Polscy skoczkowie nie mieliby medalu. Jeden odważny
To był moment, w którym zadrżały serca polskich kibiców. Gdyby nie jedna, stanowcza decyzja Sandro Pertile, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak najpewniej nie zdobyliby olimpijskiego medalu w konkursie duetów. Szef Pucharu Świata po kilku minutach nerwowego oczekiwania i walki z kapryśną aurą postanowił przerwać zawody i odwołać finałową serię. Ten ruch Włocha uratował polskie srebro.
2026-02-17, 13:53
- Kot zachwycony historią polskich skoczków. Dwa słowa
- Maciusiak ostrzegł Tomasiaka. Ważny przekaz dla 19-latka
- Awantura po konkursie duetów. Sandro Pertile ujawnia kulisy decyzji
Odważna decyzja Pertile zapewniła Polakom medal
To był iście szalony konkurs duetów, który zadebiutował na zimowych igrzyskach olimpijskich. Po dwóch seriach, w trzeciej doszło do załamania pogody, a skocznię w Predazzo nawiedziła prawdziwa śnieżyca. Opadowy armageddon mógł strasznie namieszać w końcowej klasyfikacji, a aura mogła sprawić, że medale dostałyby inne reprezentacje, a nie Polacy.
Przed serią finałową Polacy zajmowali drugie miejsce. W decydujących skokach świetne próby uzyskali Niemcy i Japończycy, którzy walczyli o podium. W tym momencie rozszalała się śnieżyca, w której przepadł Kacper Tomasiak. 19-latek uzyskał zaledwie 124,5 metra, co dało Biało-Czerwonym trzecią pozycję. Pech w tym, że po nim miało skakać jeszcze trzech innych zawodników.
Po kilku minutach przerwy i nerwowego oczekiwania Sandro Pertile - dyrektor Pucharu Świata - stanął przed arcyważnym wyborem, który był kluczowy dla całej rywalizacji. Ostatecznie Włoch postanowił anulować wyniki trzeciej serii i zakończyć zmagania po dwóch.
Pertile postawił na fair play
"Przy takich warunkach kontynuowanie rywalizacji byłoby naprawdę nie fair" - cytuje słowa Pertile serwis sport.pl. Gdyby nie podjął decyzji w duchu fair play, Polska straciłaby medal.
Sytuacja w Predazzo przypomniała kibicom wydarzenia z igrzysk w Pjongczangu. W 2018 roku, gdy u steru był Walter Hofer mimo fatalnych warunków, na siłę przeciągano konkurs. W pamięci fanom zapadł widok czekającego na swój skok Simona Ammanna opatulonego kocem. Szwajcar drżał z zimna i przez wiele minut wypatrywał zielonego światła od jury. Mimo że druga seria była niesprawiedliwa, Hofer nigdy nie przyznał się do błędu.
Podobne rzeczy działy się rok później na mistrzostwach świata w Seefeld. Wówczas Polacy ugrali dużo więcej, bo na przeciąganiu zawodów najbardziej zyskali Dawid Kubacki, który zdobył złoto i Kamil Stoch, który uplasował się tuż za nim.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/sport.pl/mw