Motywacja do pozostania w Polsce 2050. "Wybrałem uczciwość"
W Polsce 2050 doszło do rozłamu, co ocenił wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który należy do ugrupowania. - Nie było najmniejszego powodu do tego, aby nie dać przynajmniej półrocznej szansy dla nowej przewodniczącej oraz zarządu do funkcjonowania i wyciągania formacji z trudnej sytuacji. Uważam ten gest wyjścia za kompletnie niepotrzebny i wyłącznie oparty o niechęć do zaakceptowania wyników wewnętrznych wyborów - komentował w Polskim Radiu 24.
2026-02-20, 18:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 18 członków Polski 2050 odeszło z formacji, by założyć klub parlamentarny Centrum
- Szymon Hołownia stwierdził, że motywacją do opuszczenia partii była "nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz"
- Jak podkreślił Żywno, Polska 2050 pozostaje rzetelnym koalicjantem i nie ma żadnych dyskusji o ewentualnej współpracy z PiS-em
OGLĄDAJ. Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno gościem Kamila Szewczyka
Po wewnętrznych sporach w Polsce 2050 doszło do podziału i odejścia z partii grupy posłów i senatorów, którzy utworzyli nowy klub parlamentarny Centrum, z Paulina Hennig-Kloską na czele. Maciej Żywno został zapytany o to, co sprawiło, że postanowił pozostać w ugrupowaniu założonym przez Szymona Hołownię. - Wybrałem uczciwość i akceptację demokratycznie wybranej osoby na przewodniczącą Polski 2050. Wyraźnie podkreślałem, że nie ustawiłem się w kampanii wewnętrznej zarówno po stronie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, jak i Pauliny Hennig-Kloski, więc obiektywnie przyglądałem się temu, co się działo i nie było najmniejszego powodu do tego, aby nie dać przynajmniej półrocznej szansy dla nowej przewodniczącej oraz zarządu - podkreślił.
Dezerterzy, jak określiła ich Pełczyńska-Nałęcz, jako jeden z głównych powodów odejścia z Polski 2050 wskazują na niedemokratyczną ich zdaniem uchwałę, która blokowała zmiany personalne wewnątrz klubu. - Podjęta uchwała Rady Krajowej, która wskazuje na to, że do 21 marca dla uspokojenia sytuacji nie dokonujemy żadnych zmian kadrowych, bo próbujemy to wszystko ustabilizować i usiąść do stołu, nie jest żadnym kagańcem, a wyhamowaniem swoistego rodzaju histerii, która się pojawiała. Jak widać, może doprowadziła ona do wyjścia, chociaż wszystkie działania po odejściu grupy posłanek, posłów i senatorów wskazują na to, że to było planowane wcześniej - tłumaczył wicemarszałek.
Posłuchaj
Maciej Żywno o zmianach w Polsce 2050 (Rozmowa Polskiego Radia 24) 12:46
Dodaj do playlisty
Przyszłość Polski 2050. "Nie ma mowy o obwąchiwaniu się z prawą stroną sceny politycznej"
Gość Polskiego Radia zadeklarował, że Polska 2050 nadal będzie funkcjonować. - Mamy klub parlamentarny i oczywiście jest on osłabiony, co nie buduje nam komfortu, ale może dla odmiany uspokoiło to emocje i dyskusje wewnątrz, więc to jest jakaś wartość, która spowoduje, że będzie można skoncentrować się wyłącznie na pracy i przymierzaniu się do tego, jak będzie wyglądał 2027 rok - wskazał.
Polityk odniósł się również do ambicji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz do objęcia funkcji wicepremierki, o którą niejednokrotnie się upominała. - Taka obietnica była, natomiast teraz mamy na tapecie zdecydowanie ważniejsze tematy, łącznie z funkcjonowaniem nowego klubu. Słowo dane przez premiera jest jego słowem i dalej cierpliwie poczekamy na jego decyzję - informował. Żywno zaznaczył, że zwłoka premiera nie spowoduje, że członkowie Polski 2050 będą myśleć o wyjściu z koalicji. - To nowy klub, jak widać, koncentruje się na stanowiskach, bo będzie zabiegał o wicemarszałka i o inne funkcje, a póki co nie jest w ogóle przewidywany w umowie koalicyjnej - podsumował.
Czytaj także:
- Opuścili Polskę 2050 przez frustrację? "Zdradzili wyborców"
- Rozłam w Polsce 2050. Senator Trela: współpraca w ramach koalicji musi się odbywać
- Dezerterzy z Polski 2050? Hennig-Kloska: miałam prawo do wybrania swojej drogi
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Dominika Główka