały się kategorią ciągnącą w górę średni wzrost cen w sklepach detalicznych. Natomiast jako jedną z przyczyn podwyżek cen napojów można podać wzrost kosztów opakowań niezbędnych do sprzedaży tego typu produktów. Dodatkowo nie bez znaczenia było podniesienie kosztów produkcji i logistyki. Istotna okazała się też sezonowość popytu - wytłumaczył dr Artur Fiks.
Z kolei spadki cen w sekcji warzywnej to efekt sił natury i stabilizacji po wcześniejszych zawirowaniach. Dobre zbiory pozwoliły na obniżenie kosztów, co pociągnęło za sobą także tańsze dodatki spożywcze.
– Powodów spadku cen warzyw i produktów sypkich należy upatrywać przede wszystkim w wysokich plonach, z jakimi mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku oraz w ustabilizowaniu się kosztów produkcji. Warto zauważyć, że w 2024 roku warzywa były wśród najbardziej drożejących kategorii, co pokazuje, że poziom ich cen nie należy do stabilnych. Spadek cen dodatków spożywczych jest konsekwencją obniżenia cen półproduktów wykorzystywanych do ich produkcji, czyli przede wszystkim warzyw i produktów sypkich - dodał dr Artur Fiks.
Co nas czeka w 2026 roku?
Prognoza czynników wpływających na ceny w sklepach.
Dalszy wzrost cen używek
Kolejne podwyżki akcyzy i koszty unijnych regulacji będą pchać tę kategorię w górę.
Wrażliwość na pogodę
Obecne spadki cen warzyw mogą być tylko chwilowe.
Wystarczy jedna fala przymrozków, by luty i marzec 2026 przyniosły dwucyfrowe wzrosty w warzywniakach.
Koszty logistyki
Nowe opłaty nie znikają.
System kaucyjny i opłaty za opakowania nadal będą „pompować” ceny napojów.
Żywność hamuje, ale ryzyko pozostaje
Po raz pierwszy od dłuższego czasu żywność drożeje wolniej niż inne kategorie produktów. Jest to efekt między innymi intensywnej wojny cenowej między dyskontami oraz uspokojenia sytuacji na rynkach rolnych. Eksperci przestrzegają jednak przed huraoptymizmem. Sektor spożywczy jest niezwykle wrażliwy na czynniki zewnętrzne, takie jak pogoda, epidemie zwierząt czy napięcia geopolityczne, co może w każdej chwili odwrócić ten korzystny trend.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: UCE Research/WSB Merito/Michał Tomaszkiewicz