Mierzył z karabinu do Trumpa. Resztę życia spędzi w więzieniu

Wyrok dożywotniego pozbawienia wolności słyszał Ryan Routh, który mierzył do Donalda Trumpa z karabinu w West Palm Beach na Florydzie. Próba zamachu na ówczesnego kandydata Republikanów miała miejsce półtora miesiąca przed wyborami prezydenckimi. 

2026-02-04, 20:05

Mierzył z karabinu do Trumpa. Resztę życia spędzi w więzieniu
Ryan Routh został skazany na dożywocie za próbę zamachu na Donalda Trumpa. Foto: HANDOUT/AFP/East News/zz/Andrea Renault/STAR MAX/IPx/Associated Press

Dożywocie dla zamachowca

O karę dożywotniego pozbawienia wolności wnioskowali przede wszystkim prokuratorzy. Argumentowali to długim okresem przygotowań do zamachu, które miały trwać w sumie kilka miesięcy. 

Według śledczych 59-letni Routh "był gotów zabić każdego, kto stanąłby mu na drodze, a także nie okazał skruchy". Adwokat zamachowca apelował o karę 27 lat więzienia. Routh zapewniał, że nie miał zamiaru zabić Donalda Trumpa i jest gotów poddać się leczeniu psychologicznemu. 

Próba zamachu na Donalda Trumpa

Ryan Routh został aresztowany wkrótce po próbie zamachu we wrześniu 2024 roku. Miało to miejsce niedaleko pola golfowego w West Palm Beach, należącego do Donalda Trumpa. Został dostrzeżony przez agentów Secret Service, gdy ukrywał się w krzakach. 

Mimo tego udało mu się uciec z miejsca zdarzenia. Pozostawił po sobie jednak karabinek szturmowy, z którego strzelał do ówczesnego kandydata, a późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niedługo potem został zatrzymany. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/egz

Polecane

Wróć do strony głównej