Zełenski rozpisze wybory? "Nie będzie działała zasada wzajemnego szacunku"

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez "Financial Times" Wołodymyr Zełenski planuje zorganizowanie wyborów oraz referendum ws. porozumienia pokojowego z Rosją. - W Ukrainie już dawno nie obowiązuje zasada niekrytykowania się nawzajem. Wiemy, jakie afery korupcyjne były w ostatnich miesiącach i latach oraz jak wygląda tamtejsza scena polityczna, która jest mocno skłócona, wręcz się nienawidzi. Wybory zawsze są ryzykiem powrotu do polityki w czasach wojny - stwierdził w Polskim Radiu 24 Rusłan Szoszyn ("Rzeczpospolita").

2026-02-11, 11:36

Zełenski rozpisze wybory? "Nie będzie działała zasada wzajemnego szacunku"
Wołodymyr Zełenski. Foto: Kin Cheung/Associated Press/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 24 lutego Zełenski ma ogłosić swoją decyzję dotyczącą wyborów i referendum 
  • Ze względu na aktualną sytuację ostatnie wybory prezydenckie w Ukrainie odbyły się w 2019 roku 
  • Jak podkreślił Szoszyn, Rosjanie wykorzystują Stany Zjednoczone, aby naciskać na Ukrainę

"Financial Times" przekazał, że 24 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski planuje ogłosić swoją decyzję dotyczącą organizacji wyborów oraz referendum w sprawie porozumienia pokojowego z Rosją. Pośpiech przywódcy ma być konsekwencją nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych. Zełenski poinformował, że Donald Trump postawił Ukrainie i Rosji ultimatum dotyczące zakończenia wojny, która według lidera USA powinna zakończyć się do czerwca. W innym wypadku Waszyngton ma zrezygnować z udziału w negocjacjach pokojowych. 

Gość Polskiego Radia przyznał, że przeprowadzenie wyborów w Ukrainie może wiązać się z pewnym niebezpieczeństwem. - Znacząco spóźnione są wybory parlamentarne oraz prezydenckie, a w Ukrainie już dawno nie obowiązuje zasada niekrytykowania się nawzajem. Wiemy, jakie afery korupcyjne były w ostatnich miesiącach i latach oraz jak wygląda tamtejsza scena polityczna, która jest mocno skłócona, wręcz się nienawidzi. Wybory zawsze są ryzykiem powrotu do polityki w czasach wojny. Jest ryzyko, że doprowadzą one do destabilizacji Ukrainy, do konfrontacji wewnątrz ukraińskiej i na to stawia Władimir Putin - ocenił.

Skomplikowane tło polityczne

Ekspert podkreślił, że Ukraina przeżyła w ostatnim czasie poważne kryzysy, między innymi związane z aferą korupcyjną. - Najgłośniejszym przykładem była dymisja szefa administracji biura prezydenckiego. To był potężny wstrząs wewnątrzukraiński. Było też zatrzymanie Julii Tymoszenko, która zarzuca władzom w Kijowie, że uprawiają autorytaryzm i walczą w ten sposób z konkurencją polityczną, co trzeba traktować z dużym dystansem - wskazał. 

Według Szoszyna wszystko wskazuje na to, że będzie tam gorąca walka polityczna. - Kiedy Zełenski rozpisze wybory, nie będzie już działała zasada wzajemnego szacunku w warunkach wojny. Dla Rosji to jest idealna sytuacja. Mówimy o realiach, gdzie nie ma umowy pokojowej. Jeżeli ona będzie sabotowana przez Rosję, a Stanom Zjednoczonym dalej z jakichś przyczyn będzie zależało na naciskach na Ukrainę w sprawie wyborów, to jest to ogromne ryzyko dla wewnątrz ukraińskiego konfliktu - zaznaczył.

Gość audycji stwierdził, że Rosja zdaje sobie sprawę, że aktualnie w sposób militarny nie jest w stanie wygrać wojny. - Próbują poprzez Amerykanów wysadzić Ukrainę od środka. Pamiętamy słynne konflikty Zełenskiego z Trumpem. Oczywiście wszystko, co dzieje się publicznie to tylko owoc rozmów zakulisowych, więc widzimy te konsekwentne próby. Z różnych informacji wynika, że Stanom Zjednoczonym zależy, aby zakończyć siłą ten konflikt (...), ale trudno uwierzyć, że Ukraińcy zdecydują się na przeprowadzenie wyborów bez umowy pokojowej - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej