Kto krzyczy głośniej, ten rządzi? "Mniejszość musi być wyrazista"

Brutalizacja języka oraz przeniesienie dyskusji politycznych na platformy społecznościowe stałą się normą. Eksperci zauważają, że politycy biorą coraz mniejszą odpowiedzialność za słowa. - Wiedzą, że nie ma określonego karania za takie zachowanie, a moim zdaniem powinno być. To ewidentne - powiedział prof. Paweł Nowak, językoznawca i medioznawca w Polskim Radiu 24.

2026-02-11, 11:33

Kto krzyczy głośniej, ten rządzi? "Mniejszość musi być wyrazista"
Politycy korzystający z telefonów. Foto: Marcin Obara/PAP

Najważniejsze informacje:

  • Język w przestrzeni publicznej jest coraz bardziej radykalny
  • Politycy biorą za swoje słowa coraz mniejszą odpowiedzialność
  • Wiedzą, że nie ma określonego karania za takie zachowanie, a moim zdaniem powinno być - powiedział prof. Paweł Nowak

Eksperci zauważają, że język w polityce staje się coraz bardziej brutalny i radykalny. Bardzo często pojawiają się też wulgarne zwroty, a dyskusje dyplomatyczne odbywają się na platformach społecznościowych.

Prof. Paweł Nowak, językoznawca i medioznawca, wskazał, że obecnie o tym, kto zostaje przywódcą czy ważnym głosem społecznym "decyduje większość". - A większość nie idzie w parze z elitarnością. Nie są to osoby wykształcone i zwracające uwagę na formę i sposób komunikacji. Drugą grupą osób, które wybierane są na liderów są osoby, które cynicznie dopasowują się do wyborców. Chcą zyskać przychylność i utrzymać władzę - tłumaczył.

Ekspert dodał też, że jedyną opcją, by mniejsza grupa miała wpływ na większą, jest całkowita radykalizacja. - Mniejszość musi być bardzo wyrazista, zauważalna, mówiąca bardzo jasnym, dosadnym i niestety brutalnym, wulgarnym językiem. Gdyby to była niuansowa rozprawa o różnicach pomiędzy różnymi politycznymi stronnictwami, to pewnie nikt by na to nie zwrócił uwagi - tłumaczył w Polskim Radiu 24.

Podkreślił, że wspomniane radykalne mniejszości "zawłaszczają poglądy bardziej neutralnej większości". - To się dzieje przez to, że są takie wyraziste. Mówią to, co większość myśli, używając słów takich, jakich się od nich oczekuje - przekazał. - Trzeba mówić językiem większości, a język większości jest dosyć prosty, bo większość osób nie ma kompetencji komunikacyjnych - powiedział gość Krzysztofa Grzybowskiego.

Posłuchaj

Posłuchaj

Prof. Paweł Nowak gościem Krzysztofa Grzybowskiego (Temat dnia) 17:40
+
Dodaj do playlisty

"Jest przyzwolenie na więcej w dyskusji pomiędzy politykami"

Prof. Nowak zauważył, że obecnie coraz mniej osób bierze odpowiedzialność za swoje słowa. - To jest naprawdę problem. Kiedyś znaczenie i funkcje języka były wyraźnie ograniczone - tłumaczył w Polskim Radiu 24. - Warto podkreślić, że to nie jest do końca tak, że nie bierze się za to odpowiedzialności, tylko odpowiedzialność jest nieuświadamiana - stwierdził. Ekspert podkreślił, że wiele osób dostaje kary za wulgarne komentowanie zjawisk społecznych, politycznych czy gospodarczych ale to powolne procesy.

Sprawa wygląda inaczej w polityce. - Jeśli chodzi o życie polityczne, to zostało uznane w prawie, że jest przyzwolenie na więcej w dyskusji pomiędzy politykami. To jest publicystyka. Politycy muszą liczyć się z tym, że skoro są na świeczniku, to mogą spotkać się z krytyką. Dlatego w stosunku do siebie pozwalają sobie na za dużo. Wiedzą, że nie ma określonego karania za takie zachowanie, a moim zdaniem powinno być. To ewidentne - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej