Amerykanie oddają kluczową bazę. Historyczny zwrot na Bliskim Wschodzie

Amerykańscy żołnierze wycofali się z kluczowej bazy wojskowej At-Tanf w Syrii. Obiekt został przekazany nowym władzom w Damaszku. Ten ruch postrzegany jest jako kamień milowy w relacjach amerykańsko-syryjskich po obaleniu rządów Baszara al-Asada. Potwierdzają to zdjęcia satelitarne opublikowane przez Agencję Reutera. 

2026-02-12, 21:10

Amerykanie oddają kluczową bazę. Historyczny zwrot na Bliskim Wschodzie
Baza At-Tanf na zdjęciach satelitarnych . Foto: Reuters

Koniec misji w At-Tanf

O zakończeniu wycofywania amerykańskich wojsk z bazy At-Tanf poinformowała w czwartek armia USA. Obiekt znajduje się w strategicznym miejscu - u zbiegu granic Syrii, Jordanii oraz Iraku. Została utworzona w 2014 roku jako węzeł komunikacyjny dla sił walczących z bojownikami Państwa Islamskiego (ISIS). 

Terrorystyczna organizacja w tamtym czasie kontrolowała dużą część Iraku i ogarniętej wojną domową Syrii. Była ważnym punktem aż do pokonania ISIS w 2019 roku. Później stanowiła przeciwwagę dla wpływów Iranu w regionie. 

Nowa era w stosunkach USA-Syria

Po obaleniu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku Donald Trump chciał znormalizować stosunki z nowymi władzami, na czele których stanął obecny prezydent Syrii Ahmed al-Szara. Amerykański przywódca spotkał się z nim w Białym Domu w listopadzie ub. roku

Wówczas syryjski prezydent podjął decyzję o przyłączeniu się jego kraju do koalicji walczącej z pozostałym terrorystami z ISIS. Mimo tego w Stanach Zjednoczonych panuje niepewność co do decyzji administracji o wycofaniu z bazy At-Tanf.

Analitycy mają wątpliwości

David Adesnik z waszyngtońskiego think tanku Foundation for Defense of Democracies ma wątpliwości, czy Syria zdoła przejąć inicjatywę w walce z bojownikami po wycofaniu amerykańskich żołnierzy. Zresztą przeszłość Ahmeda al-Szary również nie jest krystaliczna, ponieważ należał do islamskich ugrupowań i był jednym z dowódców Al-Kaidy. 

- Syryjska armia wcieliła do swoich szeregów tysiące byłych dżihadystów - podkreślił Adesnik. - Misja w Tanf stanowiła również przeszkodę dla działań Iranu i jego sojuszników, którzy wysyłają broń przez Syrię do Hezbollahu w Libanie. To samobójcza bramka - ocenił. 

Amerykanie przenoszą się do Jordanii

Przejęcie bazy od Amerykanów potwierdziło syryjskie ministerstwo obrony. O przekazaniu dowodzenia nad obiektem informował także Pentagon. Wojskowi zaznaczali jednak, że w razie konieczności są gotowi do reakcji. 

- Siły zbrojne USA pozostają gotowe do reagowania na wszelkie zagrożenia ze strony ISIS pojawiające się w regionie. Wspieramy przy tym działania partnerów mające na celu zapobieganie odrodzeniu się siatki terrorystycznej - powiedział admirał Brad Cooper z centralnego dowództwa armii USA. 

Reuters przekazał - powołując się na dwa źródła - że wojska amerykańskie, które wycofały się z At-Tanf, będą teraz stacjonować w Jordanii. W tle jest również porozumienie z Syrią, na mocy którego Syryjskie Siły Demokratyczne (kurdyjska organizacja opowiadająca się za autonomią przyp. red.), walczące od lat z Państwem Islamskim, zostały włączone do centralnych instytucji Syrii. 

Wstęp do szerszego wycofania sił?

Według źródła zaznajomionego ze sprawą wycofanie z At-Tanf może być wstępem do szerszych działań tego typu ze strony USA. Zresztą administracja amerykańska odstępuje także od strzeżenia więzień, w których przetrzymywani są bojownicy ISIS. Chodzi o kilkanaście zakładów. 

Więźniowie, którzy byli wysoko postawieni w strukturach Państwa Islamskiego, od ubiegłego miesiąca są wysyłani do Iraku. Jednocześnie kontrolę nad więzieniami stopniowo przejmują władze syryjskie. 

Czytaj także:

Źródło: Reuters/egz

Polecane

Wróć do strony głównej