Rolnicy obawiają się kolejnej umowy handlowej UE. "Polityka salami"
Komisja Europejska negocjuje porozumienie o zniesieniu barier w handlu z Australią. W Polsce najbardziej zagrożoną grupą będą producenci wołowiny. - Po kawałku odcinamy kolejne opłacalne sektory produkcji rolnej w imię interesów geopolitycznych, bo Australia posiada metale ziem rzadkich - mówi Polskiemu Radiu Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Beata Płomecka
2026-02-15, 10:00
Producenci wołowiny obawiają się umowy handlowej UE z Australią
Obecnie Australia eksportuje na unijny rynek niewiele ponad 8 tysięcy ton wołowiny i chce zwiększyć ten eksport do co najmniej 40 tysięcy ton. Jacek Zarzecki, jeden z najbardziej wpływowych rolników w kraju powiedział Polskiemu Radiu, że umowa jest zagrożeniem. Zwrócił uwagę, że Australia specjalizuje się w przygotowywaniu wołowiny kulinarnej.
- To jest bardzo niebezpieczne dla europejskiego sektora wołowiny, ponieważ podobnie jak w przypadku wołowiny z krajów Mercosur, jest to wołowina premium, przy czym ta australijska ma o wiele wyższą jakość. To jest wołowina stekowa - podkreślił.
Zarzecki przypomniał, że do Unii Europejskiej importowana będzie także wołowina z krajów Mercosur. - Jeżeli to dodamy, to robi się coraz większe zagrożenie dla europejskiego, a przede wszystkim polskiego sektora wołowiny, który działa głównie na rynku eksportowym - uważa wiceszef Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
"Polityka salami"
Jacek Zarzecki podkreślił, że do tej pory Komisja nie przedstawiła żadnych propozycji chroniących europejski, w tym polski, sektor wołowiny, przed importem z Australii. - To jest taka polityka salami, czyli odcinanie po kawałku kolejnych opłacalnych sektorów produkcji rolnej i poświęcanie ich w imię interesów geopolitycznych. Wiadomo, że Australia jest potężnym graczem, jeśli chodzi o metale ziem rzadkich, przede wszystkim lit - powiedział.
Negocjacje Unii Europejskiej z Australią rozpoczęły się w 2018 roku, ale pięć lat później utknęły w miejscu z powodu sporu o wielkość kontyngentów eksportowych, między innymi właśnie na wołowinę, a także na jagnięcinę.
- UE otwiera drzwi Mercosurowi i mówi "chronimy rolników". Polska czuje niedosyt
- Warszawa w grze o unijną agencję celną
Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka