Zamach na wiceszefa GRU w Moskwie. "Byłoby dobrze, gdyby dopadli go Ukraińcy"

Władimir Aleksiejew, jeden z wiceszefów Głównego Zarządu Sztabu Generalnego rosyjskiego wywiadu wojskowego, został postrzelony w Moskwie. - Nie można wykluczyć, że trwa wojna podjazdowa pomiędzy rosyjskimi służbami - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Daniel Boćkowski z wydziału stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku.

2026-02-06, 15:40

Zamach na wiceszefa GRU w Moskwie. "Byłoby dobrze, gdyby dopadli go Ukraińcy"
Zamaskowany napastnik kilkukrotnie postrzelił wiceszefa rosyjskiego wywiadu wojskowego generała Władimira Aleksiejewa. Foto: . EPA/RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE HANDOUT

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W Moskwie przeprowadzono zamach na wiceszefa rosyjskiego wywiadu wojskowego
  • Nie wiadomo, jaki jest stan zdrowia generała, ani kto stoi za atakiem
  • - Byłoby dobrze, gdyby to Ukraińcy dopadli tak ważną osobę - ocenił w Polskim Radiu 24 prof. Daniel Boćkowski

Wiceszef wywiadu wojskowego GRU został postrzelony w Moskwie przez nieznanego sprawcę i trafił do szpitala. Nie ma informacji o stanie zdrowia generała Władimira Aleksiejewa. Część rosyjskich serwisów internetowych podała, że napastnik strzelał w plecy wojskowego. Natomiast "Kommiersant" napisał, że zamachowiec postrzelił generała w nogę, rękę i piersi. Według dziennika Władimir Aleksiejew trafił do szpitala w stanie ciężkim. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oskarżył Ukrainę o udział w zamachu na Władimira Aleksiejewa. Oświadczył, że celem zamachu jest "sabotowanie rozmów pokojowych". Pojawiają się też sugestie, że Rosjanie sami chcieli się pozbyć generała, przy okazji zyskując pretekst do zerwania rozmów pokojowych. 

- Wbrew pozorom, byłoby dobrze, gdyby to Ukraińcy dopadli tak ważną osobę - powiedział prof. Daniel Boćkowski. Podkreślił, że Rosjanie "kpią sobie", bombardując w trakcie rozmów pokojowych Ukrainę i nasilając niszczenie infrastruktury krytycznej. - Jednocześnie udając, że tak są strasznie zainteresowani rozmowami, że oni miłują pokój - dodał. Zaznaczył, że nie można wykluczyć, że trwa wojna podjazdowa pomiędzy rosyjskimi służbami i generałami. - Osobami, które w taki czy w inny sposób odpowiadają za wojnę i dużo wiedzą, plus dużo ukradli - powiedział. Wskazał, że trzeba brać pod uwagę, że wyeliminowano generała, przy okazji zrzucając to na Ukraińców. - Obie tezy są równoprawne - stwierdził Boćkowski. 


Posłuchaj

Prof. Daniel Boćkowski gościem Pawła Zielińskiego (Temat dnia) 16:37
+
Dodaj do playlisty

 

"Ukraina musi grać, w której karty rozkładają Rosjanie"

Po zakończonych 5 lutego trójstronnych rozmowach w Abu Zabi, większość ukraińskich komentatorów jest zgodna, że nie nastąpił tam żaden przełom, a Rosja wciąż gra na czas. Zarówno amerykańska, jak i ukraińska delegacja rozmowy w Emiratach opisały jako konstruktywne, nie podając więcej szczegółów. - Najgorsze jest to, że Amerykanie, a właściwie Trump, bardzo by chciał, żeby one były konstruktywne z jego punktu widzenia - powiedział ekspert. Podkreślił, że "niestety Ukraińcy muszą grać w grę, w której karty rozkładają Rosjanie". - Rosjanie doskonale wiedzą, że w momencie, w którym Ukraińcy stwierdziliby, iż te rozmowy nie ma sensu i odeszliby od stołu, oni mieliby carte blanche, że nie ma z kim rozmawiać i jeszcze bardziej naciskaliby na Trumpa, żeby odpuścić sobie Ukraińców - wyjaśnił. 

Prof. Daniel Boćkowski stwierdził, że "informacje o konstruktywnych rozmowach będą do nas płynęły", ale rozmowy nie będą konstruktywne ze względu na żądania terytorialne Rosji i jej oczekiwania dotyczące Donbasu. - Więc Ukraina jest zakładnikiem tej polityki, a Rosja jest zakładnikiem Putina, który musi cokolwiek udowodnić - ocenił. Jak wskazał, Putin na razie niczego nie udowodnił, ale liczy na efekt psychologiczny zamarzania ukraińskich miast. - Dziwię się trochę Putinowi, bo mógłby sobie przynajmniej parę filmów odkurzyć radzieckich o blokadzie Stalingradu, jak wtedy było - dodał. - Założenie, że Kijów padnie tylko dlatego, że że zniszczy się infrastrukturę energetyczną jest absurdalne i tylko w mózgu chorym Putina mogło się wylęgnąć - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Zieliński
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej