Morderstwo na uniwersytecie w Leicester. "Ofiar może być więcej"
Policja potwierdziła, że podczas poważnego incydentu na kampusie uniwersyteckim w Leicester doszło do morderstwa. W wyniku ataku nożem zginął 20-letni mężczyzna, a w sprawie zatrzymano 18-letniego podejrzanego. Okoliczności zdarzenia wciąż są wyjaśniane.
2026-02-04, 13:09
Morderstwo w Leicester. Służby potwierdziły pierwszą ofiarę
"Bardzo poważny incydent" miał miejsce we wtorek około godziny 17.00 na uniwersytecie w Leicester w środkowej Anglii. Jak podają brytyjskie media, teren wokół kampusu pozostaje zamknięty. Charakter wydarzenia nie był od wczoraj sprecyzowany, jednak policja potwierdziła teraz, że doszło do morderstwa. W jego wyniku zmarł 20-letni mężczyzna, który został pchnięty nożem. Ranny został przewieziony do szpitala Leicester Royal Infirmary, lecz mimo prób reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Aresztowano podejrzanego. To 18-letni chłopak
W toku sprawy aresztowano 18-letniego mężczyznę, podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa. Nie wiadomo jednak, czy 20-latek jest jedyną ofiarą zdarzenia. Policja w Leicester apeluje o powstrzymanie się od spekulacji. Na ten moment służby potwierdzają, że nie doszło do potrójnego pchnięcia nożem.
Posłanka Partii Pracy: uniwersytet zadbał o osoby dotknięte zdarzeniem
Do incydentu odniosła się pochodząca z Leicester posłanka Partii Pracy. Liz Kendall stwierdziła, że jej myśli są z dotkniętymi tym zdarzeniem, co sugeruje, że liczba ofiar może być większa. Polityczka zapewniła również, że władze uniwersytetu objęły opieką świadków zdarzenia.
Uniwersytet De Montfort w Leicester opublikował oświadczenie. "Wspieramy studentów i personel, który był świadkiem zdarzenia" - czytamy z jego treści. Drogi w pobliżu Oxford Street pozostają nieprzejezdne. Śledczy wciąż badają charakter tego zdarzenia.
Czytaj także:
- Paraliż w Wielkiej Brytanii. Sztorm Chandra i alerty o "zagrożeniu życia"
- Atak nożownika w Warszawie. Nie żyje 53-letnia kobieta
- Bohaterski wyczyn 13-latka. Przepłynął cztery kilometry, by ratować rodzinę
Źródła: Polskie Radio/PAP/JL