Skandal na meczu Ekstraklasy. Na murawę musiała wkroczyć policja

Do scen przypominających najgorsze momenty na piłkarskich boiskach w latach dziewięćdziesiątych doszło w spotkaniu Radomiak - Korona Kielce. Starcia piłkarzy z kibicami, rozcięta głowa jednego z działaczy, policja na murawie - te obrazki mogą poskutkować poważnymi karami dla zespołu z Radomia.

2026-02-13, 21:21

Skandal na meczu Ekstraklasy. Na murawę musiała wkroczyć policja
Starcia na murawie w meczu Radomiaka z Koroną Kielce. Foto: Printscreen z X/sz_janczyk
Czytaj więcej:

Gorąco po meczu Radomiaka z Koroną

Jeśli chodzi o aspekt piłkarski, spotkanie pomiędzy Radomiakiem i Koroną Kielce przyniosło wygraną gości w "świętej wojnie", jak nazywane są często te starcia. Można było spodziewać się, że będzie to mecz podwyższonego ryzyka i może dojść do ostrej walki na boisku lub kilku incydentów. To, co wydarzyło się po ostatnim gwizdku, przerosło jednak najgorsze możliwe scenariusze.

Zaczęło się od czerwonej kartki Goncalo Feio, który obrażał sędziego Daniela Stefańskiego, zarzucając mu korupcję. Korona zdołała wygrać 2:0, lecz ostatni gwizdek wcale nie uspokoił napiętej atmosfery. Najpierw doszło do ostrej wymiany zdań, potem do przepychanek pomiędzy zawodnikami obu drużyn. To jednak nie był koniec. 

Sytuację opanowała dopiero policja

"Walki na murawie, atak na kibica, z drugiej strony kibic Radomiaka trafił jakimś przedmiotem kogoś z działaczy Korony na murawie. Rozcięta głowa i karetka" - relacjonował Szymon Janczyk z portalu Weszło.com. Ostatecznie sytuację udało się opanować, jednak doszło do tego dopiero po interwencji policji.

Można spodziewać się, że w najbliższym czasie Radomiak będzie musiał liczyć się z surowymi karami. Dziennikarz opublikował też nagranie z zajść - uwaga, zawiera ono wulgaryzmy.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej